Poziom, który nie chce, żebyś go przeszedł. Łamigłówki i zagadaki w grach (Re:start Poscast #10)
W tym, dziesiątym odcinku rozmawiamy o grach łamigłówkowych i najsłynniejszych poziomach, które zmuszały mózgi graczy do niecodziennego wysiłku, aby je ukończyć. Przedyskutujemy również gry, które prowadzącym sprawiły największy problem oraz polecimy i postaramy się zachęcić tytuły tego typu. Zapraszamy.
Ja pamiętam, ale to bardziej jak byłem młodszy, Uncharted to chyba była dwójka albo trójka. Pamiętam, że chodziło o jakąś kolumnę, przestawianie jakiejś kolumny. I nie wiem, wtedy dziewięcioletni Mikołaj po prostu nie potrafił ogarnąć głową, jak mam ustawić kolumnę w jakiś wzór. I pamiętam, że po prostu wyłączyłem. I to chyba było moje ostatnie zagranie w Uncharted'a później przez parę lat. Tak, no ja wtedy po prostu wyłączyłem Uncharted'a, wyłączyłem konsolę i powiedziałem, nie gram. I pamiętam, że no nie grałem z dobre parę lat wtedy. Traumatyczne. Tak. No, czym jest dobra zagadka? Dobra zagadka uczy zasad świata, typu portal The Witness. Nagradza obserwacje typu też w sumie The Witness i Insight.
Ma aha moment, czyli takie, że aha, no okej. Czyli o to mi chodziło. Tak. No tak, o to mi chodziło. The Witness w ogóle fajny przypadek, bo... I jeszcze nie tłumaczy się sama, o. Dobrze. The Witness grałem i Portal też, ale The Witness jest fajny przypadek, bo ta gra polega tylko na łamigłówkach, na szukaniu wzorców, szukaniu wzorów w świecie i one czasem są bardzo dziwaczne, porobione. Ja trochę odpadam na tej grze, ale wrócę do niej. W sensie nie skończyłem, bo po prostu już była za trudna dla mnie, ale wrócę i skończę. Pokonałem ją. Zła zagadka wymaga myślenia jak twórca. Takie stare point and clicki tak mają, że twórca sobie jakoś to zaprojektował i ty dosłownie musisz pomyśleć tak jak on. Czyli, że nie jesteś sam za bardzo w stanie wpaść na to jak to przejść, bo nie siedzisz w jego głowie. Na przykład mamy jeszcze blokuje progres bez wskazówek.
No mi się też wydaje, że duży problem nawet nie leży już w graczach, którzy tego nie chcą, no bo gracze chcą trudnych gier, zresztą sukces Dark Soulsów są bardzo trudne, no mówi wprost, że jednak gracze to lubią. Mi się wydaje, że problem jest właśnie w producentach, którzy, szczególnie tych największych wydawców, którzy myślą, że gracze to są głupki i że trzeba im po prostu jak najbardziej upraszać rozgrywkę. Wiecie Ubisoft, EA i tak dalej, oni robią gry bardzo proste i ten... Kolejną sekcją, jaką mam zapisaną, to Logika, Struktura i Aha Moment, czyli gra The Witness, w której mamy brak tutoriali, gracz uczy się języka gry i zagadki środowiskowe, cień, dźwięk, perspektywa. Czym jest The Witness?
Tak, jest bardzo fajna. No to ja niestety jestem świeży w tym, bo ja nie grałem nigdy. Jeśli chodzi o kolejną zakładkę, to mamy Absurd Sen i Surrealism, w którym właśnie tu sobie zapisałem to viewfinder, ale jednak bardziej jakoś mi się tak skojarzyło, jak zaczęliśmy mówić o tym The Witness, to to bardziej mi tam pasowało jednak. Absurd Sense Surrealism. Pierwsze i najważniejsze. Po prostu filar gier logiczno-zagadkowych. Rusty Lake. Studio, jak i seria Rusty Lake oraz seria Cube Escape, w którą wiem, że Mikołaj grał, bo kiedyś o tym rozmawialiśmy. Rusty Lake. To jest studio, ale tak jak powiedziałem, oni mają też trzy gry właśnie z serii Rusty Lake i w nich... Poziom, który nie chce, żebyś go przeszedł. Łamigłówki i zagadaki w grach Re,start Poscast 10.
I tam są strasznie różne jaja i bardzo fajna sprawa. Napisałem sobie jeszcze Fran Bow, gdzie Zagadka plus Trauma, Przełączanie Światów, Niewinne Mechaniki, Ciężkie Treści. Nie wiem, czy znacie Fran Bow, o takiej dziewczynce Fran Bow. Ja nie znam. Ja pierwszy słyszę. Nie mam czasu, żeby wam pokazać, ale to jest coś ala Sally Face, tylko że bardziej zagadkowy, tylko że nie wiem, czy wiecie, czym jest Sally Face teraz. Dobra, nieważne. No i jeszcze mam maquette, czyli też chyba na zasadzie to jest tych viewfinderów i tego, co mówiłeś wcześniej, czyli The Witness. Na podobnej zasadzie to działa. Maquette, maquette. Okej. Tak, ale sobie nie zapisałem za bardzo co tu jest, bo sobie zapomniałem. Inne przykłady, które nie wiedziałem do jakiej kategorii przypisać, to mamy coś takiego jak Hidden Folks, czyli gra jak kiedyś wspominaliśmy przy Indie'kach o tym, że porównaliśmy to do Where is Waldo, czyli że na wielkiej mapie po prostu szukamy danych punktów.
