Mentionsy Mentionsy
Radio Stacja 4
Radio Stacja 4

O "odmienionej" kadrze, ogromnych transferach (Budka Komentatorska #25)

04.09.2025 ·1 godz 19 min

"Wrześniowy odcinek ""Budki Komentatorskiej"" to rzecz jasna omówienie powrotu polskiej reprezentacji do gry, ale również kolejnej serii gier w najlepszych piłkarskich ligach świata."

No i mieć nadzieję, że znowu powtórzymy bardzo fajną historię, a może zrobimy coś więcej, bo... Z całym szacunkiem dla drużyn, które występują w Lidze Konferencji, uważam, że przy odpowiednim losowaniu jeden półfinał dla polskiej drużyny jest możliwy, ponieważ też miejmy na uwadze to, że nie występują już tak mocne drużyny, jak występowały w poprzednim sezonie, przykład Betisu i Chelsea, oczywiście. Uważam dalej, że takie drużyny jak Crystal Palace czy Raiu są faworytami do wygrania Ligi Konferencji, no i też Fiorentina, aczkolwiek Fiorentina już wiemy z doświadczenia, że dwa razy z rzędu przegrała finał Ligi Konferencji. Ale uważam, że polskie kluby mogą coś fajnego osiągnąć. Jedyny zgrzyt, jaki mam do Ligi Konferencji to to, że jest tak samo punktowana jak Liga Mistrzów, co jest dość krzywdzące przykładowo dla takich drużyn jak, nie wiem, Kajrat czy Pafos, o czym powiemy potem, że muszą się mierzyć z takimi zespołami jak, nie wiem, Real Madryt, Bayern czy Inter, a tymczasem polskie kluby punktują z takimi drużynami jak właśnie, no nie wiem, Kubs, Hamrun, Shandia na tym samym poziomie, co moim zdaniem jest trochę bezsensu, ale ile rzeczy w UEFA jest bezsensu, to nikt tego nie wie.

Natomiast faktycznie najgorzej ma chyba ta Jagiellonia, bo oni mają Raju Wajkanu, może to prawda u siebie, ale mają wyjazd do Strasburga, a Strasburg w poprzednim sezonie Ligę pokazał, że potrafi grać na wysokim poziomie. Nie wiem, Paweł, czy ty chcesz coś dodać odnośnie tych polskich klubów w konferencji? Raczej już nie. Dobrze, no to Kuba, możesz nam przedstawić losowanie Ligi Mistrzów. Tak, ponieważ jest za nami również losowanie Ligi Mistrzów i no, kibice takich zespołów jak PSG czy Real Madryt nie są zbytnio zadowoleni z tego losowania, ale po kolei. No Barcelona wylosowała tak, nie będę mówił dom czy wyjazd, bo no dużo byłoby tego wymieniania, po prostu jest 8 spotkań. Ale w jednym szczególnym wypadku wymienię wyjazd, ponieważ wyjazd do Kazachstanu nie maluje się cudownie. Zatem tak, Barcelona ma PSG, Chelsea, Eintracht, Klub Bryż, Olympiakos, Slawię, Kopenhaga i Newcastle.

PSG ma Bayern, Barcelonę, Atalantę, Bayern, Leverkusen, Tottenham, Sporting, Newcastle i Bilbao. Bayern ma Chelsea, PSG, Brugge, Arsenal, Sporting, PSV, Union, Saint-Gilois i Paphos. Chelsea ma Barcelonę, Bayern, Benficę, Atalantę, Ajax, Napoli, Pafos i Karabach. Też uważam, że jedno chyba z cięższych losowań z pierwszego koszyka. Real ma jakże oryginalne spotkania z City i Liverpoolem, które się ani razu nie wydarzyły w ostatnich paru edycjach Ligi Mistrzów. Juventus, Benficę, Marsylię, Olympiakos, Monako i wyjazd do Kajrat-Aumat, czyli 10-godzinny lot do Aumat. Co ciekawe, ten mecz się odbędzie po derbach na Metropolitano, zatem cudownie się ten terminarz ułożył. Inter ma Liverpool, Borussia, Arsenal, Atletico, Slavia, Ajax, Kajrat i UnioSant-Gilois.

Liverpool ma Real, Inter, Atletico, Eintracht, PSV, Marseille, Karabach i Galtasaraj. City ma Dortmund, Real, Bayern, Villarreal, Napoli, Bodoglimt, Galtasaraj i Monaco. Oraz Arsenal ma Bayern, Inter, Atletico, Klub Brugge, Olimpiako, Slavia, Praga, Kajrat i Bilbao. Podałem te drużyny, bo uważam, że to są chyba... No faworyci do wygrania tegorocznej Ligi Mistrzów, jeśli ktoś nie z tego grona zgarnie ten uszaty puchar, to trochę się zdziwię, aczkolwiek jest wiele drużyn, przykładowo z drugiego bądź trzeciego koszyka, które mogą namieszać, w sumie nawet z czwartego, bo do Ligi Mistrzów po paru latach wraca Newcastle i po parunastu wraca Athletic lub Debilbao, czyli ekipa, która no może postarczyć z tymi wyjazdami na San Mames i szczególnie Arsenal będzie miał tam ciekawą przeprawę.

