U mnie w rodzinie też nie zadawano za wiele pytań, nie odpowiadano na nie, bo to były jeszcze, jak pamiętam, lata komunizmu, a więc powiedzmy czasami nie były właściwe te odpowiedzi. I na drodze, powiedzmy, dopiero takiego wysączania tych odpowiedzi od moich dziadków, pradziadków, udało mi się zbudować bazę moją własną, która potwierdziła to, że moja rodzina akurat pochodziła ze stanu szlacheckiego i to nie było dobrze widziane w okresie komunizmu. I na bazie tego wszystkiego zacząłem, nawet już to było ponad 30 lat temu, jak zacząłem pierwszy raz sięgać do materiałów, które gdzieś tam udawało mi się zdobyć. Coś ciekawego udało się znaleźć? Na pewno dla mnie takim ambicjonalnym, chyba tym takim najważniejszym znaleziskiem było połączenie mojej rodziny Wilski z Leszczyńskimi.
Żona i sam król Stanisław Leszczyński mieli córkę, która została wydana za króla Francji, Ludwika XV. A więc powiedzmy to spowodowało, że czuję się w jakiś sposób poprzez koneksje rodzinne powiązany również z rodziną królewską francuską. Zwykle szukanie przodków rozpoczynamy od internetu. Ma pan takie wyszukiwarki, które by pan polecił? Bardzo uniwersalną wyszukiwarką jest ogólnodostępna wyszukiwarka, która zgromadziła ponad 62 miliony rekordów i ona znajduje się na stronie genealodzy.pl. To jest bardzo popularna, bardzo intuicyjna wyszukiwarka, a więc polecam z całego serca, że coś takiego istnieje. Oprócz tego warto również zajrzeć do wyszukiwarek regionalnych, bo w procesie poszukiwania przodków warto określić skąd pochodzimy, a więc powiedzmy z jakiego regionu kraju.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.