Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Z innej strony - 27.06.2022

05.07.2022 ·48 min 8 s · 8 rozdziałów

Co łączy szwedzkiego zamachowca z marchewkami? I czy Michał Wiśniewski miał pomarańczowe włosy? Dlaczego i jak kłamiemy? Takimi dylematami raczymy w ostatnim, przedwakacyjnym odcinku. Posłuchajcie, na pewno pożałujecie.

0:10 · Wprowadzenie i aktualności 2

Cześć i czołem, kluski z rosołem. Tutaj z innej strony, przed mikrofonami. Dawid Komorowski, Julia Panicz i Karolina Jaskulska, której dzisiaj nie ma, więc dzisiaj wyjątkowo jesteśmy w dwupaku, tak się złożyło. Witamy się z wami w ten piękny letni wieczór, chociaż lato jak co roku o Trójmieście zapomniało i coś daleko nam do tej letniej pogody. Dwa sesje, więc mamy nadzieję, że nie daje wam za bardzo wkość i macie jeszcze siłę na słuchanie naszych suchych żartów. Dzisiaj będą dwie książki, ponieważ z Dawidem jesteśmy sami, to postanowimy was podręczyć sami naszymi książkami. Dawidzie, co przygotowałeś? Ja przygotowałem książkę Toma Philipsa, prawda? Czyli krótka historia wciskania kitu. Taka lekka propozycja.

A jak książka, to możesz jeszcze pobrudzić ten papier, to nie, to tak się nie da. Jakoś tak tego nie widzę. No jakoś dziwnie. Albo przy kamerowaniu cebuli, przecież to jest jedna minuta za daleko i już nie masz kamerowania cebuli, masz spalaną cebulę i spalaną patelnię. No właśnie, dlatego jestem bardzo ciekawy tej książki, będę musiał chyba po nią sięgnąć. Może się nauczysz gotować? Ale ja umiem gotować, co prawda tylko jajecznicę i wodę na herbatę, ale coś tam umiem. W środę, czyli pojutrze, ukażą się wspomnienia Niloufar Ayubi, spisane przez Marcina Margielewskiego. I są to wspomnienia kobiety, która uciekła z Afganistanu po tym ponownym przejęciu władzy przez talibów, ale ona żyła również w tym pierwszym okresie, kiedy talibowie rządzili Afganistanem, czyli z tego, co mi się wydaje, to były lata 1996-2001.

4:22 · Książki i opowieści 1

I są to w sumie ciekawe wspomnienia, bo pani Ayubi od 13 roku życia wychowywała się jako chłopak, żeby normalnie móc wyjść na ulicę i żyć z dostępem do tych męskich praw, które przysługiwały mężczyznom w Afganistanie. No może to być ciekawe, szczególnie, że chyba już dawno zapomnieliśmy, że już ktoś taki jak talibowie są i rządzą w Afganistanie z powrotem od jakiegoś czasu. A już się na tych temat rządów trochę naczytałem w reportażu Wojciecha Jagielskiego na przykład. Modlitwa o deszcz. Bardzo serdecznie polecam. Niedawno wyszedł też reportaż Ludwiki Włodek, buntowniczki z Afganistanu, też w tym temacie, znaczy bardzo podobny, bo tam jest kilka bohaterek, które żyły w czasie pierwszej władzy talibów i drugiej i to jest bardziej historia o ich ucieczce do Polski po przejęciu władzy przez talibów i o ich życiu też.

11:35 · Książka Toma Philipsa 9

Wracamy po krótkiej przerwie muzycznej. Mam do ciebie, Julia, pytanie, czy ty kłamiesz? Zawsze. Zawsze? A dlaczego zawsze? Co to za pytanie? Co ja mam ci powiedzieć? No nie wiem, no jakoś tak inteligentnie możesz też odpowiedzieć, że nie zawsze albo w zależności od sytuacji. No nie wiem, no jak chcesz. Czy rośnie mi już nos, tak wiesz, tak... Nie no. No już czuję go tutaj na swoim barku. Nie no, oczywiście, że nie kłamię. To jakby tylko frajerzy kłamią. Goffrey, że kłamią? Dobrze, to dzisiaj będzie książka o kłamaniu. Prawda, czyli krótka historia wciskania kitu, to pozycja Toma Phillipsa. To może najpierw powiem, kim w ogóle jest ten Tom Phillips. On jest brytyjskim dziennikarzem i komikiem, obecnie zajmującym się redagowaniem treści w serwisie Full Fact.