Tylko, że to jest o tyle grą logiczną, zagadkową, że na przykład macie coś opisane, że dana postać była tam, ale jadła bułkę załóżmy i już jej tam nie ma, bo uciekła. I logicznie musimy dojść do wniosku, gdzie on teraz się schował. I zazwyczaj to jest, mamy jakieś wskazówki, że na przykład jest pokruszona bułka, jakby w drodze gdzieś tam, albo jakieś inne ślady. I też musimy na logikę pomyśleć, gdzie ten ktoś się schował. I naprawdę jest tam różne zagadki właśnie, jak kogoś znaleźć. Ciekawy mały przykład taki. I kolejny inny przykład, tutaj mam napisane A Little To The Left. To są takie minigierki, które głównie na sprzątaniu to bazuje, troszkę jak unpacking, tylko że bardziej właśnie takie logiczne, bo na przykład mamy jakieś wazony i musimy je ładnie poukładać w półce, na półce znaczy, ale...
Nie, ale naprawdę to jest bardzo dobry przykład. Super! Jaki cieszy, uśmiech ducha do ucha. Ale w takich grach właśnie jak A Little To The Left, w tym co powiedziałeś storytellerze i w tym Hidden Folks, bywały momenty, że czasami zwątpiłem i nie rozumiałem, co tu się dzieje i musiałem znaleźć na internecie, jak sobie pomóc. Ale to już były skrajne przypadki, to nie tak, że... Bo ja lubię takie gry zagadkowe oczywiście, jestem mega fanem tych gier i powinienem robić więcej takich gier, ale były momenty, że naprawdę musiałem się poddać. Ale to takie nieliczne momenty. Jeżeli chodzi o starą szkołę, kiedy nie było internetu, to klasyczne Resident Evil to były brak wskazówek, mapy, klucze, sejfy. Głównie właśnie zagadki polegały na tym, że musieliśmy chyba znaleźć jakieś klucze do sejfów lub do drzwi. No, albo tam jakieś były te, jak to się nazywały, jakieś tam herby i tak dalej, żeby dopasować do odpowiednich drzwi.
I to jest git. I to jest jakby okej. Jak chodzi o jeszcze jakieś artykuły, no to na przykład ze strony łowcygier.pl gry logiczne także napisane zostało Unpacking, tylko że nie wiedziałem, czy je za bardzo dostosowywać do danej kategorii, bo Unpacking jest bardziej takie cozy, ale ogólnie ktoś uznał, że to jest też logiczne. No jednak trzeba trochę mózgiem popracować, żeby poukładać przedmioty, bo to gra jest o ułożeniu przedmiotów na półkach. Tak samo jeszcze napisał ten autor tego artykułu o grze Fez. O Jezu, mam Feza, grałem w Feza, fajna gierka, wspaniała. Rzeczywiście. Boże, zapomniałem, że ta gra istnieje. Ale to jest tak samo, jak w ostatnim odcinku Piotrek wspomniał o The Long Dark. Przypomniało mi się, że ja mam ją w bibliotece na Epiku.
Tak, tak, tak. To bardzo na podobnym schemacie co Papers, Please. Quarantine Zone. Tak, o. Na bardzo podobnym schemacie co Papers, Please, ale Czy to jest taka zagadka? Chyba nie. No. To się dowiedz. Jeśli... Jeszcze przeglądałem artykuły różne do tego odcinka, przygotowywałem się, to często też wspominane było The Talos Principle. Coś takiego. Aaa, to jest w ogóle... Nie wiem, czy dobrze przeczytałem. Gra twórców Sirius Sama. Sirius Sama to są takie głupawe, głupawe po prostu strzelanki. A to też słyszałem, że jest bardzo dobra. Mam nawet w listie życzeń. A ja nawet nie wiem, o czym to jest, tak szczerze. W sensie, tylko z opisów wiem, czym jest, ale... To jest taka filozoficzna po prostu gra, która polega dosłownie na łamigłówkach. Że masz po kolei kolejne łamigłówki i jesteś robotem i w ogóle. Może by mi się spodobało.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym, dziesiątym odcinku rozmawiamy o grach łamigłówkowych i najsłynniejszych poziomach, które zmuszały mózgi graczy do niecodziennego wysiłku, aby je ukończyć. Przedyskutujemy również gry, które prowadzącym sprawiły największy problem oraz polecimy i postaramy się zachęcić tytuły tego typu. Zapraszamy.