Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Słowotoki - 29.01.2023

13.02.2023 ·1 godz 1 min · 11 rozdziałów

Druga porcja niespodzianek w postaci podwójnej porcji Wiczek. Gdy tożsamość jeść podwojona, warto porozmawiać o wyrażaniu siebie przez sztukę.

0:16 · Witamy i przedstawienie gościa 1

Dzień dobry drodzy słuchacze, jest godzina 19.00, niedziela, a to oznacza tylko jedno. Jest to audycja Słowotoki, a przy mikrofonie Wiktoria Markowska oraz jej gościni Wiktoria Opałka. Wiktoria Opałka jest magistrą sztuki, także dzisiaj będzie o tożsamości w sztuce. O czym będziemy sobie rozmawiać Wiktoria? Ja myślę, że tożsamość w sztuce jest w ogóle bardzo szerokim takim pojęciem. I wiem, że to brzmi bardzo poważnie, ale myślę, że nasza rozmowa będzie jak najmniej poważna, bo jest tutaj wiele takich spraw, Nie do rozwiązania tak naprawdę, więc myślę, że bardzo fajnie będzie to przedyskutować sobie.

3:02 · Piosenka intro 1

Dzięki za oglądanie! No dobrze, no to zaczniemy może od tego, że pani Wiktoria Opałka, jako pani magistra Wiktoria Opałka, licencjonowana artystka, teacher sztuka, design. Czy ja kogoś ci nie muszę przedstawić tutaj swój pełny tytuł naukowy? Tak, myślę, że to jest odpowiednie pytanie. Wiktoria Opałka, magistra sztuki w dziedzinie grafiki artystycznej na Wydziale Grafiki, licencja sztuk plastycznych oraz konserwacji dzieł sztuki.

4:36 · Przedstawienie gościa 1

Jeszcze poprosimy może o tytuł twojej pracy. Nie, nie róbmy tego, bo nie pamiętam już tego tytułu. No nieważne. Ja bym się chciała ciebie spytać. Jak ty tworzysz? Co tworzysz? To jest w ogóle mega trudne pytanie i bardzo się łączy z tym, o czym dzisiaj rozmawiamy, bo ja się muszę przyznać, że od dłuższego czasu nie tworzę nic. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo generalnie nie chcę tutaj mówić źle o studiach, bo absolutnie to nie jest to, że ja chcę tutaj dyskredytować jakąkolwiek formę zdobywania wiedzy z uczelniach wyższych. Nie każdego musi to spotkać, ale w moim przypadku studia bardzo we mnie zahamowały w ogóle cały proces tworzenia sztuki.

5:12 · Tworzenie sztuki 3

I ja bardzo długo się właśnie zmagałam z tą taką blokadą twórczą, bardzo długo miałam takie wyrzuty, że kurczę, no nic nie robię, nic mi się nie udaje robić, w ogóle nie mogę znaleźć tego, co ja lubię robić. I miałam taką myśl w głowie cały czas, że to musi być coś wzniosłego i takiego potężnego. Ale od ostatniego czasu tutaj razem z panią prowadzącą zauważam i nauczam się na bieżąco tego, że nawet najmniejsza pierdoła to może być sztuka i to może być przede wszystkim ta zabawa, którą sztuka powinna nieść ze sobą. To prawda, bo generalnie to jest tak. że dużo ludzi ma problem, żeby określić się artystą, żeby nazwać się artystą.

Mam wrażenie, że jest jakaś taka stygma na to nazewnictwo, że artysta to musi być ktoś, kto tworzy właśnie takie wzniosłe rzeczy, jakieś nauduchowione i tak dalej i tak dalej, a to wcale nieprawda, no bo sztuka ma przede wszystkim bawić. Tak i generalnie jest taki problem, że artyści, a zwłaszcza ci, co zaczynają, a właściwie z takimi mam do czynienia na co dzień, bo na co dzień pracuję jako nauczycielka i przygotowuję też między innymi właśnie ludzi na studia artystyczne czy do liceum plastycznego. I widzę, że to są osoby, które są bardzo zdenerwowane, są bardzo zestresowane, że oni już muszą być jacyś, że oni już muszą mieć jakiś swój pomysł, pomysł na siebie, to kim są.

I jakby ja rozumiem, bo to, zwłaszcza w młodym wieku, To bardzo często jest tak, że my po prostu czujemy bardzo silną potrzebę określenia samych siebie i tego, kim jesteśmy i swojej tożsamości właśnie. A nie dajemy sobie właśnie takiego wyrozumienia, takiej wyrozumiałości, tak to się mówi, że nie dajemy sobie wyrozumiałości na to, że jakby całe nasze życie to jest taki proces powstawania. To prawda. I właśnie tak samo jak jest jakiś artysta, który tworzy jakieś mega radosne piosenki i nagle wyda smutną piosenkę i ludzie mu komentują, ej, czemu robisz takie smutne piosenki, weź przestań, wróć do tych radosnych. Czemu ty taki smutny, kiedy będziesz wesoły? Dokładnie. I jakby kogo to obchodzi dosłownie?

