Gość dnia: Ilona Paluchowska, Mariola Skomiał, Witek Kurczyński - SpotkajMY się w Skierniewicach (06.02)
We wtorek, 6 lutego Gośćmi dnia Radia RSC byli: Ilona Paluchowska, Mariola Skomiał oraz Witek Kurczyński - przedstawiciele Teatru Realistycznego oraz Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach. W rozmowie Maciej Bąba poruszył temat wydarzenia "SpotkajMY się w Skierniewicach", które odbędzie się 9 lutego (piątek) w 12. rocznicę śmierci Robka Paluchowskiego – założyciela i wieloletniego lidera Teatru Realistycznego, którego wystawa prac będzie towarzyszyła wydarzeniu.
Rozpoczynałem program Gość dnia Radia RSC. Dzień dobry, przy mikrofonie Maciek Bąba. Dzisiaj Państwa, a także moimi gośćmi są Ilona Paluchowska, Mariola Skomiał, a także Witek Kurczyński. Spotkajmy się w Skierniewicach to wydarzenie, nie powiem impreza, powiem, że jest to wydarzenie, ponieważ akurat teatr realistyczny jest na stałe związany z mapą kulturalną świata i mimo, że trochę minęło czasów od momentu, kiedy Robka z nami nie ma, to ten teatr realistyczny cały czas przypomina o tym, że tego typu osoby na terenie miasta funkcjonowały i włożyły swoją własną cegiełkę w to, że inaczej postrzegamy świat. Ilona, cztery lata czekaliśmy na to, żeby Spotkajmy się w Skierniewicach wróciło. Ja rozumiem, pandemia, wojna w Ukrainie, ale czemu te cztery lata musieliśmy czekać? Dlatego, bo czasami potrzeba czasu, żeby spotkać się z dobrą energią i przede wszystkim z potrzebą serca.
Witek, tutaj mówimy na temat tego, że to po czterech latach wraca, że są pytania, co właśnie ze Spotkajmy się w Skierniewicach. Natomiast ty akurat miałeś to szczęście, że akurat Teatr Realistyczny akurat mogłeś obserwować od momentu, kiedy właśnie Robek Paluchowski wymyślił to, że coś takiego, taki twór powinien się na terenie miasta Skiernice pojawić. No i miałeś okazję właśnie, czułeś to, że tworzycie coś innego, coś naprawdę, co spotka się z uznaniem. Chociaż powiem inaczej. Teatr Realistyczny albo się kochało, albo po prostu się nienawidziło. Jak ty uważasz? No właśnie, chciałem troszkę tak powiedzieć, że ciężko mi powiedzieć, czy spotykał się z uznaniem, bo to różnie bywało. Nie wszyscy nas rozumieli i myślę, że też nie wszyscy mogą zrozumieć, po co właśnie ponownie się spotykamy. A jednocześnie to jest faktycznie taka potrzeba, jak Ilona powiedziała.
Ciągle gdzieś tam w nas, we mnie, ale i w pozostałych osobach, z którymi rozmawiam, które tworzyliśmy teatr, jest ta potrzeba co jakiś czas się spotkać, a to jest prosta droga, żeby jeszcze coś dodatkowo Mi osobiście zależało, żeby te osoby, które jeszcze 20 lat temu, bo dla mnie to już jest okres dwudziestoletni, jak na łódzkich spotkaniach teatralnych między innymi występowaliśmy z Robkiem. To dla mnie była potrzeba, żeby te osoby, które teraz znam, a które mnie wtedy nie znały, bądź nie obserwowały tego, co robimy, żeby miały szansę taką namiastkę, zobaczyć część tego, co robiliśmy. Mariola Kolarz, jeżeli chodzi o Teatr Realistyczny i osoby, która była pod skrzydełkami twórców estrady dziecięcej Wierci Pięty.
Czy nastolatkowie dzisiaj się gotowi? Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia. Bardzo bym chciała, żeby byli, ja bym bardzo życzyła wszystkim obecnym nastolatkom, żeby mogli przeżyć coś takiego, jak przeżyliśmy my, żeby mogli przede wszystkim stworzyć taką silną grupę z tak silnymi więziami przyjaźni, które przetrwały tyle lat, że my po 20 latach jesteśmy w stanie zdzwonić się w momencie i zrobić kompletnie nową rzecz, zupełnie nowe działanie, wrócić do pewnych spraw I zrobić z tego coś zupełnie nowego, że mamy z czym wyjść do ludzi, mamy co pokazać i tego bym życzyła dzisiejszym wszystkim młodym ludziom, żeby mieli w sobie tyle pasji i szczęścia też trafić na odpowiednich ludzi. Ja zaczynałem się przy osobie Robka, ponieważ akurat dla mnie to tak. Przede wszystkim to był muzyk punkowy.
Był to artysta, który był artystą, który zadawał pytania. Był to człowiek, z którym, jeżeli się spotykałem na gruncie prywatnym, zawsze był niezadowolony. Wtedy pytałem się go, mówię, Robek, co się stało? Tutaj padało trochę słów, których nie użyjemy na antenie. No i zaczynała się rozmowa. Mniej więcej po 15 minutach ja wiedziałem, co się dzieje i po prostu stwierdzałem, że ja również będę niezadowolony, ponieważ w tym momencie okazywało się, że on pokazywał to, Co się działo z jakąś tam szklaną barierą w mojej osobie? Dla was, Robek, to? Kurczę. Robert bywał zadowolony. Bywał zadowolony. Bywały dobrze zagrane spektakle, bardzo dobrze zagrane spektakle i inne osoby też tak uważały, stąd te nagrody, które się pojawiały. Ale ciężko jest w krótkich kilku zdaniach określić, kim był Robert, bo myślę, że każdy to odbiera inaczej.
Całej imprezie będzie towarzyszyła również wystawa grafik Robka Paluchowskiego. Kończymy dzisiejsze wydanie programu Gość dnia Radia RSC. Przypomnę tylko, że o wydarzeniu, które już na bliższy piątek rozmawiałem z Iloną Paluchowską, Mariolą Skomiał, a także Witkiem Kurczyńskim.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.