02.12.2025 Wspomnienia z Walkmana - Maciej Cieślik
3 grudnia 2025 r. minie rok od emisji pierwszego, a w zasadzie "zerowego" odcinka Wspomnień z Walkmana na antenie UWM FM. Kolegium redakcyjne WzW zaprasza na I Galę Wspomnień z Walkmana, gdzie na zwycięzców w przeróżnych kategoriach, czekać będą Złote Polonezy.
KONIEC! Wielkie dzięki. Panowie z Biksyca, fantastyczny występ. Ok, czas na drugą dziś kategorię. Najlepsza gra na Commodore 64. Tak jak mówiłem, kategorie są mocno zróżnicowane. Dlaczego akurat Commodore 64?
Albo nie. Co to jest Commodore 64? Moglibyście się zapytać. Otóż był to taki niskobudżetowy, szalenie popularny na przełomie lat 80. i 90., bodajże najlepiej sprzedający się mikrokomputer w historii informatyki. To był dla wielu z nas pierwszy domowy komputer, który był niesłychanie specyficzny. Wyobraźcie sobie, że był do niego dołączany magnetofon, bo gry ukazywały się na kasetach. na takich samych kasetach, na jakich kupowaliśmy albumy do Walkmanów i domowych magnetofonów. No i czasem przez pomyłkę, jak wrzuciło się taką kasetę z grą do Walkmana, to można było zejść na zawał, bo w słuchawkach rozlegał się taki oto dźwięk.
Tak więc gry były na kasetach, ale równie ważne było to, że zanim taką grę się uruchomiło, trzeba było wyregulować głowicę. I wpisywało się wtedy na klawiaturze komendę znak większości HF. Chyba tak. Następnie wciskało się play na magnetofonie i na ekranie pokazywały się dwie ścieżki. które następnie trzeba było wyregulować, żeby były jak najbardziej zbliżone do linii prostych i robiło się to, uwaga, za pomocą śrubokrętu, który wkładało się w specjalny otwór w magnetofonie. No kosmos. Oczywiście my mieliśmy swoje Commodore 64, które załatwił nam tato, mówiąc my mam na myśli siebie i mojego starszego brata Severa, a mówiąc załatwił wykonuje w powietrzu gest powszechnie uważany za cudzysłów.
Z Commodore 64 mam wiele bardzo ciepłych wspomnień, bo był to sprzęt, który mieli także moi koledzy z klasy, moi koledzy z ulicy, a byłem wówczas na etapie może drugiej, trzeciej klasy podstawówki i każdy z tych moich kolegów specjalizował się w innej grze. Okej, przejdźmy może do nominacji. Nominowani są The Great Gianna Sisters, Rick Dangerous i Hans Kloss. Pierwszy z nominowanych, czyli Giana Sisters, to nic innego jak ordynarna zrzynka Super Mario Brothers na Nintendo.
No i tym co jeszcze mi się kojarzy z tą grą jest to, że przychodził do nas taki Tomek z końca ulicy. Tak jak mówiłem, poszczególni koledzy z sąsiedztwa specjalizowali się w poszczególnych grach. No i ten Tomek był specjalistą od Rick Dangerous. Kiedy do nas przychodził, siadał za kompem, łapał za joystick, no bo na Commodore grało się joystickiem, i mówił do Severa, zamknij szafę, a do mnie zamknij drzwi do pokoju. No, nie mógł się skupić, jak miał w zasięgu wzroku otwarte drzwi. To był chyba taki typ człowieka, który lubi trzymać trupy w szafie. No i trzecia gra, Hans Kloss. To polska produkcja, stworzona przez Dariusza Żołnę i wydana w roku 93.
Gra w zasadzie labiryntowa, w której wcielamy się w bohatera serialu Stawka większa niż życie, którego zadaniem jest odnalezienie planów V1, czyli tajnej broni. W hitlerowskim bunkrze, uwaga, w wilczym szańcu. Oczywiście też w to łupaliśmy Secret Service w ręku. I to było bardzo fajne w grach na Commodore, że nawet gry na jednego gracza wymagały pomocy drugiej osoby. I przez to wykształciła się specjalizacja jeden gra, drugi podpowiada. Nie pamiętam aż tak wiele szczegółów na temat tej gry, ale pamiętam, że jeśli kazało się Klossowi zbyt dużo zjeść, to wymiotował. Ok, czas wręczyć statuetkę złotego poloneza.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
3 grudnia 2025 r. minie rok od emisji pierwszego, a w zasadzie "zerowego" odcinka Wspomnień z Walkmana na antenie UWM FM. Kolegium redakcyjne WzW zaprasza na I Galę Wspomnień z Walkmana, gdzie na zwycięzców w przeróżnych kategoriach, czekać będą Złote Polonezy.