Mentionsy Mentionsy
Radio Stacja 4
Radio Stacja 4

Praca pasją na całe życie (Pod jednym niebem #8)

26.03.2026 ·58 min 33 s · 1 rozdział · 1 sponsor

W dzisiejszym odcinku poznamy Mateusza, niewidomego dziennikarza sportowego oraz jego pogląd na życie, zamiłowanie do tego czym się zajmuje, a także jego zawód.

Praca pasją na całe życie Pod jednym niebem 8. Names mentioned Pojedyncze zawodniczki brylowały na polskich i światowych parkietach, bo wtedy Kasia i Kamila Mróz i śp. Agata, która dołączyła potem do Muszynianki z Bielska. Też Tina Lipicer-Janewa i reprezentantka Słowenii, wcześniej tylko Lipicer, potem Janewa, bo weszła za Konstantina Janewa, prawda? Mhm. I wtedy jeszcze Amanta Carter, która ostatecznie do pierwszej reprezentacji Stanów Zjednoczonych się nie przebiła, ale pukała do drzwi i potem jeszcze dołączały kolejne ciekawe osoby.

Staram się zawsze dłużej przytrzymać ten kotlet. W sensie czasowo sobie mieć taki bufor, żeby wiedzieć, że jest podsmażony dobrze. Drodzy Państwo, jak nie wiecie, co zjeść, albo nie chce Wam się gotować, to wiecie, do kogo się udać. Chyba, że tego kogoś w domu nie ma, bo też się zdarza. A tak, bo Ty powiedziałeś, że rzadko jesteś w domu, no kurczę. No, jak wiesz co, powiem Ci szczerze, ja Ci powiem... Zostawisz przed drzwiami. Ja Ci powiem, jaki jest powód tego. Ja po prostu lubię się uczyć nowych tras, nowych dróg. Aplikacja Sengasi Stan Move bardzo mi pomaga w tym, w odkrywaniu nowych miejsc w Krakowie. Ta aplikacja pokazuje Ci, gdzie są przeszkody, w którą stronę się kierować? Może przeszkody nie, natomiast pokazuje, że albo punkt jest z przodu mnie, albo trzeba skręcić.

18:31 · Sengasi Stan Move 7

To się też zdarza. A właśnie, gdzie pracowałeś po ukończeniu studiów? Ojej, to to w ogóle była przygoda... O ile to jeszcze pamiętasz? Nie no, pamiętam doskonale, bo to... Teraz już stary jesteś. Powiem Ci tak, ja pracowałem... Jako dziennikarz sportowy. Zleceniówki wykonywałem na początku tyfuł informatyczny zaraz po studiach. Szkolenia ludzi, tak, bo ja nie tylko dziennikarstwo, ale też tyfuł informatykę uwielbiam. Jedno z drugim się łączy. Dziennikarz sportowy to później, my wspieramy.org. Dużo pisałem o rugby, zwłaszcza o naszym polskim rugby i o biografiach sportowców z niepełnosprawnościami. Odtąd zaczęło się moje zamiłowanie takie bardzo duże do Paralimpiad, czyli do, że tak powiem, Olimpiad osób sprawnych inaczej, specjalnie cytuję Jurka Mielewskiego, bo on nazywa te osoby sprawne inaczej.

Bo tak właśnie jest. Nie no, bo to jest stuprocentowa prawda i ja uważam, że ci, którzy stają na gali Butmany, czyli gali, podczas której wręcza się nagrodę dla najlepszego sportowca, trenera drużyny roku oraz najbardziej przyjaznego środowiska paraolimpijczykom, ten, który tam staje, Ja uważam osobiście i nie tylko ja, jest tyle samo wart, co ten, który staje na gali mistrzów sportu miesiąc później. Wydaje mi się właśnie, że stąd moje zamiłowanie. A po drugie, mieszkam w Brzesku, niedaleko Tarnowa. Tarnów słynie z wielu sukcesów paraolimpijskich. W starcie Tarnów trener Piotr Mazur i cała ekipa. Bartek Todt wcześniej też trener akurat Płymaków kiedyś.

