13.08.2025 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
W pierwszej godzinie audycji nowości muzyczne, w drugiej kolejny akcent Biedowo Music Fest. Usłyszycie:- rozmowę Michała Napiórkowskiego z Konradem Żołnierkiem, który koncertem The Jazz Rock Trio zainaugurował 12. edycję wydarzenia- pocztówkę dźwiękową Szymona Tołpy, pokazującą klimat festiwaluFoto Szymon Tołpa
Dzień dobry, przy mikrofonie Karol Kotański, kłaniam się pięknie i zapraszam na środowe wydanie audycji Uwierz w muzykę. Dziś w części pierwszej naszego spotkania tak ekspresem przelecimy przez nowości płytowe i singlowe ostatnich tygodni, no bo to temat z różnych powodów ostatnio przez nas nieco zaniedbany, przynajmniej przeze mnie. Natomiast w części drugiej po godzinie 11 kilka reminiscencji z minionego biedowo Music Festu. Tak się przedstawia plan na nasze dzisiejsze spotkanie. A na dobry początek portugalska grupa Sunflowers, którą prezentuję nie po raz pierwszy. Zespół, który tak brzmieniowo... No chyba dosyć blisko w tym momencie zespołowi Ossis, którego strasznie nienawidzę po tym jak zobaczyłem ich występ na żywo i to wcale nie na tym minionym Woodstocku, tylko wiele, wiele lat wcześniej.
Zasnę! To młoda ekipa z Liverpoolu, zespół Karting i ich nowa piosenka The Twins z dopiskiem 1969. Ja myślę, że brzmieniowo aż tak daleko to może nie sięgają, ale chyba trochę brzmią tak nie dzisiejszo. Jakby się gdzieś tak wychowali na muzyce, która popularna była 20 lat temu. No, poprzednie single mi się bardzo mocno kojarzyły z grupą The Strokes. Ten najnowszy może niekoniecznie, ale mimo wszystko myślę, że gdzieś na początku XXI wieku osadzeni są brzmieniowo.
Ale to dobrze, bo chyba wtedy więcej ciekawego działo się w muzyce rockowej niż teraz. Zespół Karting. Przed momentem ich pierwsze nowe nagranie od marcowej premiery ich trzeciej płyty o bardzo długim tytule, którego nie będę państwu w tym momencie czytał. Kit Capicci zaraz obok. No one said it would be painless Always reaching for that higher social status So be grateful, be gracious When that Christ-like figure of fame comes down to save us Do you use the steps or do you dive?
Posłuchaliśmy tej gitarowej solówki i chyba pomyśleliśmy Not That Bad. No i taki też tytuł nosi najnowsza piosenka zespołu The Nude Party. Ja o tej imprezie golasów to Państwu często wspominam. że to taka kapela, która jeszcze parę lat temu znakomicie potrafiła łączyć kowbojskie nuty, muzykę country z psychodelią. Chyba niewiele się tego stało w tym momencie, przynajmniej w tym najnowszym singlu zespołu The Nudes Party. Not that bad. Mimo wszystko nie taki zły. A teraz Robert Finlay, bardzo ciekawy muzyk, który przez większość życia grał półprofesjonalnie i dopiero na starość, już tak bliżej 70-tki został wyciągnięty, można powiedzieć, wydobyty na powierzchnię przez Dana Auerbacha z The Black Keys.
On Repeat to tytuł tego nagrania z ich trzynastej płyty No Rain No Flowers, amerykańska grupa The Black Keys, która obecna jest już przecież na tym rynku muzycznym dobre 20 lat, chyba nawet dłużej. I muszę Państwu powiedzieć, że w przypadku zespołu z takim stażem i też takim wpływem na scenę dzielę te ich wydawnictwa na dwa rodzaje. Na te płyty, które są przełomowe i naprawdę wiele wnoszą do dyskografii i na te, które po prostu są takie płyty przejściowe. Do której kategorii zaliczam album No Rain No Flowers? Do tej drugiej. Czy to będzie płyta, do której będę chętnie wracał, żeby nawiązać do tytułu tego poprzedniego utworu?
Follow the Sun to już nowe nagranie zespołu Ritual Howls, jednej z moich ulubionych zimnofalowych grup, która pochodzi z Detroit i na Halloween, na 31 października zapowiada premierę swojej najnowszej płyty Ruin. I w takich mrocznych klimatach jeszcze przez chwilę pozostaniemy. Tyleż to razy proszę państwa słyszymy przed wyborami i od jednych i od drugich i od trzecich jakieś obietnice o innej Polsce, no a chyba generalnie poza tym, że zmieniają się gęby to nasza Polska pozostaje taka sama i pewne prawidła rządzące tą Polską również pozostają takie same. I do tego nawiązuje najnowszy singiel Gnieźnieńskiej, żeby jeszcze było ciekawiej, grupy Perlesze.