Jakby ktoś nie wiedział, to to jest taka brytyjska wersja demagog.pl. Nie wiem, czy ty, Julia, kojarzysz, co to jest? Jakby ktoś też jeszcze nie wiedział, co to jest demagog.pl, to powiem, że to jest taka organizacja zajmująca się sprawdzaniem wypowiedzi polityków w głównej mierze, ale no nie tylko, też głównie osób publicznych. Pod tym kątem, czy podają fakty, czy ich wypowiedzi są po prostu nieprawdą, czy użą jak najęci, tak? Użą jak najęci, tak się mówi? Tak, kłamam jak najęci. Kłamiam jak najęci, tak. Tym się zajmuje Tom Phillips, a kiedyś też należał do grupy komediowej, no i był też dyrektorem wydawniczym BuzzFeed. Taka dość znana amerykańska firma. A, no, kojarzę. No właśnie, taka dość znana amerykańska firma. Natomiast książka, czyli prawda, krótka historia wciskania kitu.

Jest to właściwie druga część, bo pierwsza książka Phillipsa nosiła tytuł... Płamstwo. Nie, nie, nie, to nie ma tak łatwo. Ludzie, czyli jak... Tam takie brzydkie słowo, nie będę w sumie go wypowiadał, ale generalnie ten główny tytuł to są ludzie. Do niej też się odniosę później, natomiast sama prawda, czyli krótka historia wciskania kitu. Ja pamiętam, że na Lubimy Czytać zacząłem sprawdzać książki. I miałem ochotę coś przeczytać, bo akurat miałem dużo wolnego czasu i dużo pieniędzy do wydania. Zazdroszczę. No właśnie. I dużo pieniędzy do wydania. Taki to pożyje. No właśnie. No ja już w sumie długo żyję. Całe ile? 22 lata. O Jezu. Bardzo dużo. W zasadzie jesteś stary. No ja wiem właśnie. Tak się zacząłem ostatnio zastanawiać. Już są zmarszczki.

Jest dużo śmieszkowania. I tutaj otworzę książkę i pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to była dedykacja dla rodziców. Tom Phillips pisze, że dla moich rodziców, którzy zawsze uczyli mnie cenić prawdę, chociaż do waszej informacji ustaliłem, że to wy byliście wróżką zębuszką. Święty Mikołaj będzie zły, kiedy dowie się, że kłamaliście. I ja już wtedy wiedziałem, że to chyba nie jest taka książka, o jakiej sobie wyobraziłem. Nie ma to chronologicznego prowadzenia za rączkę, to jest bardziej jakby to powiedzieć zbiór historyjek, jak ktoś kiedyś komuś nakłamał, czasem na mniejszą, czasem na większą skalę. No i Philips opisuje między innymi mezopotomskiego handlarza miedzią, który brał pieniądze, ale nie dawał to maru, nie dawał to waru w zamian, człowieka, który przeczytał w XVIII wieku artykuł na temat swojej śmierci.

W gazecie. No i na przykład poznamy historię doktora, który zbierał pieniądze na wszczepieniu impotentom, nie wiem, czy zgadniesz, ale koźlich jądr. To jest co? Tak. Wszczepiał impotentom koźle jądra i przez to zarabiał duże pieniądze. I był bardzo bogatym, idzianym człowiekiem przez pewien czas. Dopóki oczywiście to kłamstwo nie wyszło. To jest pomysł na biznes. Jestem ciekawa, po ilu latach wyszło. No właśnie, nie chcę mówić, bo to jest akurat... A to jest spoiler. Tak, tak, to będzie spoiler. No bo właśnie, bo tam możemy poznać takie bardzo spektakularne ściemy, które kończyły się śmiercią albo bankructwem wielu ludzi, więc te koźle jądra to nie jest, to nie jest najgorsza historia z tego wszystkiego. No nie będę wymieniał konkretnie, no bo naprawdę uważam, że warto zapoznać się z nimi pierwszy raz już przy książce.

