Reportaż "Nie może być śliczna"
Reportaż "Nie może być śliczna"
No i dlatego ikona jest takim łącznikiem między człowiekiem a Bogiem. Nadaje się do modlitwy. Czego się siostra uczy przy pisaniu ikon? Co siostra odkryła może o sobie w relacji z Pana Bogiem? Co się wydarzyło, jeśli chodzi o pisanie ikon? Myślę, że to jest pogłębienie relacji. Dla mnie w ikonie najważniejsze jest oblicze, oczy, spojrzenie, wyraz tego oblicza, jak ta ikona na mnie spogląda, czy na kogoś, kto przed nią będzie.
Też dołącza się tu taki motyw, że jeżeli piszę dla kogoś, to najczęściej wiem, dla kogo ją piszę, z jakiej okazji, czasem na chrzest. Rodzice chcą, żeby dziecko przy chrzcie otrzymało ikonę, czasem na pierwszą komunię świętą czy bierzmowanie. No i to się zawsze wiąże, że też ta osoba, dla której piszę ikonę, jest jakoś w tym procesie pisania ikony obecna przez moją modlitwę czy intencję, żeby to właśnie było dla niej, dla tej osoby. Każdy może pisać ikony. Każdy może spróbować. Na pewno, bo jest to doświadczenie nie tyle artystyczne, ile właśnie takie spotkanie z Bogiem poprzez ikonę.
Jest msza święta, jest wspólna modlitwa, no i samo pisanie ikony jako też intencja modlitewna. Jej uczestnicy przeżywają bardzo takie rekolekcje z ikoną i ja sama też. Zresztą każda ikona, czy na warsztatach pisana, czy poza, jest jakimś nowym przeżyciem, nowym spotkaniem z tajemnicą Pana Boga. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie, nad tymi, którzy się go boją.
Dom jest miejscem, które jest od lat 70-tych miejscem modlitwy, działania Ducha Świętego, różnych rekolekcji, spotkań. Wiele osób się tu nawróciło, wiele osób przeżyło jakieś swoje odkrycie powołania na przykład. Dlatego nie jest to miejsce takie sobie zwykłe, ale jest miejsce, gdzie można Pana Boga odkryć. Jakiego Pana Boga odkrywa siostra tutaj, ale i też przy pisaniu tych ikon? Jak się daje Pan Bóg poznać? Tajemnice Boże są tak niezgłębione i tak liczne, obfite, bogate, że one się nigdy nie wyczerpią i ciągle człowiek coś na nowo odkrywa. Czy to przez Pismo Święte, czy przez wspólnotę, przez tych, którzy tu przyjeżdżają, przez piękno natury stworzenia Bożego i przez ikony.
Wszystko to się składa na jedno przeżycie drogi z Bogiem, drogi do do nieba. Czy ja tu odkrywam coś szczególnego? Wielką wdzięczność za to miejsce, za to, że mogę być z siostrami i że możemy tu też przyjmować gości różnych, którzy najczęściej przyjeżdżają dlatego, że mają wielkie pragnienia duchowe. Nie tylko po to, żeby odpocząć albo pójść na grzyby albo na ryby, ale też po to właśnie, żeby się tutaj wyciszyć, odkryć w sobie coś i odkryć Pana Boga. Mamy w domu kaplicę. Kaplica jest miejscem centralnym, jest najświętszy sakrament, więc mieszkamy z Jezusem pod jednym dachem. Nie może być lepszego miejsca.
Ikona ma swój kanon, swoje zasady, reguły i nie może być taka byle jaka, nie może być tak zwana... Śliczna. Ikona nie ma być śliczna. Ona ma być piękna, ma być prawdziwa, autentyczna. Ma wyrażać naszą wiarę. To jest zadanie ikony i ma służyć do modlitwy, do wielbienia Boga. Natomiast nie do ozdoby. I tu nie chodzi o to, by być artystą, który wyraża swoją osobowość, swoje subiektywne jakieś przeżycia. Ikona jest wyrazem obiektywnej wiary Kościoła i dlatego warto ją promować. Oczywiście chodzi też o to, żeby te ikony, które powstają na warsztatach, kursach, żeby one były prawidłowe i żeby były też piękne.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.