KONIEC A to już przedziwny projekt na polskiej scenie. Okładka trochę jak z serii Polish Jazz, a w środku, jak to ktoś pięknie napisał, nowa zimna fala black metalu. Zespół Ifrit i nowy utwór Żygacze. Gościnnie zaśpiewał w nim Szrama z Wielkiego Mroku. Wielkiego Mroku, który notabene chyba w najbliższy weekend wystąpi w olsztyńskim Carpenterze. To tak tylko napominam. No ciekawe, ciekawe, co państwo sądzą na ten temat. Ifrit, Żygacze. Zmieniamy już klimat na trochę bardziej rock'n'rollowy, bo mamy też nową płytę, która tak od minionego piątku siedzi w mojej głowie i pomyślałem, że mogłaby dziś choćby we fragmentach wybrzmieć.
Tak się gra rock'n'rolla w Reykjaviku i co ciekawe grają go ludzie urodzeni w 2003 roku. Nowa debiutująca ekipa z Islandii, R.A.M.S. Dwie piosenki tego właśnie składu za nami, Fences oraz Spinning Out. A przed godziną 11 zaśpiewa nam jeszcze Kasia Linz. Kasia Lińs, która zapowiada bardzo ciekawy projekt. Projekt, który będzie hołdem dla Grzegorza Ciechowskiego, ale dla tej nieco mniej znanej twórczości obywatela GC. Oto zapowiedź tej płyty. Piosenka Zasypiasz Sama, a że Kasia Lińs pozostaje moim, tak generalnie, chyba jednym z najlepszych wspomnień z Biedowa, to napomknę tylko, że o tym tegorocznym Biedowie już po wiadomościach po godzinie 11.00.
No i ja się chyba przychylam do tego, bo tak na chłodno myślę, że to było najsroższe granie w tegorocznym line-upie, przynajmniej spośród tych zespołów ze sceny głównej. Granie godne usłyszenia, dlatego zapowiadam Państwu, że już dziś po godzinie 23 w dźwiękach i przydźwiękach retransmisja w całości tego właśnie biedowskiego koncertu norweskiej grupy Red Kite dzięki uprzejmości organizatora. Zapraszam dziś wieczorem, kto nie słyszał albo kto chciałby usłyszeć ponownie. Natomiast ostatnie biedowskie reminiscencje na naszej antenie pojawią się w przyszły wtorek, 19 sierpnia, po długim weekendzie i tę datę również polecamy zapamiętać lub też zapisać, no bo za tydzień we wtorek w audycji Uwierz w muzykę porozmawiamy z zespołem Jim Wisdom, który rozkręcił, uwaga, uwaga, pierwsze pogo w historii biedową Music Festu
Zamykamy oczy i wyobrażamy sobie, na razie tylko wyobrażamy, że mamy na twarzy najcieplejszy, najmniejszy uśmiech jaki potrafimy zrobić. Czy jest jakiś koncert, na który chcecie dziś się udać najbardziej? Heliocentrics, no to oczywiście. ale wszystkie, wszystkie z chęcią zobaczymy, od deski do deski będziemy. No a ja czekam pewnie na bardziej elektroniczne dźwięki, bardziej później w noc. A tutaj będzie fajny, przepraszam, teraz pokazuję palcem, pokazuję palcem, w garażu będzie bardzo fajny koncert post-punkowej grupy Strój Miasta i na to chyba też bardzo czekam, bo jestem w tych klimatach.
W tych kompozycjach są wyraźne odniesienia do Weather Report, wyraźne odniesienia do muzyki Harry'ego Hancocka z lat 70. ubiegłego wieku. Są odniesienia do Johna Schofielda, do Electric Bandu, czyli Chick Corea Electric Band i na basie wtedy John Patitucci. Zagraliśmy jeden utwór, a właściwie taki szkic Mice'a Davisa z okresu jego działalności w latach 70. ubiegłego wieku. Natomiast myślę, że w przyszłości będziemy pracować nad tym, żeby tą stylistykę bardziej zdefiniować i pójść trochę w taką stronę, nie wiem czy słyszałeś, znaczy słyszałeś na pewno, tylko nie wiem czy kojarzysz z nazwą, taki utwór New Order. Przegraliśmy New Order oraz graliśmy jeszcze taki nowy utwór, właściwie najnowszy utwór tego zespołu Circus on Fire i myślę, że to będzie ta docelowa stylistyka. na przyszłość. Myślę, że nie będziemy się już bardzo skupiać na jakby odtwarzaniu i właśnie, tak jak słusznie to określiłeś, stawianiu hołdów konkretnym zespołom, tylko pójdziemy chyba w swoją nową, bardziej oryginalną stronę.
W Biedowie jesteś nie tylko muzykiem, może przede wszystkim jesteś szefem techniki. Dlaczego to miejsce, w którym się znajdujemy, tutaj na zapleczu, gdzie są wątajusze, są samochody, kampery, przyjechali ludzie z całej Polski, dlaczego to pole nazywa się Polem Konnego, Konrada? Właściwie to pole zostało nazwane moim imieniem, ponieważ jako pierwszy tutaj chyba zanocowałem. Jako pierwszy rozbiłem tutaj namiot kilka lat temu. Jest to oczywiście dogadane, bo to jest zdaje się posesja tutaj kogoś z sąsiadów. Jest to wcześniej dogadane, omówione, że legalnie możemy tutaj przebywać. Natomiast mój był tutaj pierwszy i z reguły jest jednym z ostatnich, który jest składany. Także ja jestem na tym polu od czasu kiedy z niego korzystamy, właściwie cyklicznie co roku.
