13.05.2026 Szantowisko - Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz
Płyniemy, płyniemy
Słuchacie radia UWM FM. Uwierz w muzykę. Szantowisko. Zapraszają. Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz. W jednej żarli odwincie z rejkułtna Tysiące zdrow piękno Twe już znalazł i nie ma gamy Twoich barw, a Ty wciąż do mnie i zachłannę tak, urodą swoją skalę pamić nas.
Ale my tak niegrzecznie, jakbyśmy z Ameryki nadawali. Tak? Piotr Kowalewski. Patryk Pulipiowski, czyli nie incognito dzisiaj? No czemu mielibyśmy być incognito? No w sumie, w sumie nie wiem czemu. Czy pan myśli, żeby pojechać i zostać korespondentem, komentatorem? Nie, nie przychodziło mi to na myśl, ale rozumiem, że panu przez myśl. Nie, ja już mam tak, że ja już nie starych drzew się nie przesadzam, proszę pana. Rozumiem, czyli jednak. Nie, nie myślałem o tym, ale kto wie, kto wie, może to się zdarzyć, jak będzie taka potrzeba. Pan co, tutaj u mnie, w mojej tutaj, w moim studio, nie działa nasza strona. A dlaczego?
Chcielibyśmy sprawdzić listę obecności. Czy Olsztyn jest, czy Ełk jest, czy Klewki są? Niech się odezwą nasi stali słuchacze. Czy Rzym? O tak, czy Nowy Jork? Dzisiaj jest mistrz od 21. meczu. Ja wiem, że pan w włoskiej ligi nie, ale dzisiaj... Ale o 21.30 tak. A, zaskoczyłem. A co o 21.30? No pana ulubiony zespół, jako i mój. Gramy dzisiaj? A oczywiście. A czemu tak późno? A no bo w środku tygodnia. No to fantastyczne. Wczoraj, dzisiaj i jutro. 21.30? 36.00 kolejka, tak. Ale tam to już w zasadzie o Piotruszeczkę. Tak, tylko o 100 punktów. Dobrze, panie Piotrze, to my tu mamy teraz do zagrania jeszcze takie pewne zaległości.
Szantowisko. Zapraszają Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz. Wiadr wypędził nas, dał do rejsu znak, więc do łodzi wraz w żagle. pompować czas. Nie można na lądzie przecież gnić, nie wolno z losu tego kpić. Wystarczy na morze, skoro świt, za wiatrem grać w tej pieśni rytm. Płyniemy gdzie wichry rwą, gdzie masztynie botną A słońce przyciąga nas, bo kocha życia blask I nie ma na brzegu nocy dnia, a światła gasną tylko raz I nie ma na brzegu nocy dnia, do śmierci czekaj sam Szlak odmierzył czas do portowych bram
I tak to piorunersi nam zaśpiewali, a wcześniej... Ależ to jest niesamowity zespół, co oni tam wyprawiają. Tak. I tych festiwali natłukli. Daj spokój. Tylko się bawić, a Podlasie to bardzo przyjazna kraina. Nie idźmy w tym kierunku. Idźmy, idźmy, tak. Dobrze, dobrze. Pan pojedziesz, pan pojedziesz, ja się zastanowię. Słuchaj, uzupełnia nam się lista obecności. Tak? O kogo? O Panie i Piotra. Rozszerzyła. Jesteśmy, przepraszamy za spóźnienie, serdecznie pozdrawiam. Nie usprawiedliwiony. Aż tak jesteś? Nie, no weź. Ja tu chciałem, wiesz, zmiękczeć. Czyli co? Zły i dobry policjant. Tylko, że ja jestem dobry.
Muzyka The Kingstones, premierowo w Szantowisku, no chyba z Wrocławia jednak, a nie z Wybrzeża. Chyba tak, bardzo przyjemne. Nieznany panu, mi również nieznany zespół. Mirosław Fischer, skrzypce, śpiew, Wojciech Hercuń, flety proste, flażolety, obój, śpiew, Bartosz Jakubicki, harmonijki ustne, drumla, śpiew. Witold Kiliański, gitara, śpiew Piotr Lasko, śpiew Concertina, akordeon, flażolet i Damian Leszczyński, śpiew mandolina, gitara.
No i autor tekstów praktycznie wszystkich utworów z tej płyty, z tej kasety, z numerem dwa. Łącznie wyobraź sobie czternaście, nie, siedemnaście śladów się pojawiło na tej kasecie, ale tam krótsze formy brytońskie i też instrumentalne. A jak doczytaliśmy w międzyczasie, Piotr Lasko pojawił się w 2008 roku na festiwalu Szanty w Giżycku w składzie zespołu Northwind. No, taka historia. A ja teraz trochę o koncertach. Chciałby pan? Bardzo, zawsze. Bo nie ma co się dziwić, skoro połowa maja to i sezon festiwalowo-koncertowy już też prawie w pełni.
Wygląda na to, że jedną słuchaczkę już macie przed sceną podczas olsztyńskich koncertów. Już deklaracje padają. Bardzo się cieszymy, bardzo nam miło. Więc publiczność będzie, pan się nie martwi. A my co? My się spotkamy, nie? A my co? Za tydzień. No za tydzień się spotkamy, a dlaczego byśmy mieli tego nie zrobić? Dziękujemy serdecznie za tę godzinę, Piotr Kowalewicz. Patryk Pulikowski, to było Szantowisko 13 maja. No i co, odliczamy niecierpliwie do kolejnego naszego spotkania i zostawiamy Państwa z hasłem. Płyńcie z nami. Na koniec, kochankowie Peggy Brown. Spotkałem ją, był piękny dzień, na spacer wtedy wybrałem się.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz opisują koncert The Kingstones w Szantowisku, w tym skład zespołu i ich występ na festiwalu Szanty w Giżycku.
Zespół omawia plan koncertów na sezon, w tym występy w Gnieździe Piratów, Kołobrzegu, Brennej, Żaganiu i Olsztynie.
Zespół gra piosenki z albumu, w tym 'Chłopcy z Botany Bay' i 'Tysiące Mil', opowiadając o ich nagraniu.
Patryk Pulikowski i Piotr Kowalewicz podzieleni się osobistymi doświadczeniami i wydarzeniami z koncertów, podkreślając swoją pasję do muzyki.
Zespół podziękowuje słuchaczkom i zaprasza do kolejnych koncertów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Płyniemy, płyniemy