09.01.2026 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski
Dziś trzecia część podsumowania roku 2025 według Michała Napiórkowskiego. Tym razem przegląd polskiej sceny muzycznej
Gdy pod koniec stycznia minionego roku zespół Kury zagrał koncert w Olsztyńskiej Kuźni Społecznej i wtedy prezentując Polo Wirusa jednocześnie prezentował nowe nagrania zapowiadanej już wówczas płyty Uno Lovis Party, Byłem przekonany, że ten album raczej znajdzie miejsce na liście albumów, których słuchać nie należy, które okażą się rozczarowaniem, a jednak stało się zupełnie inaczej. Tak oto trójmiejska formacja po 24 latach wróciła z niespodziewanie dobrą płytą. Michał Napiórkowski, witam w Uwierz w muzykę, podsumowanie filmu. roku w muzyce, w 2025 roku i polska scena muzyczna to do godziny 12, co najmniej, bo być może po 12, jeżeli nie zmieszczę niektórych utworów, to również będę je chciał zaprezentować.
Tu warto też odnotować, że członek tria Immortal Onion Ziemowity Klimek również w wymienionym roku wydał solowy debiut. Na nim znalazło się pięć utworów i w każdym jakiś znakomity, głównie związany z trumiejską sceną muzyczną gość. Krzysztof Hadrych, Michał Jan Ciesielski, Mikołaj Kostka, Jacek Prościński czy Hania Rani. Znaleźli się na płycie zatytułowanej What is my heart now? Ziemowita Klimka z zespołu Immortal Onion. Zostajemy w Trójmieście, ale żegnamy elektronikę, aby sięgnąć po nagrania postpunkowej, rockowej grupy Love Worms, która tak bardzo w naszej redakcji spodobała się swoim debiutanckim albumem.
Zostawiamy Maję, sięgam po zespół Omasta, ekipa z Krakowa, która niczymy przed laty. Michał Urbaniak i jego projekt Urbanator łączy jazz z rapem. To w Polsce już było pokazywane wielokrotnie, że taka fuzja może być bardzo udana. W zasadzie zespół Eaps również wyszedł od tej fascynacji hip-hopem, którą zresztą cały czas gdzieś kultywuje. No a Omasta robi to w świeży sposób. Nie można odmówić kwintetowi z południa Polski, że tak nie jest. Just Report from the Hood, tak nazywa się płyta grupy Omasta.
Jednocześnie dobry i zły to był rok dla zespołu Bielizna z Trójmiasta, miniony 2025. Michał Napiórkowski, witam. Kolejna godziną wiesz muzykę i podsumowanie polskiej muzyki roku 2025. Zaczęliśmy od płyty Bagno, wspomnianej Bielizny, zespołu, do którego mam nieustającą od lat 90. słabość. Dobry rok, bo zespół wrócił z bardzo dobrą, wyważoną, poważną, oczywiście również z ironicznymi poniekąd tekstami Jarosława Janiszewskiego płytą. ale z drugiej strony rok naznaczony, że tak powiem, bagnem tytułowym, w którym znalazł się lider grupy, bagnem zdrowotnym.
A teraz zespół, w skład którego wchodzi muzyk, który dziś odwiedzi Olsztyn i o tym już teraz zaraz powiem. Iwo Sándor and the Gozer Worshippers to taki projekt, który z nienacka pojawił się na muzycznej mapie Polski. Zespół pochodzący z Gdańska, na czele którego stoi Bartosz Boromoborowski, gitarzysta, okazjonalny wokalista, przed laty znany chociażby z grupy Longer Z, tu wspierany przez Dagmarę Cichocką, z którą zresztą pod koniec istnienia Pabulas miał okazję występować. Michał Klama, który również z zespołem Pleń odwiedzał Olsztyn i Paplas, perkusista tej grupy, a także Patrycja Tębska, saksofonistka i Jakub Szwemin, basista grupy.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś trzecia część podsumowania roku 2025 według Michała Napiórkowskiego. Tym razem przegląd polskiej sceny muzycznej