Reportaż „Modliłam się za każdą część ciała”
Reportaż „Modliłam się za każdą część ciała”
To jest bardzo dużo. To jest nawet dużo na dziecko donoszone do końca, że tak powiem. Ona od początku już była waleczną dziewczynką. Powiedzieli nam też, że... Plusem jest to, że jest dziewczynką, bo dziewczynki są silniejsze podobno, no ale kolejna informacja była taka, że pierwsze cztery doby będą decydujące po prostu. Diana od początku sama nie oddychała, była pod CKP-em. Wiadomo, karmili ją przez sondę, więc to był taki najgorszy widok, podłączone dziecko pod te wszystkie kabelki. Jakie są konsekwencje dla Diany tego, że urodziła się za wcześnie? Z czym Pani musiała się zmagać po opuszczeniu szpitala? Po to, żeby Dianie pomóc. To znaczy tak, Diana na wypisie miała takie tutaj schorzenia jak skrajne wcześniactwo, dysplazja oskrzelowo-płucna, zespół zaburzeń oddychania, retinopatia wcześniaków i krwawienie dokomorowe.
A praktycznie z czym to się wiązało dla Państwa, dla rodziców? Co to oznaczało? To były takie wyroki, które tak naprawdę nie wiadomo było jak się skończą. I tutaj zaspoileruję, że po prostu zdarzył się u nas cud. I Diana wyszła z tych wszystkich objawów. Nie zostało jej dzisiaj nic. Wiązało się to wszystko z tym, że musieliśmy chodzić na rehabilitację. Miała rehabilitację zapewnione w szpitalu po wyjściu. Miała rehabilitację prywatne w domku. Miała wizyty co dwa tygodnie w Gdańsku w poradni szpitalnej. związanej z leczeniem retinopatii właśnie u takich dzieci, ale tak jak mówię, z wszystkiego wyszła obronną ręką. Nie zostało jej zupełnie nic. W tej chwili w oddziale słupskiej neonatologii przebywa pięcioro wcześniaków. Magdalena Kukulska, koordynator oddziału neonatologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.
Mamy też wcześniaka, który przebywa nie stricte w oddziale patologii noworodka, tylko który już... kończąc pobyt u nas w tym takim bardziej intensywnym oddziale, przebywa na sali z mamą na tej części położniczej. Od niedawna udało nam się we współpracy z oddziałem ginekologiczno-położniczym zorganizować taką salę opieki pośredniej również w obszarze tego oddziału położniczego, co jest fantastyczną wiadomością właśnie dla mam. wcześniaków, które kończą już u nas swój pobyt, że mogą one te ostatnie dni hospitalizacji spędzić razem z nimi. Mają wtedy tą naprawdę wyjątkową możliwość, żeby trochę nauczyć się tych dzieci, spędzić z nimi pełne 24 godziny, zobaczyć jak funkcjonują, jak sobie z nimi radzić, jak one jedzą, jakiej potrzebują troski, jakiej regularności.
Jak wczesne wcześniaki są to i też w historii tego oddziału, jakie dzieci udaje się uratować? Polska jest krajem bardzo mocno nastawionym na ratowanie i na pomoc wcześniakom, więc w naszym kraju porody przedwczesne to takie, w których ciąża kończy się po zakończeniu 22 tygodnia ciąży. Więc poród w 23 tygodniu ciąży, dużo przed zakończeniem 6 miesiąca, dużo, dużo, to już są porody i to już są dzieci, o które my walczymy. Nasz ośrodek, będąc ośrodkiem drugiego stopnia referencji, te najmłodsze dzieci, najmniejsze 23-24 tygodnie odsyła do ośrodka trzeciorządowego, czyli przekazuje je pod opiekę ośrodka w Gdańsku. Natomiast w związku z tym, że dysponujemy fantastycznym sprzętem, fantastycznym personelem, fantastycznym zapleczem takim fizjoterapeutycznym i diagnostycznym, to wszystkie dzieci takie właściwe urodzone od 25 tygodnia ciąży.
Są dziećmi hospitalizowanymi u nas i tutaj rokowania zależą bardzo mocno od tego, w którym tygodniu ciąży te dzieci przychodzą na świat. Bo bycie wcześniakiem to jest cała jakby paleta przygód i obciążeń i to ten stopień obciążeń i stopień powikłań jest bardzo mocno uzależniony i wprost proporcjonalny od tego, w którym tygodniu ciąży dziecko przyjdzie na świat. Wcześniak, który urodzi się w 25 tygodniu i waży kilogram albo 900 gramów ma zupełnie inne rokowanie i zupełnie inną długość pobytu, Ilość możliwych potencjalnych powikłań, ilość przygód, które tu przeżywa, zupełnie inną niż dziecko urodzone w 35 tygodniu ciąży, choć i takie miewają problemy i to dosyć znaczne. Więc tutaj bardzo trudno jest generalizować, bo to naprawdę tutaj nawet nie tyle każdy tydzień ciąży jest inny, ale naprawdę każda historia jest inna.
Właśnie chciałam zapytać Panią o to, co Pani i mężowi dawało siłę w tym trudnym czasie? To znaczy, tak ja powiem od razu szczerze, że u nas po prostu takie powiedzenie, jak trwoga to do Boga, to to się sprawdziło, bo wcześniej byliśmy osobami wierzącymi, natomiast wierzącymi nie praktykującymi. Gdy wydarzyła się ta cała sytuacja, to pierwsze co gdzieś tam właśnie ja bynajmniej byłam... W sumie nie wiem, jak mąż do tego podszedł, ale ja siedziałam przy małej, przy inkubatorze i po prostu się modliłam, żeby wszystko było dobrze, że tak naprawdę modliłam się za każdą część ciała, organ, żeby tylko to działało, było dobrze, żeby te wszystkie objawy, o których mówili lekarze, żeby to wszystko od nas uciekło. I chyba to mi dawało taką siłę i taką nadzieję, że może jednak ktoś tam mnie wysłucha. I dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że ktoś mnie wysłuchał.
To zmienia całe życie. Byłoby wspaniale, gdyby bycie wcześniakiem to było tylko świętowanie na dzień wcześniaka, bo to święto, które teraz obchodzimy, to jest naprawdę w naszej pracy najwspanialszy dzień. To jest nagroda za wszystko i dla wszystkich. To jest nagroda dla tych dzieci, nagroda dla tych rodziców, nagroda dla nas. To jest tak radosne i piękne święto. To widać po rodzicach, którzy nas odwiedzili podczas tej wspólnej zabawy, którą zorganizowałyśmy. Widać po rodzicach, którzy przychodzą tutaj do oddziału. To są tak piękne i wzruszające momenty, bo tam wszyscy są radośni. Wszyscy się cieszą. Widzieliśmy się w inkubatorze w momentach trudnych, w momentach, w którym było ciężko, w których mamy były bardzo mocno zrozpaczone, pełne lęku, pełne takiego niepokoju jak to będzie i nagle widzimy się w kulkach i te dzieci skaczą na trampolinie, zjeżdżają ze zjeżdżalni, podrzucają balony i to jest coś wspaniałego.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.