09.12.2025 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
W dzisiejszym Uwierz w Muzykę pierwsza część podsumowania roku 2025 w zagranicznej muzyce według Karola Kotańskiego
Smart World i grupa Snapped Uncles ze swojej piątej płyty Hard Times Furious Dancing. Oni znaleźli taką właśnie receptę na ciężkie czasy. Po prostu taniec, wyzwalający taniec. No i jak na zespół z Londynu. to mają takie bardzo krautowe podejście do tej muzyki punkowej, postpunkowej, jak zwał, tak zwał, no ale krautowe, bo jest w tym sporo transu, jest w tym mnóstwo syntezatorów. No po prostu nie brzmi jak zespół z Londynu. Ale może to dobrze, może dlatego są tacy oryginalni w tym, co robią. A kilka tych partii syntezatorowych to tak mocno utkwiło mi w pamięci i aż dziw bierze, że ta płyta ukazała się 28 marca, czyli niespełna rok temu, no a to mam wrażenie taki był instant classic, po prostu słuchasz raz i masz już w głowie na zawsze.
Snapped Uncles. No a teraz zespół, który pokazuje, że tę muzykę punkową, postpunkową można grać nie tylko w Londynie, w Wielkiej Brytanii, można ją grać też w Szwecji i robić to naprawdę na dobrym poziomie. They found her body buried under the ice It is in pristine shape Her hair and nails still look really nice How come you are upset? Do you think she's a threat to you? I can't help if I'm impressed It has nothing to do with you You are consumed by jealousy
To kolejny zespół, który śledzimy od lat, podobnie jak Snapped Uncles, ale chyba dopiero teraz mogę powiedzieć, że oni osiągnęli taki swój pik, swój szczyt w tym roku. Snapped Uncles na piątej płycie, a ci na czwartej. To byli oczywiście Viagra Boys, utwór The Bog Body z tegorocznej płyty Viagra E-Boys. Tak przewrotnie ją zatytułowali. Pogoda dzisiaj nie sprzyja, chociaż w sumie ponad 10 stopni. No to może posurfujemy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym Uwierz w Muzykę pierwsza część podsumowania roku 2025 w zagranicznej muzyce według Karola Kotańskiego