Dodatkowo wspiera nas jeszcze cała grupa wolontariuszy, którzy też tutaj robią wielką robotę przy organizacji, przy takich rzeczach, które po prostu trzeba wykonać, jakby to chodzi o... Organizacje parkingów, organizacje właśnie też pól namiotowych, organizacje takich po prostu rzeczy związanych z infrastrukturą festiwalu. No i to jest kolejna duża grupa ludzi, która nas wspiera i bardzo się cieszymy, że ludzie chcą to robić. Każdego udziału jest po prostu bardzo ważne przy takiej organizacji. Cały team musi się wykazać pewnym hartem ducha, bo tak jak w tym roku non stop deszcz, a wy tutaj pod tymi namiotami od wielu dni już koczujecie. Wiesz co, dla mnie to jest chyba jedyna okazja w roku, kiedy ja na pewno rozstawię namiot, więc nie będę w tym przypadku zważał na warunki pogodowe, to po prostu się musi wydarzyć. Przypuszczam, że większość ludzi po prostu są osoby, które lubią spać w namiocie, bo to ma jakiś swój charakter.
Trzy dni przesiedzieć w namiocie, uważam, że dla mnie jest to wciąż wesołe, wciąż jest to jakaś forma spędzenia wolnego czasu i wakacji. Jak widzisz, poza namiotami są też kampery i przyczepy kempingowe oraz różne inne konstrukcje tutaj. Pół namioty, pół kampery, pół samochod do namioty, więc... Pełna dowolność. Każdy wybiera to, co jest dla niego najbardziej wygodne i komfortowe. Podziwiam ludzi, którzy są w stanie dłużej niż jedną noc spędzić w namiocie. Ja jestem po jednej pierwszej nocy i chyba mam już dosyć. Zobaczymy, co będzie dalej. Opuśćmy na chwilę Biedowo, choć ten zespół w Biedowie grał rok temu. Tomasz chyba kwintet. Tak. zaprezentował wtedy już jeden chyba z ostatnich koncertów z płytą, a 1 sierpnia, parę dni temu, ogłosiliście, lider grupy ogłosił, że jest nowa płyta.
Pewnie jeszcze nie możesz za wiele zdradzać, ale trochę uprzećmy lidera Tomka Chyłę. Co na tej płycie znajdziemy? Nazwałbym to raczej kontynuacją jakby to, co powstało na tym albumie nagranym kilka dni temu. Co to będzie? Myślę, że mógłbym tutaj zachęcić i pozdrowić fanów rocka, bo generalnie tendencja jest właśnie taka, żeby prowadzić ten zespół w stronę rockową. Też na pewno charakter definiuje nasz gitarzysta Krzysiu Hadrych w dużym stopniu oraz Tomek Chyła, który już używa sporo efektów do skrzypiec, przesterowując je. I ta muzyka idzie w stronę rocka. W tym składzie właściwie jest to już trzeci nagrany album. Ten skład funkcjonuje w takiej formie od roku 2020. Widać to, że po prostu z płyty na płytę idziemy coraz bardziej w stronę rocka. Muzyki, z którą każdy z nas miał do czynienia w przeszłości na pewno.
I chyba wracamy do tego po prostu. To się dzieje samoistnie. Właściwie nie ma tutaj jakiegoś narzuconego nurtu przez lidera czy przez kogokolwiek. To po prostu idzie samo w tą stronę i nie przeszkadzamy temu. Tego roku było słuchać również w styczniu tego roku, kiedy zagraliście w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie. Dla Ciebie to pewnie też był jakiś taki powrót sentymentalny, nie tyle do miasta, co do tego miejsca. Tak, ja bardzo lubię wracać do tego miejsca, tym bardziej, że Filharmonia aktualnie ma swoją własną salę, jest oddzielona od szkoły muzycznej, natomiast w momencie, kiedy ja kończyłem szkołę muzyczną pierwszego i drugiego stopnia w Olsztynie, to wszystko działo się jeszcze w jednym budynku i dla mnie to jest zawsze taki powrót, No i oczywiście sporo ludzi pracujących w Filharmonii, to są osoby też współpracujące ze Szkołą Muzyczną. Dla mnie powrót do Idolszczyna, do Szkoły Muzycznej czy do Filharmonii aktualnie jest to zawsze bardzo przyjemna rzecz.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W pierwszej godzinie audycji nowości muzyczne, w drugiej kolejny akcent Biedowo Music Fest. Usłyszycie:
- rozmowę Michała Napiórkowskiego z Konradem Żołnierkiem, który koncertem The Jazz Rock Trio zainaugurował 12. edycję wydarzenia
- pocztówkę dźwiękową Szymona Tołpy, pokazującą klimat festiwalu
Foto Szymon Tołpa