Mentionsy Mentionsy
Radio Plus Koszalin
Radio Plus Koszalin

Relacja z 18. Festiwalu Piosenek Marka Grechuty w Sławnie

17.11.2025 ·5 min 47 s

Relacja z 18. Festiwalu Piosenek Marka Grechuty w Sławnie

W tym roku poziom był bardzo wysoki. Izabela Sazańska-Majszak, dyrektor Słowiańskiego Domu Kultury. Każda osoba, która występuje na deskach Słowiańskiego Domu Kultury, wkłada w utwory Marka Grechuty trochę siebie. Przez to te interpretacje utworów są wyjątkowe, inne, magiczne, czarodziejskie. I jeszcze podłoże widać, że pracują. Ci młodzi ludzie pracują, są to absolwenci szkół muzycznych, aktorzy. Jesteśmy bardzo z nich dumni, że śpiewają w czasach, kiedy króluje inna muzyka, okazuje się, że Marek Grechuta może być ponad wszelkimi pokoleniami. Śpiewali jego piosenki pewnie ich rodzice, a może dziadkowie, a teraz oni są u nas i też je śpiewają.

Dzień dobry, nazywam się Aleksandra Juchniewicz. Biorę udział pierwszy raz, jest to przecudowny festiwal i przyjechałam ze Szczecina. Z jakimi piosenkami wystąpiła Pani podczas przeglądu? Z utworem Magia Obłoków i Wolność. Czym dla Pani są piosenki Marka Grechutek? Utwory Marka Grechuty przypominają mi, jak warto jest pielęgnować starą, dawną muzykę, jak piękne są te utwory, jaki przekaz, jaką interpretację za sobą niosą. I śpiewając te utwory myślę sobie, że kiedyś liczył się tekst, a nie melodia, nie autotune i to właśnie jest najpiękniejsze w utworach Marka Grechuty. Robert Wasilewski, dyrektor Filharmonii Koszalińskiej. To była wielka przyjemność oceniać tych młodych ludzi. Naprawdę to jest 30 wykonawców, właściwie więcej, bo tam były też zespoły, także ponad 30 osób wystąpiło.

Czy twórczość Marka Grochuty jest dla pani wyzwaniem? Czy chętnie pani sięga? W jakiej twórczości w ogóle pani się na co dzień odnajduje bardziej? To jest dla mnie bardzo duże wyzwanie. Z racji tego, że ja na co dzień śpiewam rockowo. Mam zespół rockowy, także to jest dla mnie coś kompletnie nowego i taka odskocznia od tej mojej mocniejszej muzyki. Aczkolwiek kiedyś śpiewałam właśnie takie klasyczne utwory, więc wracam do takich starych korzeni, ale z racji tego, że już dosyć długo śpiewam właśnie bardziej rockowo, mój głos też się zmienił. Ale widzę, że podołałam. Jestem w finale, także bardzo się cieszę. Czy wiąże Pani swoją przyszłość właśnie z estradą? Tak, tak, na to liczę, na to liczę. Jestem na co dzień pielęgniarką, ale jednak tym pierwszym moim wyborem zawsze była muzyka i będzie.

Nazywam się Mateusz Nagórka. Przyjechałem z Koszalina. W tym roku wybrałem jako pierwszy utwór, czyli ten priorytetowy, Nie zapomnisz mojej tęsknoty. Natomiast moim drugim utworem była Igła. Wybrałem takie niszowe utwory właśnie, żeby no między innymi tą też poezję taką mniej znaną promować. Nie zapomnisz mojej tęsknoty. Uważam, że jest właśnie też bardzo pięknym takim utworem, który bardzo dużo wnosi, który opowiada właśnie o tęsknocie za krajem, za ojczyzną, za tym co utracone. A jak się pan czuje w takim repertuarze, poezja śpiewana? Czy to jest coś, po co sięga pan często? Zdarza się mi słuchać również poezji śpiewanej. No i miałem ten kontakt z poezją, że tak powiem, od małego. Od słów między innymi Agnieszki Osieckiej, właśnie po piosenki Marka Grechuty, przez na przykład też również repertuar Edmunda Fettinga. Milena Krumplewska. Słupsk.

Biorę po raz drugi udział w tym festiwalu. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę tutaj też być. Zwłaszcza, że jest to konkurs z super tradycją i też z bardzo, bardzo dobrą atmosferą, więc cieszę się, że mogę tutaj wrócić. Z jakimi piosenkami przyjechała Pani w tym roku? W tym roku śpiewałam Hop szklankę piwa i Twoja postać, czyli dwa bardzo zróżnicowane utwory. Jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza, że miałam możliwość zaśpiewać oba utwory, dlatego, że zostałam poproszona też o drugi utwór. Wyszłam pełna emocji, dlatego, że bardzo tam oddaję siebie też aktorsko-interpretacyjnie. Bardzo też dobrze czuję się w piosence aktorskiej, więc cieszę się, że mogę to komuś pokazać. Czym dla Pani są piosenki Marka Grechuty? To są bardzo uduchowione teksty. Nie dość, że ta muzyka jest bardzo nieoczywista i to widzę też po swoich utworach, to naprawdę zawsze jakieś przesłanie po prostu za tym pozostaje.

Też są to utwory, w których można się bardzo wykazać i poszukać też trochę jakiegoś drugiego dna, jakiejś innej interpretacji, żeby zrobić to inaczej niż to znamy. Dlatego na pewno nie jest to mój ostatni raz z Grechutą.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.