Radio MORS - Z innej strony - 27.03.2023
Z innej strony
Cześć i czołem. Witamy się z wami po dwóch tygodniach przerwy. Dzisiaj w komplecie przy mikrofonach. Dawid Komorowski. Julia Panicz i Karolina Askulska. Dzisiaj będziemy mieć znów wyjątkowy odcinek, bowiem zaprosiło nas do współpracy wydawnictwo Prusznicki Iska i sobie powiemy o ich jednej książce, którą nam zaoferowali na ten odcinek. Zanim jednak o tej książce, to będą aktualności, a zanim aktualności, to jeszcze pozdrawiamy naszego wiernego słuchacza, tatę Julii. W zeszłym tygodniu obchodziliśmy pierwszy dzień wiosny i właśnie z tej okazji strona lubimyczytać.pl przygotowała dla wszystkich czytelników swoich i nie tylko swoich taki mały zestaw książek, które chyba idealnie odzwierciedlają właśnie tę porę roku.
No powiedzmy nawet i wędrówek. Trzecią pozycją jest o ziołach i zwierzętach Simony Kossak z wydawnictwa Marginesy. Tutaj również będziemy czytać o zwierzętach różne, różniaste opowieści. Podobnie jest i również w książce Ogród Hiroko Oyamady od wydawnictwa Tajfuny. To jest właściwie zbiór takich 15 opowiadań tej japońskiej autorki. I te przedstawione historie traktują o rodzinie, macierzyństwie, o starości, codzienności, w sumie opisanej w taki sposób dziwny, tajemniczy, abstrakcyjny. Taki mamy opis od producenta. Jest też coś dla dzieci. Muminek i wiosna niespodzianka. Czytałyście Muminka kiedyś? No ba! No ba! A coś pamiętacie z tego Muminka? Włóczykija. Włóczykija. Julia? Śpiące muminki na zimę.
Wracamy do was, drodzy słuchacze, przy mikrofonach. Karolina Skórska, Dawid Komorowski i Julia Panić. Zamieniliśmy się? Tak. Dobrze, to niech tak będzie. To jest oczywiście audycja z innej strony. No i właśnie, wspominaliśmy o tym, że to jest ewenement, albo jak to Julia ładnie powiedziała, eme... emevenement? Nie. Enewewent. Dobrze, to ja może... Emament. O, to już ładniej. No właśnie, przeczytaliśmy wszyscy w trójkę jedną książkę, nad którą wreszcie będziemy mogli sobie troszeczkę podyskutować. Oddam w sumie głos Julii, która przygotowała profil autorki książki, o której będziemy wspominać. A cóż to za książka, Juliu? Właściwie autorki, narratorki i głównej bohaterki. Książka, którą poleciło nam wydawnictwo, to jest Jeanette McCarty Cieszę się, że moja matka umarła.
Ja muszę powiedzieć, że to jest bardzo ciekawe, bo w ogóle tydzień przed tym, jak dostaliśmy tego maila z wydawnictwa, ja sama przeczytałam tą książkę. Zostało mi to polecone przez kogoś, żeby po prostu to przeczytać jako bestseller. Z jednej strony biografia, z drugiej strony też książka psychologiczna, z której my jako ludzie możemy sporo wyciągnąć. Kiedy dostaliśmy tego maila z wydawnictwa, też tak uśmiechnęłam się pod nosem, że kurczę, ta osoba, która mi to polecała, miała rację, że to jest bestseller. I faktycznie ten tytuł to jest arcymistrzostwo świata i po przeczytaniu tej książki jeszcze się bardziej utwierdzam w przekonaniu, że zrobiła to świetnie i tak jak Julia powiedziałaś, wyłamała drzwi i okna. Zdecydowanie. Ja jeszcze chcę wrócić do tego, jak powiedziałaś o tych jakby dwóch wątkach, które się toczą w tej książce, jakby dwóch jej aspektach, czyli toksyczne relacje z matką oraz tutaj to parcie na to aktorstwo.
