Łukasz Gładysiak ze Studia Historycznego Huzar
Łukasz Gładysiak ze Studia Historycznego Huzar
Łukasz Gładysiek, Studio Historyczne Huzar. Jak zawsze 1 sierpnia zapraszamy do Sianowa. Sianów pamięta to jest hasło, które towarzyszy nam w tym okresie właśnie w połowie wakacji. Pamięta o powstańcach warszawskich. Zapraszamy na ulicę Łużycką, czyli w nową lokalizację. Będziemy opowiadali tym razem o początku walk na terenie warszawskiego śródmieścia. I ten wybór jest podyktowany tym, że sprowadzamy do Sianowa po raz pierwszy... Obiekt, bo to nie pojazd, to jest działo przeciwpancerne niemieckie, PAK 40, aż z Włodzisława Śląskiego. Jest to oryginalny obiekt, który przywożą nam nasi przyjaciele właśnie ze Śląska. Jest to armata, która została sfotografowana, ten rodzaj, pod Teatrem Warszawskim, pod Teatrem Wielkim, więc chcemy przypomnieć właśnie o tym epizodzie. No co się będzie działo, zapraszamy serdecznie 1 sierpnia o 18.
Oczywiście kilkudziesięciu odtwórców historycznych z całej Polski, jak zawsze. Sianów mam tą specyfikę, że jest jedyną na dzień dzisiejszy inscenizacją przypominającą o Powstaniu Warszawskim na terenie naszego województwa, która trwa praktycznie nieprzerwanie, nie licząc roku covidowego, od 11 lat. Więc jest to już tradycja, jest to też nasza pasja, ale też chęć przekazania tej ważnej pamięci o walczących o stolicę w 44 roku. Wstęp na widowisko jest oczywiście bezpłatny. O godzinie 17 zaczynamy obchodami w Parku Imienia Powstańców Warszawskich, czyli też stały element naszego wydarzenia i stamtąd przenosimy się na ulicę Łużycką, gdzie będziemy czekali w mundurach z uzbrojeniem, no na szczęście takim teatralnym. Jak ważne to jest, żeby w taki sposób upamiętnić tych, którzy zginęli podczas Powstania Warszawskiego, by w ogóle pamiętać o tym dniu, o tych wydarzeniach?
Z jednej strony chcieli zaczynać nowe życie, z drugiej strony nie mieli wyjścia, bo znamy życiorysy, ludzi uciekających przed władzą komunistyczną właśnie na tak zwane ziemie odzyskane i to oni tutaj tworzyli tożsamość tego terenu, choćby pan już świętej pamięci niestety Aleksander Kaczorowski, dzięki któremu w ogóle zaczęliśmy inscenizacje historyczne w Sionowie realizować, bo to jego życiorys, jego historia i to, że jako siedemnastolatek chwycił za broń i walczył z Niemcami o stolicę, To jest tak naprawdę fundament tego, co robimy do dzisiaj, więc ta pamięć jest bardzo ważna, zwłaszcza w czasach współczesnych, gdzie moim zdaniem jako historyka próbuje się zacierać pewne granice wojenne. No tutaj mamy jasno określone, kto jest przeciwnikiem, kto jest tą dobrą stroną, kto jest złą stroną. W przypadku Warszawy roku 44 nie było żadnych wątpliwości.
Jeśli chodzi o stroje, o mundury, no to oczywiście mamy zasoby własne. Każdy, kto przyjeżdża też otrzymuje tak zwane wytyczne i wówczas wie, w czym ma przyjechać, w co ma się ubrać i jak ma się prezentować. No oczywiście mamy stronę niemiecką, bez niej te inscenizacje po prostu nie miałyby sensu, bo jednak przeciwnik jest ważny. Do tego pirotechnika, broń hukowa, w zasadzie filmowa, bo wykorzystujemy naszych kolegów czy koleżanki z firm, które obsługują produkcje filmowe. Także można powiedzieć, że realizujemy film wojenny na żywo. Jest to teatr bardzo widowiskowy, bardzo głośny też, o czym przypominamy, bo efekty pirotechniczne, czy choćby wspomniana przeze mnie broń historyczna, będą wywoływały nieco wyższy poziom hałasu niż zwykle. Natomiast też o to chodzi. Ja myślę, że to przedstawienie właśnie w takiej formie teatru, w zasadzie ulicznego, zewnętrznego,
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.