7:54 · Piosenka przerwy 2

W sensie to powinno obchodzić tylko i wyłącznie osobę, która tworzy. Tak, bo nie powinno być w ogóle czegoś takiego, że artysta już jest skończony. W sensie, że artysta są w sobie, to już jest dzieło ukończone, że on jest już jakiś i że on ma już wszystko, co mógł powiedzieć, to powiedział. Bo jeżeli ktoś tak myśli, to moim zdaniem to pora przestać się zajmować sztuką. No bo jakby bez sensu to jest totalnie. Takie narzucanie sobie, że ja już muszę być jakiś i nie mogę w ogóle nic zmienić absolutnie. Dlatego tym bardziej ja szanuję takich artystów interdyscyplinarnych, którzy na przykład, nie wiem, zajmują się reżyserią filmów i nagle sobie stwierdzą, a nie wiem, wolałbym rapować.

I po prostu to robią. I po prostu rapują. I po prostu to robią. I po prostu rapują. I nagrywają disy. Tak, i nagrywają disy. Ale wracając do twojego pytania, czym się zajmuję? Jaką sztukę tworzę? Na ten moment moją ulubioną formą sztuki, która daje mi najwięcej radości, to jest robienie tatuaży z naklejki. I jak dobrze wiesz, bo my tutaj udajemy, że pani gościni, pani prowadząca, no ale prawda jest taka, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami i wszystko co robimy, to robimy razem. I te tatuaże z naklejki to jest nasze wspólne takie dzieciątko i robimy konwenty tatuaży. Tak, ale jeszcze wrócimy do tego. A teraz właśnie w kontekście tego, że nikt nie powinien nam dyktować jaką sztukę mamy robić, kim powinniśmy być, zapraszamy na przerwę muzyczną Blue Hawaii Not My Boss.

9:38 · Sztuka poważna? 1

Tu nadal dwie wiczki przy mikrofonie, to jest nadal audycja Słowotoki. Pytanie mam takie. No dawaj. Czy sztuka musi być poważna? Absolutnie nie. Co to w ogóle znaczy poważna sztuka? Co to w ogóle znaczy poważna? Że coś jest poważne? Że co? Że ktoś sobie maluje obraz w garniturku? Tak, jakby kto o tym decyduje? Dokładnie. Bo na przykład jestem w takiej śmiesznej grupie na Facebooku, nie będę podawała nazwy z przyczyn oczywistych, Generalnie grupa zrzeszająca artystów różnej ilości. Tak, oraz fanów artystów i fanów sztuki. I generalnie tam właśnie to, czy ta sztuka to jest w ogóle... Bo to już nawet nie jest pytanie, czy ta sztuka jest poważna czy niepoważna, ale tutaj ludzie już w ogóle podważają, czy to jest sztuka, jeżeli to nie jest jakieś.

16:35 · Temat Franka Warzywa 5

Dokładnie, ale to też może wiąże się z takim strachem przed oceną w publice, bo myślę, że dla artystów to też jest ważne, jak ludzie odbierają twoją sztukę. Tak, ale to też pytanie, czy ty jesteś takim artystą, rzemieślnikiem, który po prostu chce zadowalać tylko innych ludzi, czy sztukę traktujesz przede wszystkim dla siebie? Ja myślę, że to jest takie ważne pytanie. To jest chyba najlepszy wyznacznik, żeby sztukę traktować dla siebie, a jak komuś się spodoba, to mega fajnie, tylko na plus. Tak, ale ja myślę, że nie urodził się jeszcze nikt taki, który by wszystkich zadowolił, który by się podobał każdemu. Po prostu tak nie jest. To prawda.

KONIEC! Jeszcze w ogóle co do tematu powagi w sztuce. Chciałam przytoczyć postać Franka Warzywa. Tak. Bo to jest dla mnie tak niesamowity fenomen, że on właśnie wytworzył jakąś tam swoją tożsamość sceniczną i ona jest taka właśnie, że on śpiewa yo, hej, sztuka super jest, bardzo fajnie tworzyć jest, bardzo lubię moją szkołę i jest super. No i one mają taki vibe, znaczy mi się kojarzą bardzo z takimi trochę piosenki dla dzieci, ale one też są wulgarne.

Wiesz o co chodzi. W sensie, że to jest takie połączenie, jakby nie mówię, że to jest muzyka dla dzieci, bo nie jest, ale no przynajmniej ta nuta szkoła, tak mi się kojarzy. I jakby przez to właśnie on nie jest całkowicie odbierany poważnie, mimo tego, że jest człowiekiem, Zwyczajnym i pewnie też jest poważny. No, ale ja myślę, że to jest w ogóle taki problem trochę społeczny, bo tak jak sama zauważyłaś, że to trochę przypomina piosenki dla dzieci albo, że on pokazuje w tych piosenkach jakąś taką, nie wiem, beztroskę, którą przypisujemy dzieciom i teraz tu się pojawia problem, że my jako społeczeństwo dzieci nie traktujemy poważnie. To jest bardzo szeroki problem. Myślę, że nie ma się co w niego zagłębić.

