Paweł Kądziela, dyrektor PUP w Słupsku
Paweł Kądziela, dyrektor PUP w Słupsku
No niestety właśnie od początku roku mamy informacje na temat zwolnień grupowych. Zresztą jest też taki obowiązek, jeżeli pracodawca zamierza zwolnić grupowo pracowników, to ma obowiązek zgłoszenia tego do Powiatowego Urzędu Pracy. No i niestety takie dwa zgłoszenia już miały miejsce od początku roku. Jedna firma likwiduje całkowicie swoją działalność. Tam niestety 96 osób zostanie zwolnionych. I w miesiącu maju właśnie te osoby pod koniec maja jakby trafią na rynek pracy. Część tych osób, mam taką nadzieję i jestem przekonany, bo też patrząc wcześniej, jak wyglądało to, jeżeli były zwolnienia grupowe, no i też patrząc na to, jaki mamy poziom rejestrowanego bezrobocia. W dalszym ciągu pracodawcy poszukują nowych pracowników, może nie na taką dużą skalę, jak to było wcześniej.
Natomiast myślę, że te osoby, my jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie z przedstawicielami pracodawców. Chcemy zorganizować takie spotkania jeszcze w firmach, gdzie te osoby będą zwalniane, żeby tam przedstawić naszą ofertę, w jaki sposób z nami współpracować, w jaki sposób szukać pracy. Tak też będziemy działać. Natomiast tutaj taka najnowsza informacja, to na pewno Państwo słyszeli, duża firma z Głobina zamierza zwolnić 150 pracowników. No i tutaj o tyle może być troszkę trudniej znaleźć pracę tym pracownikom, bo informacje z firmy Marcus płyną takie, że to przede wszystkim będą pracownicy administracji. Najwięcej ofert pracy tutaj nie ma co ukrywać, jest tzw. robotniczych, usługowych, te osoby bardzo szybko, monterzy bardzo szybko, z jednej firmy trafiają do drugiej, przekwalifikują się i już mogą pracować.
Tutaj też jesteśmy w stałym kontakcie z pracodawcą, będziemy chcieli organizować spotkania z tymi zwalnianymi pracownikami, oczywiście nic na siłę, jeżeli ktoś nie będzie chciał, to niko nie będziemy do tego zmuszać, natomiast faktycznie to jest ta kolejna informacja. Ostatnia informacja, którą niestety ja jeszcze oficjalnie nie dostałem zgłoszenia do Urzędu Pracy, ale mamy już tutaj kontakt ze związkami zawodowymi, z tą częścią społeczną. Wiem, że trwają rozmowy na temat zwalniania pracowników z całej grupy Unia Famaro. Unia Famaro składa się z trzech firm, z trzech zakładów, które w naszym kraju funkcjonują. Jeden jest oczywiście ze Słupska. Mamy informację, że trwają rozmowy, że będzie zwalnianych około 300 osób. Natomiast z tego co wiem, jeden zakład jest wyłączony, on jest w kraju, a słupski zakład i kolejny jest jakby wyłączony do tych zwalnień.
Nie mamy informacji ile mieszkańców naszego regionu, miasta czy powiatu słupskiego będzie objętych tym zwolnieniem grupowym, ale najprawdopodobniej około 300 osób z całej grupy zostanie zwolnionych. Tutaj oczywiście też, tylko jak dostaniemy tą informację, nasze służby, nasi doradcy zawodowi od razu kontaktują się z pracodawcą i chcemy organizować tam na miejscu spotkania, informować w jaki sposób z nami współpracować, co można uzyskać z Powiatowego Urzędu Pracy. Ja tylko przypomnę, że w zeszłym roku zarówno mieszkańców Słupska, jak i powiatu słupskiego Ze środków różnego rodzaju naszej pomocy skorzystało 800 osób, czyli powstało 150 nowych firm. Nasi przedsiębiorcy dostali do posażenia też około 150 osób zostało zatrudnionych na te miejsca pracy i na różnego rodzaju inne szkolenia, staże zawodowe.
To są te formy, które cieszą się największą popularnością w naszym urzędzie. To nie jest jeszcze zła sytuacja na rynku pracy. W dalszym ciągu mamy 300-400 ofert pracy co miesiąc. Jestem przekonany, że części osób my oczywiście pomożemy, ale część osób w ogóle nie trafi w nasze rejestry i podejmie pracę na wolnym rynku.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.