Mentionsy Mentionsy
Radio PLK
Radio PLK

Odcinek 32 - Niemiło w Kingu

23.12.2024 ·54 min 1 s · 5 rozdziałów

Kosma Zatorski i Grzegorz Szybieniecki omawiają ostatnie wydarzenia w Orlen Basket Lidze. W najnowszym programie o: - Mario Ihringu - Kingu Szczecin - Kryzysie Trefla Sopot - Meczu Filipa Matczaka - Górniku Wałbrzych - Śląsku Wrocław - Spójni Stargard

0:51 · Mario Ihring jako dobre fit dla Kinga Szczecin 1

Ja mówię, panowie, licytujcie się. Kto mnie weźmie? Może doczekamy się sezonu Śląska Wrocław, w którym oni zaczną budowę składu od zatrudnienia rozgrywającego. Być może. To też jest oczywiście dobre rozwiązanie. My też to wszystko oceniamy tak bardzo powierzchownie. Na pewno przed taką decyzją Mario Ihring musiałby się dogłębnie, że tak powiem, zagłębić, jakkolwiek by to nie brzmiało, w to, co się dzieje obecnie w Kingu, jaka jest wizja trenera Miłoszewskiego, jaka jest pozycja trenera Miłoszewskiego i tak dalej, i tak dalej. Ten ruch niósłby za sobą pewne niebezpieczeństwa. Natomiast generalnie Mario Ihring jest w momencie, w którym Czy ten moment definiujemy jako teraz, czy generalnie ten najbliższy rok? No to jest w momencie, w którym chyba trzeba będzie wykonywać ten skok trochę dalej niż Gliwice.

6:15 · Ajgars Szkele i jego dostępność 2

Ostatnio mówiliśmy, że Duram jest trochę podobnym zawodnikiem, czy może podobnym zawodnikiem do Mazurczeka. Uważam, że Szkole jest jeszcze bardziej podobnym. I jeszcze bardziej wpisałby się w ten profil, jak ten zespół funkcjonował. Takiego zawodnika jak Andy Mazurczyk czy jak Ajgar Szkle ciężko jest znaleźć, bo to jest dominujący, rozgrywający na 30 minut w każdym meczu. Gość, który spina ci szatnię, spina ci, jest przedłużeniem myśli trenerskiej na boisku, wie jak zarządzać tempem, wie jak zarządzać zagrywkami, potrafi zdobyć punkty. Ciężko będzie znaleźć innego tak dobrego zawodnika. No i też trzeba pamiętać o takiej sytuacji, zresztą o Kingu jeszcze będziemy chwilę trochę mówić, no trener Mijuszewski nie ma wsparcia GMA u siebie, musi bazować na tym, co podsyłają mu agenci prawdopodobnie, albo na jakichś swoich starych notatkach,

Jednocześnie musi przygotowywać mecze, pracować nad rozpracowaniem rywala razem z asystentami, przygotowywać treningi, jeszcze negocjować zatrudnienie kilku zawodników, bo teraz się do tego to sprowadza. No więc trochę naturalne wydaje się to, że pójście w sprawdzoną opcję, no kilka tych problemów by zdjęło z głowy trenera Miłoszewskiego, jak choćby oglądanie, nie wiem, 10 meczów wstecz jakiegoś zawodnika, którego wcześniej nie znał. Mhm. Jeszcze takie pytanie do Ciebie. Czy na miejscu Ajgarsa Szkelego szukasz teraz umowy do końca sezonu? Czy może szukasz takiej opcji typu, co często robią trenerzy w trakcie sezonu, czyli okej, kończę z Wami sezon, automatycznie podpisujemy kontrakt także na kolejny. I wydaje mi się, że jeżeli tak by pomyślał Ajgars Szkele, to z pewnością znalazłby klub z górnej półki w Polsce, który chciałby mu zaproponować umowę już na kolejny sezon.

11:00 · Analiza Kinga Szczecin 6

I tego mi właśnie najbardziej w Kingu Szczecin brakuje. I jest masa świetnych historii. Arkadiusz Mioszewski jest dla mnie jednym z najlepszych rozmówców całej Polskiej Lidze Koszykówki, bo Arkadiusz Mioszewski traktuje konferencje prasowe bardzo po amerykańsku. On tam przychodzi i opowiada. I rozmawia z dziennikarzami, choćby z Jakubem Lisowskim ze Szczecina, jak z dobrymi znajomymi. Nic nie chowa, nie chowa się z jakimiś pustymi bonmotami. Jeżeli na przykład jest konflikt z Chadem Brownem, to Arkadiusz Mieszewski mówi o tym otwarcie na konferencji prasowej. To jest mój największy zarzut do Kinga. Drugi mój zarzut do Kinga to ta sytuacja z Filipem Matczakiem i Kacperem Borowskim, albo z Kacperem Borowskim i Filipem Matczakiem, który oberwał rykoszetem, ponieważ jest reprezentowany przez, czy był reprezentowany przez tego samego agenta.

I teraz tak, uważam, że sukcesy Kinga Szczecin ostatnie to są dwa czynniki. Po pierwsze to są finanse, po drugie to jest złapanie Pana Boga za nogi w postaci dobrego wyboru trenera, czyli dogadania się z Arkadiuszem Miłoszewskim. I teraz tak, Trener Miłoszewski trafił się po prostu prezesowi królowi niesamowicie, bo trafił się facet, który jest pracowity, ambitny, zaangażowany, na początku swojej drogi jako head coach, ale mimo wszystko już bardzo doświadczony, z warsztatem, z niesamowitymi umiejętnościami miękkimi, bo potrafi się dogadać z zawodnikami miejscowymi, zagranicznymi. Z dziennikarzami, jak powiedziałeś, z prezesem, co nie jest łatwe, bo prezes siedzi ci na ławce i na konferencjach prasowych, z całym środowiskiem.