To jakby zapewne i tobie Dawid, i tobie Julia, kiedyś takie sytuacje się zdarzały i myślę, że naszym słuchaczom również. I to jest jeden z powodów, do którego uważam, że warto sięgnąć po tę książkę, bo ona świetnie pokazuje właśnie te problemy i w aktorstwie, i na linii właśnie rodzic-dziecko. Tak jak ty powiedziałaś, że każdemu z nas się przydarzyło to, kiedy rodzic coś nam ewentualnie kazał zrobić, to tylko bym chciał dodać, że może nie też w takiej skali, że w mniejszym lub większym stopniu, bo w takiej skali, bo to była naprawdę chora relacja i chyba o niej najwięcej mówi stosunek głównej bohaterki z babcią swoją. Kiedy pamiętam, jechała samochodem i rozmawiała telefonicznie. Babcia, która właściwie miała wszystkie te same cechy charakteru, co jej matka.
Wrócę do tego pytania, Julia, co zadałaś odnośnie tych scen, bo ja też czytałam tą książkę trochę, może subiektywnie patrząc na to, z pewnych względów, może prywatnych, może osobistych itd. I rzeczywiście potrafiłam zauważyć, jak wiele rodziców dziś współcześnie postępuje tak jak matka naszej bohaterki. że jest bardzo wiele rodzin, w których takie coś jest czymś notorycznym i ja autentycznie miałam flashbacki tutaj z pewnych sytuacji, na przykład z życia, ale taka scena, która właśnie najbardziej mi zapadła pamięć, to były właśnie lody kokosowe. No i oprócz tego Też te sceny, jak ona jeszcze była statystką, młodą, początkującą aktorką i mimo tego, że ona kurczę się bardzo męczyła, to robiła to, żeby zaspokoić chore ambicje swojej matki, która sama była niespełnioną aktorką.
Tak, były uporządkowane, ale też, no tak jak, tak jak też wspominałaś, ostatnio o tym dyskutowaliśmy, mi to nie przeszkadza, a nawet zachęca mnie bardziej do czytania, kiedy te rozdziały są krótsze. Nie wiem, jak u ciebie, Julia, chyba podobnie? Tak, ja w ogóle uważam, że krótsze rozdziały są uzależniające. Bo nie wiem, jak wy, ale ja, jeśli mam na przeczytanie książki jakiś tam deadline, czy na przykład w przypadku naszej audycji, to... Może by nie było, żebym ci tu deadline narzucała. No, ale wypadałoby przeczytać. Ale... Chodzi o to, że rozkładając my to na rozdziały, kiedy rozdziały są krótkie, to jest taka myśl, no dobra, to jeszcze jeden rozdział, są dwie, trzy strony. I nagle się budzę o trzeciej w nocy, przeczytaną trzy, czwarte książki, oczami czerwonymi, po prostu zarwawionymi, załzowionymi.
Ale kiedyś na to wpadnę, może w ostatnim odcinku w czerwcu wreszcie wam powiem. Natomiast, no właśnie, w tej biografii był ten fragment, to chyba ty, Julia, mówiłaś o tej scenie, w której ona do matki przynosi scenariusz przed siebie. Napisane, że ona by to chciała robić, no to od razu mi się to skojarzyło z formą tej książki i z językiem. No naprawdę, ja jestem pod wrażeniem i no wow, bo ja się naprawdę nie spodziewałem czegoś takiego. Króciutkie zdania, dialogi, no to było coś, co jeszcze bardziej wciągało. Tak, to było tak, to było w sumie tak dynamicznie zbudowane. I my się dziwimy, że to tak szybko nam poszło. I że też szybko się sprzedaje. Właśnie i tak jakby do was pytanie, czy uważacie, że zasłużenie to jest uważane za jeden z bestsellerów w Stanach i w Europie też już powoli.