Będzie mecz Barcelony z PSG, a nie wiem dlaczego, ale ja mam wrażenie, że to może być taki potencjalny finał z tej edycji. Aczkolwiek nie wiem, zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Wydaje mi się, że Real też w tym sezonie, tak mi się wydaje, że Real w tym sezonie też może zajść daleko. Nawet myślę, że do jednej drugiej myślę, że mogą zajść. No ale ogólnie jeśli miałbym stawiać na to, jaki może być finał Ligi Mistrzów na przykład w tym sezonie, to bym postawił albo na Barcelona PSG, albo nie wiem dlaczego, na PSG Real Madryt, ale nie wiem. Natomiast cóż, no i mamy, tak jak Kuba powiedział, mamy też ten terminarz, no i pierwsza kolejka będzie w dniach od 16 do 18 września, no i tam Juventus z Borussią Dortmund, mamy chociażby Bayern Chelsea, PSG Atalanta, Liverpool z Atletico. City z Napoli, Newcastle z Barceloną, a natomiast Real Madryt będzie grał u siebie z Marsylią, także no cóż, zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie w tej Lidze Mistrzów.

Czekamy na te wielkie piłkarskie emocje. Paweł, co ty byś chciał dodać o Lidze Mistrzów? Atrakcyjniejszy może i format, jeżeli chodzi o system ligowy, natomiast nie idzie wspamiętać losowania. Po prostu jest to dość trudne, żeby przynajmniej większość spamiętać, a tak to grupami to zawsze mi tak szło, że każdy niemalże zespół bym wymienił, ewentualnie chwilę bym się zastanawiał nad trzema, czterema może, a poza tym wiedziałbym na pewno wszystkie. Natomiast tu nie idzie tego spamiętać i to jest niestety trochę bolączka tego nowego systemu, jak dla mnie oczywiście. Ja tak jeszcze dodam, że w poprzednim sezonie 11 punktów dawało top 24, a 16 punktów dawało top 8 i uważam, patrząc na ten terminarz, że Real w tym top 8 znowu się nie znajdzie, ponieważ wyjazd do Liverpoolu na Enfield, szczególnie dla Trenta, będzie bolesny.

czy nawet tego młodszego Griezmana. To odnoszę wrażenie, że kiedyś za takie zachowanie Simone, no nie chcę powiedzieć jakoś brutalnie, ale po prostu, może nie dosłownie, ale udusiłby Norwega, a teraz to tak, takie wypalenie odnoszę wrażenie jest w Atletico, bo też umówmy się, oczekujesz sukcesów i chociaż przyzwoitych wyników od najlepiej zarabiającego trenera na świecie i od kadry, na którą poszło no ponad 200 milionów. Pfff. Naprawdę brak słów. Przechodząc teraz do spotkania innej drużyny z Madryty, to Real podejmował Majorkę i przegrywał w tym meczu jako pierwszy, ponieważ po rzucie rożnym i dość słabym kryciu człamieni jego bramkę zływa wydat Muriki. Swoją drogą, nie zagłębiałam się w tym, ale jakim cudem Muriki dostał tylko jeden mecz zawieszenia za władowanie się w Joana Garcia, to zostanie tajemnicą i nie wiem, czy chcę w ten temat wchodzić.

A potem Real zrobił remontadę w dwie minuty, bo najpierw po świetnej główce hejse na bramkę zdobył Arda Giler, a potem po świetnej akcji, w której miałem już krytykować Winniego, że nie podaje, to ten sam Brazilecik załadował kapitalną bramkę. W międzyczasie, a właściwie to już po wszystkich bramkach i wydarzeniach padły trzy nieuznane bramki. Jedna to minimalny spalony Mbappe, druga to już spory spalony Mbappe i trzecia najbardziej kontrowersyjna bramka, czyli druga bramka Guillera, która powinna być zaliczona, ale nie wedle zasad, ale wedle jakby dobra gry powinna być moim zdaniem zaliczona, ponieważ w sytuacji, w której Franco ma Santuono, dla którego to było chyba jedyne dobre zagranie w tym meczu, Przedreblował piłkarza Majorki, uderzył w Leo Romana, on odbił piłkę, ona poszła do jednego z obrońców Majorki, on uderzył w rękę Gullera, który dosłownie miał rękę przy ciele i który no dosłownie musiałby sobie ją odciąć, żeby ona nie dotknęła piłki.