Jako sprawdzasz faktów, Philips napisał tę książkę w taki sposób, że mamy dużo przypisów. Jeśli jest podany jakiś fakt, to mamy do niego odnośnik, możemy sprawdzić oryginalne źródło. To jakby fakt, że zwracasz na to uwagę świadczy o tym, że praca licencjatka weszła ci za mocno już. No też, też. No właśnie tak się zacząłem, wiesz co, jak tak sobie przypominałem tę książkę i zobaczyłem taką jedynkę przy pierwszym zdaniu, to stwierdziłem, oho, znam skądś tą jedynkę, że ja wiem chyba, o co tutaj chodzi. To się nazywa zespół stresu połorazowego, wyjdziesz z tego. Tak, albo syndrom sztokholmski, ale to w sensie moja praca, że to moja praca jest moim oprawcą. Praca oprawcom, haha. Praca oprawcom. No dobra, to nie miał być żart, ale no nieważne. Tak, na samym początku też Philips podaje swojego maila, że kiedy się zobaczy jakąś pomyłkę albo przykręcenie faktów, to można do niego napisać ze skargą albo przynajmniej z jakimś zwróceniem uwagi, więc raczej Philips w tym względzie nie jest hipokrytą, skoro działa też w full fakcie.

Natomiast w całej książce, i to mnie tak uderzyło, odnosi się do tego, dlaczego kłamstwo tak się szerzy na całym świecie. I to nie od wczoraj, nie od dzisiaj, tylko od wielu, wielu lat. Właściwie od pierwszych momentów, w których ludzie żyli na świecie. Czy to masz jakieś pomysły, dlaczego tak ludzie kłamią? Nie wiem, może to wynika gdzieś z naszej natury, gdzieś instynkt samozachowawczy. Instynkt samozachowawczy? Okej, dobra. To ja może podam, co wymienia Philips. Jest to bariera wysiłku, czyli po pierwsze nam się nie chce sprawdzać, no bo trzeba by było, nie wiem, otworzyć laptopa albo zajrzeć w jakieś książki. A, w takim sensie, kłasno. Myślałam, że takie człowiek do człowieka, jakbym ja ci teraz powiedziała, że wcale nie nagrywam właśnie audycji w radiu. Wiesz co, to jest takie kłamstwo niezbyt udane. Znaczy, no wiesz o co chodzi, ale...

Jakby nauczyłam się już trochę na własnych błędach, żeby jednak się upewnić. Zwłaszcza, jeżeli coś komuś powtarzam. To jeśli na przykład przyswajam informacje tylko dla siebie, to faktycznie mam już takie dobra walić, ale jeżeli mam to później komuś przekazać, to wolę się upewnić i sprawdzić. Okej, właśnie. To już jest i tak bardzo dobrze. A teraz ty się przyznaj. Czy ja sprawdzam informacje? Często nie. Często nie. Naprawdę rzadko kiedy, faktycznie chyba tak jak mówiłaś, że kiedyś coś komuś przekazuje i chce być dokładny w tym, znaczy chce dokładnie podać to, co mówię, to chyba faktycznie wtedy sprawdzam genezę jakiegoś tam problemu i chciałbym trochę więcej wiedzieć na ten temat i czy na pewno to jest prawda.

No, napiszę sobie śmieszną książkę o czymś tam i robią tak, wiesz, dobra, od pięciu stron nie było żartu, to teraz muszę dać. No to teraz czas. No właśnie, no bo Czasami jest takie zdanie, nie wiem, czy ja to dokładnie mówię, ale Filip spisze, że nie wiemy o rzeczach, o których nie wiemy, a nawet o rzeczach, o których nie wiemy, że istnieją, a nawet o tym, że nie wiemy o rzeczach, które nie wiemy, że nie wiemy, że istnieją. Ja takie mówię, dobra, litości człowieku, dobra, ja wiem, o co tobie chodzi, ale ja już chcę przejść dalej. Czasami mam wrażenie, że on się zatraca w tych żartach i nie przekazuje tego, co by chyba chciał pierwotnie przekazać w tej książce. No nieważne, w każdym razie to jest dobra książka na poczytanie, pośmianie się w niektórych momentach. Taki wakacyjny przyjemniak, żeby przeczytać jak ktoś dał się zrobić wała.