W Stanach chyba na pewno, bo to iCarly w Stanach Zjednoczonych jest o wiele bardziej kojarzony niż u nas w Polsce. Mimo, że w Polsce też, bo ty Julia chyba oglądałaś, tak? Tak. Wywnioskowałem tak sobie. Natomiast w Stanach to się nie dzieje, że to jest bestseller, bo on też opowiada o części jakiegoś dzieciństwa wielu ludzi, którzy siadali przed telewizorami i sobie ten serial oglądali. Tak, to jest w ogóle ważna kolejna rzecz, kolejny wątek, który poruszyłeś, że przynajmniej dla mnie iCarrie to jest też trochę taki symbol dzieciństwa, bo ja też to często oglądałam właśnie w młodości, lubiłam. I jak mówisz, w Ameryce to jest jeszcze bardziej powszechne zjawisko, więc myślę, że też jest takie okropne zderzenie z rzeczywistością wszystkich osób, które dorastały oglądając ten serial.
Co się czuło jakby za Co uśmiecham tej aktorki też, bo przecież ona grała taką postać, którą byśmy nie posądzali o takie wspomnienia, ani o w ogóle takie życie. Ja też coś zaraz na ten temat dodam, ale zanim to do Dawida mam sobie pytanie, bo Julia powiedziała o tym symbolu dzieciństwa, że całe Karoli było taką częścią. Dawid, co w Tczewie jest symbolem dzieciństwa? Słuchaj, nie wiem, czy ja o tym już mówiłem, ale nie będzie Darcia Łacha z Trzewa w tej audycji, tak? To już po raz kolejny. Ale to nie jest Darcia Łacha, to jest pytanie. To jest Darcia Łacha. Proszę pani, to jest Darcia Łacha. Ale no tak na poważnie odpowiadając, nie wiem. Powiedziałbym, że kebaby, bo u nas w Trzewie dużo kebabów. I właściwie za każdym rogiem można znaleźć coś takiego. Tradycyjną polską potrawę, przypomnijmy.
To teraz sobie porozmawiamy o tym, jak nam się ta książka podobała. Tak ogólnie, ale też w konkrecie, bo sobie ją ocenimy od zera do dziesięciu, jak zwykle tradycyjnie, to od razu pytanie od lewej mojej strony. Julia, jak ci się książka podobała? Mam tabelkę. O, to od razu notuj. Ja bym dała 10 na 10, co tu dużo mówić. Mnie książka poruszyła, wzruszyła, wstrząsnęła, rozwaliła na łopatki i wszystko. Czyli właściwie wracamy do najwyższych not. Z taką pozycją to trzeba było... Wracamy do korzeni. Tak, wracamy do korzeni. No to ja w sumie nie wrócę do korzeni, bo też będzie wysoko. No tak bym dał 9,5 na 10. Jak na ciebie, to naprawdę bardzo wysoko. A za co odejmujesz te pół?
No widzisz. Ale to wtedy byśmy z Karoliną dały po dwa, żeby wyrównało się. No, wyrównałoby się. Żeby średnia wyszła normalnie. Tak. Dobrze, niech będzie. No to tak zostawmy. Czyli Karolina 10 na 10. Tak. Tak jest. Tak. Julia 10 na 10. I ja 9,5 na 10. Średnia wyjdzie i tak bardzo wysoka. Prawie najwyższa. Czyli innymi słowy polecamy, lećcie do księgarni, bierzcie, czytajcie. Tak jest. Tak jest. Płaczcie. Kupujcie, kartkujcie, co chcecie. Ale najważniejsze, żeby przeczytać. To była audycja z innej strony. Będziemy się teraz z wami powoli żegnać. Przy mikrofonach byli Karolina Skulska, Julia Panicz i Dawid Komorowski. Do usłyszenia. Cześć. Cześć.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podstawowym odcinku, rozmowa o nowych książkach do czytania wiosną.
Przedstawienie listu książek do czytania wiosną, w tym opowieści o wiosnie, ziołach i zwierzętach.
Opowieść o książce Jeanette McCarty, jej aktorskiej karierze i trudnej relacji z matką.
Rozprawa o treści i formie książki, oceny i emocje wywołane przez jej czytanie.
Kolejne uczestniki podają oceny książki i podkreślają jej wartość.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z innej strony