Trafił się gość, nie trafił się, został może wybrany, może i tak to mówmy, został wybrany gość idealny do tego wszystkiego, natomiast Albo, jak mówią nieoficjalne źródła, został dobrze polecony. I teraz tak, czy King w tym czasie zrobił cokolwiek, aby przygotować się na to, że kiedyś tego Arkadiusza Miloszowskiego nie będzie w Szczecinie? Czy przygotował się na to, że Arkadiusz Miłoszewski może już z takim zaangażowaniem jak w pierwszym sezonie nie będzie robił tego wszystkiego w klubie, bo oprócz trenowania, przygotowywania treningów jeszcze musi załatwiać transfery, rozwiązywać konflikty i jeszcze to i tamto i tamto. Nie da się tego wszystkiego robić zawsze na takim samym poziomie zaangażowania, ambicji. To jest normalne, że na którymś etapie po prostu będzie się chciało mniej i trzeba się na to przygotować.

Trzeba zbudować struktury, żeby się uodpornić od tego, że co się stanie jak odejdzie Miłoszewski. W Szczecinie nic takiego się nie powstało. Ok, być może jest trener Majcherek, który przejmie za jakiś czas ten zespół, kiedy formuła z Arkadiuszem Wimioszewskim się wypali. Ale co jeszcze? King mi się kojarzy z zespołem, gdzie ten Wimioszewski musiał na konferencji prasowej mówić, że chce jeszcze jednego asystenta, bo gramy w Lidze Mistrzów. King jest zespołem, gdzie trener Miłoszewski co konferencję mówi, że tu agenci, tu ktoś tam, tu ktoś mnie próbuje przekonać, tu oszukać, tu coś tam. No to nie wygląda po prostu poważnie. I niechęć do tego klubu uważam, że bierze się z dwóch rzeczy. Po pierwsze, kibice mogą nie lubić po prostu Kinga, bo King ich ogrywał i to jest normalne, był lepszy, był bogatszy.

Może ma to w nosie, okej, może ma to w nosie, ale nie próbuje zbudować siebie jako gościa, który panuje nad tym wszystkim, czy zarządza klubem. No i ja nie wiem, nie jestem w stanie powiedzieć, że to jest zarządca klubu, tylko że to jest facet, który w jakiś sposób robi, co trzeba zrobić i jakoś emocjonalnie jest najbliżej siedzącym kibicem zespołu. No nie da się tak całe życie robić, nie? Po prostu ten klub wisi na decyzjach personalnych. Jeśli po Miłoszewskim, albo po Mazurczaku, i zresztą już to teraz widzimy, będą złe decyzje personalne, ten klub się wali. Po prostu. I tak będzie, zawsze się nie zbuduje struktur, bo struktury pozwalają w jakiś sposób uodpornić się na to, jakie się podejmuje decyzje personalne, albo zmniejszać ryzyko tych decyzji personalnych.

King nic w tym kierunku nie zrobił. To prawda. Warto przy tym wszystkim jednak pamiętać, że to właśnie Arkadiusz Miłoszewski jest człowiekiem, który jako pierwszy trener w polskiej Ekstraklasie dał szansę niemu Mazurczakowi, Names mentioned. Ale jeżeli chodzi o te inwestycje personalne, to z nimi było różnie. Mimo wielkiej sympatii do Arkadiusza Miłoszewskiego, czy ten facet potrzebuje pomocy, wsparcia?

23:00 · Rola trenera i struktura klubu 1

Prezesie Krzysztofie Królow. To jest apel. Da się, ale to już nie jest 2007. Da się, ale się nie pójdzie dalej. Być może osiągnięcie Mistrzostwa Polski jest spoko. Udało się wygrać. King zapracował na to, żeby się wygrał, ale może dalej nie ma sensu rozwijać organizacji. Może nam się tylko wydaje. Jeżeli są pieniądze, jeżeli jest hala, jeżeli jest już zbudowany fanbase, jeżeli są reprezentanci Polski, jeżeli jest fajny trener, taki jak Arkadiusz Miłoszewski, jeżeli są dwaj asystenci dzięki apelom trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, to dajmy im jeszcze trochę wsparcia. Rozbudujmy te struktury klubu i róbmy wszystko, żeby

28:02 · Komentarze na koniec 1

Taka pomoc zapewne mocno odciążyłaby baterie telefonu Arkadiusza Miłoszewskiego, jego asystentów i dałaby po prostu taki oddech potrzebny temu klubowi, bo to, że w poprzednim roku udawało się wygrywać mecze w Lidze Mistrzów, a w tym roku jest 0-6, no to jest jakby najlepszy dowód, że nie da się robić klubów. King Szczecin to jest ostatni klub z czołówki, który nie ma dyrektora sportowego i tak to zamknijmy. To przechodzimy do klubu, który ma dyrektora sportowego, który gra w EuroCupie, który przyjechał do Zielonej Góry i przegrał sensacyjnie z Zastalem. Przegrał, chociaż początek meczu w ogóle tego nie zapowiadał. Jeffrey Grossel robił sobie na boisku co chciał, a później rozpoczęła się lawina niefortunnych zdarzeń dla Trefla Sopot, czego jakby najlepszym uwieńczeniem był ten run 20 do 0, który już na zawsze zapisze się w historii zielonogórskiej koszkówki.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.