Mentionsy Mentionsy
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje

Czerwony dywan: Basia Giewont (14.03)

17.03.2026 ·24 min 32 s

W sobotę, 14 marca, gościem audycji "Czerwony dywan" była Basia Giewont. W rozmowie Dagmara Obrębska poruszyła temat jej nowego muzycznego projektu "Szeptucha", inspiracji folklorem oraz udziału artystki w polskich preselekcjach do Eurowizji 2026.

I dlatego, mimo tego, że jesteśmy zdrowi, bo wychodzimy z pewnych rzeczy, z pewnych sytuacji, ale też zdrowotnych, ale też takich życiowych sytuacji, wychodzimy na tą prostą tak zwaną, to za każdym razem zostawia to w nas tyle emocji, które sprawiają, że i tak już nigdy nie będziemy czystą białą kartką. I zawsze zostaje taki ślad, który dla mnie jest tym niezdrowym. Właśnie w tej piosence. Skąd ona się tam wzięła? Ja podczas pisania tych w ogóle utworów miałam takie coś, że oczywiście każdy odnosił się do tej etnograficznej książki, na której ja się inspirowałam, którą ja się inspirowałam, bo tutaj muszę podkreślić, że dla mnie wielką inspiracją była książka Góralskie czary pani Katarzyny Ceklasz i pani Urszul Janickiej-Krzywdy. Byłam na wykładzie pani Katarzyny o ziołolecznictwie i na tym wykładzie pani Katarzyna wspaniale opowiadała o czarownicach.

O czarownicach, które jeszcze w 40-tych latach XX wieku składały kości na Podhalu, lepiej niż niejeden lekarz. I dla mnie to było tak ciekawe i takie przejmujące w ogóle i ten temat był mi bliski, bo przecież to się działo obok mnie, na tych samych ulicach, w tych samych domach. I tak też się stało w stosunku do tej książki Góralskie czary, właśnie tych dwóch pań. I miałam coś takiego, że... Brakowało mi w pewnym momencie takiego mojego oddechu w tej płycie, że chciałam jeszcze dołożyć taką swoją cegiełkę do tego wszystkiego, czyli taką siebie z boku, patrzącą na te wszystkie rzeczy i na te wszystkie modły, których tam używam, bo przecież wrzucam tam zaklęcia, dosłownie zaklęcia, które są cytowane w tej książce.

Tak jak teraz Zimna Woda, która była w krajowych kwalifikacjach do Eurowizji, ona mimo tego, że jest taka dość wesoła w samej sobie jako piosenka, To ona też zainspirowała nas do zrobienia teledysku, którym czerpaliśmy ze starych rycin Skoczylasa, Władysława Skoczylasa. Teledysk czarno-biały. Tak, teledysk jest czarno-biały. No właśnie wszystko jest na przekór temu, żeby to było takie prześle i kolorowe. I wydaje mi się, że to jest wygrana gdzieś tego projektu, że szukamy takiej szlachetności w tym wszystkim. Ja też nie ukrywam, że bardzo się pilnuję śpiewając po góralsku, bo ja nie mówię językiem góralskim na co dzień, chociaż w domu ten język bywa, bo mój tata jest góralem i mówi po góralsku i potrafi po góralsku powiedzieć, ale też nie mówi w domu po góralsku, bo już u nas ten język w domu, że tak powiem, wymarł, szkoda bardzo, ale no takie są realia, że mama już nie jest góralką, więc to wszystko się tak miksuje, nie?

I rzadko kiedy coś mojego mi się tak w stu procentach podoba. Mimo tego, że czasem ludzie odbierają to wspaniale, to ja gdzieś tam mam coś, co mi nie leży i nie siedzi dalej i nie umiem tego zwalczyć, ale i tak to już wypuszczam, bo uważam, że też nie ma co za długo trzymać tych swoich artystycznych dział. I piosenka Przytulicie jest dla mnie taką jedną z niewielu piosenek moich, o których powiem, że jest takim... Ideałem moim, do czego chciałam dojść, czyli jest piękną piosenką, balladą, w której śpiewam tym językiem góralskim, ale to jest tak szlachetne, że się przyjemnie tego słucha, że słucha się z taką miłością do tego regionu, z miłością do tej kultury, z miłością też do tych rodziców i czuć w tym bardzo dużo serca. I ja do tego zawsze dążę. Nieraz mi się to nie udaje i wtedy nie pokazuję swojej sztuki, ale kiedy czuję, że to jest na takim poziomie, że nie mam się czego wstydzić, to to wypuszczam.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.