23:20 · Książka Tamasza 1

Takie jaskrawo pomarańczowe. Ale według niego one były blond. Jakby tak się zafiksował na punkcie tego, żeby mieć blond włosy, że jak Fritz Reckham pokazała bujną, pomarańczową, no, nową czufrynę, to wmówił sobie, że to jest blond. I chodził cały czas farbować włosy na ten sam kolor. I chodził z pomarańczowymi włosami, ale mówił, że jest blondynem. To bardziej jak Irlandczyk wtedy wychodził. No nawet, no. Z tego zakładu. Albo Reni Jussis. Ona też miała takie czerwone. Albo Michał Wiśniewski, o! Michał Wiśniewski chyba też... Ale on miał takie mocne czerwone. Ale on miał takie pomarańczowe włosy w jakimś momencie też. Pomarańczowe? No chyba tak. A nie bardziej czerwone? No czerwonych miał cały czas, ale były momenty, kiedy miał pomarańczowe. Nie wiem, Karol jako realizator tam z tyłu coś kręci głową, nie wiem za bardzo, jak ja mam to odbierać. Czyli chyba nie ma pomarańczowych włosów. Okej, no to coś między tym a tym.

36:36 · Książka Tamasza - kontynuacja 3

I pokazuje też jaką drogę musiała przejść Szwecja, żeby od tamtego momentu do tego co jest teraz się znaleźć. Chociaż chyba wciąż, wciąż gdzieś te ruchy takie rasistowskie, xenofobiczne w Szwecji są dość mocne, ale przypomina mi się od razu, nie wiem czy kojarzy to słynne zdjęcie, gdzie starsza babcia wali torebką jakiegoś tam naziola w głowę, to to jest zdjęcie ze Szwecji i wiele, wiele mówi o tym, jak ten kraj wyglądał gdzieś na przełomie lat 80-tych, 90-tych. Więc kończąc mój wywód i podsumowując, mężczyzna z laserem, historia świadki nienawiści, to reportaż długi, wymagający, momentami zabawny. Znaczy, o ile można się śmiać z takiej rzeczy, ale gdzieś pojawia się taki ironiczny uśmiech, czytając właśnie te opisy spraw sądowych, które nawet dla osoby, która nie studiowała prawa, są jakby ewidentnie powinny być wyroki skazujące

się tam nie pojawiły. Jakby sama historia Johna Osuniusa, jego farbowane włosy, czy chociażby fakt, że był w szpitalu psychiatrycznym, miał stwierdzoną schizofrenię, po czym jak wyszedł, to został powołany do wojska i został jakimś tam dowódcą. I nikt w sumie nie sprawdzał, czy jakby nie powiązali tego, że gdzieś siedział w psychiatryku, to może niekoniecznie powinien się nadawać do wojska. To jest taka osoba z bardzo bardzo barwnym życiem w sumie. Tak, wbrew pozorom tak, bardzo. On jakby nie bardzo poruszało to, jaką on miał karuzelę pod względem finansowym, bo on raz był milionerem, bo tam jakieś bankowe przemyty, maniany robił, jakieś przelewy na poczcie robił.

Zawsze zastanawiam się, że czasami tam gdzieś kobiety piszą listy i w sumie żenią się z innymi mordercami. No to on też tam żonę ma, siedzi sobie w więzieniu, bawi się pewnie wspaniale. Znaczy chyba nie, bo chce wyjść cały czas, ale chyba już mu się zużył limit apelacji. Może mu wzięli PlayStation z więzienia, bo wiem, że te skandynawskie więzienia to tak czasami wyglądają, że niektórzy studenci chyba by w nich chcieli siedzieć przez pewien czas. Myślę, że możemy skończyć, bo wchodzimy w dziwny aspekt. Jak już wspominam, to jest narodowa tragedia Szwecji, 10 miesięcy intensywnych poszukiwań sprawcy. Ale powiem tobie, że mnie zachęciłaś do przeczytania tej książki.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.