13.08.2025 Szantowisko - Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz
Płyńcie razem z nami :)
A, to ty w tę stronę idziesz. Ja myślałem, że idziesz w tę stronę, że tak oszalałem z powodu aury, że po prostu korzystam z lata pełnymi garściami. To też, to też. Trzema nawet, albo i czterema garściami. Szanty Festival w Sztynorcie. No tak. Od wczoraj. Tak. Potężna impreza. Pewnie, że tak. Trzy dni. Zajman dzieciom wczoraj plus Jack Sparrow Band. To to, co na początku się wyrwałem. Tak, dokładnie, ale musiałem troszkę... Tam telewizja Mazury pokazywała, więc podglądałem. Bardzo dobrze. Dzisiaj już na scenie szkocka trupa i mechanicy szanty. No, petarda. Tak, pod szkockim hasłem. No, a jutro co? A jutro dramat W dwóch aktach. Proszę, proszę bardzo.
Pysznałem, przyjdzie zdechnąć tu do mej wędruski kres Lecz jednak przyszedł tamten dzień, żelazo pęka też Uciekłem w puszcz, tam Jack Dunheave przygarnął mnie jak brat I dzięki niemu wiem już dziś jak słodki zębny smak Z chłopcami z buszu pójdę w noc, rachunki równać krzywd. W dalekiej Anglii zadrży ktoś, pomścimy drugów swych. I wstanie nad zasobą tą wolności pierwszy dzień. Tak zmienię treść legendy o przeklętej połtany wej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Płyńcie razem z nami :)