Wiesz co, tylko ja miałem taki nietypowy sposób robienia bazy. Czego nie nauczyły cię studia, a zrobiła to praca? Wiesz co, przede wszystkim odwrócę to i to będzie do wszystkich taka rada. Studia uczą tylko podstaw, na zasadzie odpowiedź na pięć pytań dziennikarskich i tak dalej, ale na pewno nie są w 100% w stanie nauczyć praktyki.

W stu procentach nie są w stanie, bo czasem są takie miejsca, takie momenty i taki czas, że trzeba od schematu odejść. Jeśli ktoś tylko idzie studiami, to nie odchodzi od schematu. Jeśli niepersonalnie miałem Ci powiedzieć, czego mnie studia nie nauczyły, to obiektywnie muszę powiedzieć, że na samym początku nie umiałem odchodzić od schematu. Nauczyły mnie tego pracę. Czyli wszystko musiało być tak sztywno. Nie, po prostu ja myślałem, że tak musi być wszystko. Znaczy no, tak, Ty tak myślałeś, ale okazało się inaczej. Tak, tak. No i zapewne na początku swojego tam stażu czy tam pracy stosowałeś się do tego. Wiesz co, stażu się stosowałem, pracy już mniej. Ale zauważasz różnicę między tym, jak było na początku, jak zaczynałeś pracować, a teraz.

Ja nie zapomnę właśnie komentarza spotkania z Szalkę i wtedy ekspert Adam Nawałka, później selekcjoner jak wiadomo, mówił taką jedną rzecz, że faworytem starcia z niemieckim Szalkę nie jesteśmy, ale jeżeli pokażemy serce na boisku, jesteśmy w stanie to zrobić. I to zrobili. Jak skomentujesz obecną grę piłki nożnej Polski? Wiesz co, zaczyna, myślę, że przede wszystkim bez względu na to, czy na mistrzostwa awansujemy, czy nie, trzeba zostawić trenera Urbana. Dlatego, że wlał nadzieję, wlał optymizm, swój spokój. To, że zna polską piłkę, że trenował polskie kluby, że dobrze wie, jak od podstaw szkolić paru tych chłopaków, znaczy to z Górnika Zabrze, czy Podrzucam Jerzy Brzęczek z reprezentacji do lat 21 i wydaje mi się, że to jest dobry kierunek.

Tylko właśnie, żeby nie było odwrotnie to co ja mówię, czyli żebyśmy pewnego dnia nie pozostawili ich bez opieki. Bo jak to się wydarzy, to jest już po wszystkim. Zostawić 25 metrów wolnego miejsca, on się już tak jest w stanie przedrzeć, że ty nie jesteś w stanie wrócić. Zastanawiam się czy sport bardziej łączy ludzi czy dzieli. No bo tak, teoretycznie współpracują ze sobą. Bez współpracy nie ma wiadomo wygranej i tym podobnych. Natomiast no jeśli... Wywiad Roberta Lewandowskiego z Bogdanem Rymanowskim niestety uświadczył mnie w przekonaniu, że nie zawsze łączy. Gdy doszło do tematów piłkarskich to było w miarę, natomiast gdy Bogdan zaczął go pytać, w sensie Lewandowskiego, O rzeczy związane z codziennym życiem, z jego wiarą, z jego poglądami i tak dalej, to się niestety Lewandowski wtedy odkręcił, mówiąc kolokwialnie, czyli zaczął mówić, że ma niechęć do niektórych piłkarzy, do niektórych ludzi.

Ludzie powinni wprowadzić do siebie samych myśl, że czas jest jeden i nigdy... Nie jest tak, że jest go za dużo albo za mało. Musimy go sobie tak umieć organizować, żeby wszystkim nam się żyło lepiej, żebyśmy na przykład nie pracowali w pojedynku, żebyśmy wspólnie podejmowali wiele inicjatyw, bo w dobrej drużynie jest siła, zawsze. W pojedynku nie jesteś w stanie zdziałać wielkich rzeczy. Czas ucieka, wieczność czeka. Dokładnie tak. A jest coś, co chciałbyś przekazać na koniec dla słuchaczy? Chciałbym na koniec przekazać słuchaczom to, że nie ma na świecie rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania. A jeśli są trudne do wykonania, to zawsze jest ktoś, kogo możemy o pomoc poprosić i nie możemy się bać tego robić, bo człowiek nie jest nigdy sam.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.