Czerwony dywan: Pełnia (26.09)
W sobotę, 26 września, gośćmi audycji "Czerwony dywan" był Duet Pełnia. Rozmawiamy o ich muzycznej drodze, wspólnym tworzeniu i o tym, jak spotkanie dwóch różnych osobowości może przerodzić się w jeden, wyjątkowy muzyczny język. Audycję prowadzi Dagmara Obrębska.
Dzień dobry Państwu. Moimi i Państwa gośćmi są dzisiaj Sonia Hornatkiewicz-Skiba. Cześć, dzień dobry. Dzień dobry. I Andrzej Skiba. Dzień dobry. Dzień dobry, cześć. Czyli Duet Pełnia, znany z naszej anteny z przeboju, mogę już śmiało powiedzieć sentimental. W związku z tym, że jesteście u nas po raz pierwszy, to chciałabym zapytać, jak się zaczęła wasza muzyczna przygoda? Może od Sonii zacznijmy. Ale taka wspólna przygoda już w duecie, czy jakby wracamy w ogóle do takiej... Zacznijmy od korzeni, czyli jak się zaczęła twoja przygoda, potem zapytamy Jędrzeja, a potem jak to się stało, że staliście się Pełnią. Tak, tak, tak. No w zasadzie zaczęło się to dawno temu, kiedy byłam dzieckiem, gdzieś tam przejawiałam pierwsze objawy
Wydaje mi się, że gdzieś tam ja troszeczkę bardziej jestem od tej muzycznej strony, bo zajmuję się właśnie produkcją tych naszych utworów, ale też nie jest tak, że na przykład nie biorę sobie do serca rad Sony nawet na takim ostatnim etapie pracy nad utworem. Ostatnio nawet przy pracy nad utworem Sentimental był taki moment, jest taki bridge, gdzie Przez chwilę nie ma żadnego tekstu i Sonia wpadła na pomysł, żeby trochę to przybrudzić, żeby to nie było takie zbyt ładne, sterylne i żeby tam wrzucić jakąś gitarę, która zagra coś takiego lekko dysonującego, przesterowanego. Jędrek nie był zadowolony. Znaczy nie byłem zadowolony głównie z tego powodu, że to wymagało technicznie po prostu przełączenia wielu funkcji w moim komputerze, żeby dało się znowu coś dograć w projekcie, który już był napakowany wtyczkami, ale już chyba nie wchodził w technikę.
Finalnie wyszło fajnie. Finalnie wyszło dobrze, także nawet jeżeli przez pierwsze 15 sekund byłem lekko naburmuszony, to potem przyznałem sobie rację, że no tak, dobry pomysł. Także wydaje mi się, że nie ma jakiegoś takiego sztywnego podziału, raczej panuje demokracja. Teksty są takie dosyć, nie chcę powiedzieć mocne, ale poruszające takie dosyć głębokie uczucia, tak jak w sentimental, gdzie tak na dobrą sprawę cieszymy się, że ktoś, z kim byliśmy związani ma dobrze, no ale jednak nam brakuje. Te teksty, tak jak w Obwiniam Pełnię, to nie są takie teksty, które są zupełnie bezrefleksyjne. One właśnie skłaniają do refleksji. W tą stronę idziecie, w tą stronę będzie szła pełnia.
Cieszymy się bardzo, że to słychać i widać w tekstach. Staramy się, żebyśmy zawsze byli w stanie opowiedzieć bardzo konkretnie, o czym jest jakiś utwór i żeby nie było takiego, przysłowiowego, takiego, kolokwialnie mówiąc, lania wody, więc każdy utwór wydaje mi się, że niesie w sobie jakąś konkretną emocję. Sentymental... Jest taki trochę słodko-gorzki, prawda? Tak, tak, tak. I to są naturalne uczucia dla nas. Wydaje mi się, że jeśli ktoś był dla nas ważny i jest nadal, to oczywiście, że będziemy wspierać tę osobę i cieszyć się na jej milion planów. Ale z drugiej strony jesteśmy sentymentalni, lubimy wspominać przeszłość z jakąś taką lekką łezką w oku.
Jeszcze raz wrócę tekst, a muzyka, słuchajcie, jak to siadacie, dżemujecie, powstaje najpierw zarys melodii, tekstu, Raczej zawsze powstaje muzyka i serys melodii. Ja jako producent od razu zaczynam produkować. Wiem, że to może nie jest najlepszy pomysł, bo czasami potrafię się wpędzić w taki kozi róg, ale lubię już od wczesnych etapów pracy nad utworem już przelać mój pomysł w głowie na aranż już na komputer. I lubię sobie już ten utwór wyobrazić na przykład, okej, a co by się stało, gdyby bas na przykład zagrał taką partię, a gdyby perkusja już brzmiała wstępnie tak. Sentimental akurat specjalnie się odcięliśmy trochę od tej strefy produkowania i pojechaliśmy na działkę moich rodziców koło Opola, tylko z gitarą akustyczną, bez żadnego komputera, żeby właśnie napisać ten utwór tak, żeby on równie dobrze zabrzmiał po prostu z gitarą akustyczną przy ognisku.
Co dalej? Ile tam macie w tej przysłowiowej szufladzie materiału, żeby to wydać na czymś, na przykład na epce albo na płycie? Dzisiaj właśnie jadąc tutaj samochodem, rozmawialiśmy o tym, w którą stronę możemy popchnąć nasz kolejny utwór. Słuchaliśmy sobie już takiej demówki, którą mamy przygotowaną od miesiąca, ale przez to, że właśnie Sentimental miał swoją premierę, to musieliśmy trochę ten nowy utwór właśnie zepchnąć na boczny plan. No i mówiliśmy właśnie o tym, że jutro musimy przysiąść do tego ostro, bo teraz są trochę takie czasy, że jeżeli premierujemy jakiś utwór, no to najlepiej by było, żeby kolejny już był gotowy praktycznie albo już był w ostatnim stadium gdzieś tam pracy.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Sonia Hornatkiewicz-Skiba i Andrzej Skiba przedstawieni jako goście podczas rozmowy o ich muzycznej przygodzie.
Jędrzej opowiada o swojej muzycznej drodze od skrzypiec do gitar i jak zaczął śpiewać.
Sonia i Jędrzej opowiadają o powstaniu duetu Pełnia, jego nazwie i pierwszym autorskim utworze.
Sonia i Jędrzej opowiadają o zmianach w kierunku muzycznym i decyzji o skupieniu się na autorskie utwory.
Sonia i Jędrzej opisują proces tworzenia utworów, role w produkcji i demokratyczny podział pracy.
Sonia i Jędrzej opowiadają o treściach tekstów i emocjach, które wyrażają w swoich utworach.
Sonia i Jędrzej opowiadają o planach na przyszłość, w tym na wydanie epki i koncept albumu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.