I swoją drogą, ta bramka też była kuriozalna, ponieważ tam było tyle odbitek i w końcu Guller wykończył. Jednakże sędzia stwierdził, że to jest ręka trochę nabita, no ale co poradzić. I normalnie bym powiedział, że to koniec meczu w kontekście emocji, ale jednak nie, ponieważ świetną sytuację miał w samą koszta, jednakże ponownie cudowny, fantastyczny, rewelacyjny. Alvaro Carreras uratował Real i swoją interwencją dał chyba te trzy punkty, odnoszę wrażenie. Też pamiętam, że Trent miał dobrą interwencję. I ogólnie cały blok obrony jest do pochwalenia, bo też ponownie duet, Heysen, Militao. Dobrze działa, fajnie działa, mam nadzieję, że długo działa, bo też Miltau miał dobry początek tamtego sezonu, a potem przyszedł mecz z Osasuną i się połamął na cały sezon. I teraz ostatnie spotkanie tego weekendu, które chcę poczuć w Hiszpanii, to oczywiście Rajo Barcelona. Mecz, o którym w ogóle nie wiedziałem, że ma taki kontekst, taki background, bo...

Gdyby nie Garcia, to naprawdę Barcelona mogłaby wyjeżdżać z jakże ciężkiego terenu na Vallecas bez punktów, ostatnio wyjeżdża z jednym. I po bodajże pięciu ostatnich spotkaniach Barcelona dalej ma na Vallecas tylko jedno zwycięstwo. I tutaj powinienem się jako kibic realu cieszyć, bo wow, prowadzimy. Tylko, że ja też wiem, że nas czeka wyjazd na Vallecas. A ja pamiętam wyjazd real na Vallecas. To jest dramat. To naprawdę tam Easy Palazón się zmienia w Prime Ronaldinho. I naprawdę ciężko tam zdobyć jakiekolwiek punkty. Oczywiście mówię to... To jest pełnym szacunkiem do Isiego Palasona, ponieważ jest to niekwestionowana legenda drużyny z Vajekas i ogólnie piłkarz, który jest ponad ten klub, a jednak decyduje się w nim zostać. Taki trochę odnoszę wrażenie Kasus przykładowo, tego Andrea Kramaricza, którego Paweł wspomniał. Ale no nie wiem, to był tak dziwny mecz do oglądania, że nie wiem, swoją drogą w tym weekendzie przynajmniej mi trafiły fatalne spotkania do oglądania, ale o meczu Liverpoolu z Arsenalem...

Zaraz, powiem panowie jeszcze, czy wy chcecie coś dodać na temat La Ligi, czy jest coś, co warto wspomnieć, poza tym, że do La Ligi wraca Antony, co mnie bardzo cieszy? No ja oglądałem cały mecz Barcelony, faktycznie wyglądali strasznie słabo w drugiej połowie. A Joan Garcia, co chłop robił w tej bramie? No przy bramce Frana Pereza nie miał żadnych szans, bo to był stał z bliska i raczej były małe szanse, małe, marne szanse, żeby to bronił, ale ogólnie Joan Garcia, piękny transfer, cudowny piłkarz, piękny bramkarz, fantastyczny bramkarz, a ogólnie mecz to, no średnio, no średnio. Ale cóż, no lepszy ten punkt już na tym Vajekas niż zero. Czyli mówisz, Kuba, że tak, ale mówisz, Kuba, że znowu nowi piłkarze w Realu, czyli między innymi właśnie Hausen, Carreras czy Trent, nie najgorzej jest w Majorką, tak? Powiedzmy, że nie najgorzej.

i Liga Mistrzów, czyli rozgrywki, które są bardzo ciężkie i też patrząc na samo losowanie City, to też szykują się im ciężkie spotkania, bo jest ten Real, wiadomo, jest Bayer Leverkusen, chociaż dobra, Bayer Leverkusen to za Tenhaga to na razie to tak ciężko, no ale mają ten wyjazd do Bodo, mają mecz z Galatasaray, z Monaco, Napoli, z Borussią, z Villarealem, tu nie ma słabych drużyn tak realnie, nawet to Bodo na wyjeździe jest ciężką ekipą do pokonania, zatem Nie wiem, czego się spodziewać po Guardioli, a po Chelsea wiem, że można się spodziewać najlepszego. Pytanie tylko, czy Mareska się czegoś nauczył. Bo pamiętamy, rok temu, okolica świąt, Mareska był w Chelsea drugi. I mówiło się nawet o walce o mistrzostwo. I nagle zespół spadł z rowerka, za przeproszeniem. I z walki o mistrzostwo zaczęła się walka o Ligę Mistrzów i drżenie do końca.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.