Myślę, że każdy też wie, o co chodzi. No, ale że w ogóle to, że dzieci nie są traktowane poważnie, że nie mogą zrobić nic na poważnie, albo że to, co robią, nie może być traktowane jako sztuka, bo przecież są dziećmi. Dlaczego nie? Skoro możemy oglądać obrazy namalowane przez szympansy, to czemu jakby przez dziecko nie możemy traktować tych rzeczy jako wartościowych? Tylko dlatego, że ma mniej lat niż my. No, dokładnie, ale też mi się nasuwa taki jeden problem, że ludzie często nie chcą wchodzić głębiej, co jest, co stoi za czymś, na przykład za taką piosenką, za obrazem, za zdjęciem. Bo jednak, mimo wszystko, myślę, że każdy rodzaj sztuki nosi za sobą brzemię tego artysty, powiedzmy, no nie?

W sensie brzemię. Albo właśnie, kurczę, to może też jest kolejna kwestia, że właśnie nie musi nosić tego brzemienia, że to może być po prostu takie właśnie No nie wiem, bo czemu też tak rozdzielać, że coś jak nie ma jakiegoś znaczenia głębszego, to jest po prostu płytkie i bezwartościowe. I są osoby, które się nie chcą właśnie zagłębiać w to, ale są też osoby, które na przykład jak nie widzą jakiegoś właśnie ukrytego przekazu, nie wiem, ktoś tam Nie śpiewa w dziesięciu językach i nie ma symboliki nie wiadomo jakiej. To, że to już nie zasługuje na jakąś uwagę. Ja myślę, że zasługuje i Franek jest bardzo dobrym tego przykładem. To prawda i też w ogóle była potrzebna taka osoba na polskiej scenie muzycznej, bo widać, że po prostu Franek zrobił mega furorę.

26:01 · Przerwa muzyczna 2

Ja się z tym zgodzę i ja myślę, że też ludzie krytykują jakieś takie formy właśnie tworzenia jakiejś postaci sobie scenicznej, jakiejś takiej, nie wiem, to może być wymyślona postać, to może być jakaś właśnie bardzo przerysowana, tak jak Franek to robił, bo on przecież w tym wywiadzie dla Niuansa powiedział, że On, jako Franciszek Drażba, nie napadłby na bazar sporem i nie straszył starszych kobiet tym, że ich okradnie. Ale jak to? To artysta nie jest sobą? Jak to? To niemożliwe. Niedopuszczalne to jest. Franek Warzywa to w ogóle... Że on nie ma tak nazwisko, że nie ma nazwiska Warzywa?

To jest w ogóle przesada. Przesada, ale posłuchajcie fragmentu piosenki Franka Warzywa. Yo, hej, sztuka super jest, bardzo fajnie tworzyć jest, bardzo lubię moją szkołę, bo jest super, bardzo lubię zajęcia różne, sobie do szkoły chodzić bardzo fajnie jest, bardzo lubię to i bardzo to codziennie robię. Słowotoki Myślę, że nawet taki krótki fragment zachęci do zapoznania się.

27:40 · Sztuka i tożsamość artysty 9

No na przykład moja mama jest wielką fanką Franka i myślę, że to też jest ciekawe. Tak, bardzo, bardzo duży rozstrzał wiekowy jest na koncertach Franka, co jest super. To jest łączące pokolenia. No, ale to chyba ty mi opowiadałeś, że nawet w tym samym wywiadzie Franek też właśnie się wypowiadał na temat tego, że może z pozoru te piosenki są jakieś płytkie, ale że to wcale nie oznacza, że on pisząc te piosenki czy tworząc te piosenki nie ładuje w nich emocji. To prawda, no. Bo jakby sama forma nie musi być, nie wiadomo jak wyniosła, ale chodzi o ten proces tworzenia też, nie? Prawda. No właśnie. Franek Warzywa nie ma na nazwisko Warzywa. Nie mogę się z tym pogodzić.

Też nie mogę się z tym pogodzić, bo chciałam przejść do tego, czy jeśli artysta jest złym człowiekiem, to warto doceniać jego sztukę? Czy można doceniać jego sztukę? Wiesz o co chodzi? Czyli generalnie, czy powinno się oddzielać artysta od tego, co robi? Dokładnie. Ja nie chcę wyrażać swojej opinii w tym temacie, bo sama jeszcze jej szukam do końca. Bo to, jak tak sobie też rozmawiałyśmy o tym wcześniej i jakoś tak się przygotowywałyśmy do tej audycji, to jest to taki temat, Który ja też poruszam z moimi znajomymi właśnie z kręgów artystycznych, czy pracownianych, czy po prostu osób, które się sztuką interesują.

I to jest w ogóle temat rzeka. No bo ja myślę, że te osoby, które tak krzyczą, że Trzeba właśnie osądzać ludzi po tym, kim byli, a nie po tym, co robią. I bardzo dużo osób się tutaj powołuje na pewną znaną historyczną postać, pewnego znanego akwarelistę austriackiego. Który te akwarele robił z technicznego punktu widzenia bardzo dobre, ale przez to, że jest po prostu na całym świecie i społecznie nieakceptowaną postacią przez to, co zrobił, no to jakby nie jesteśmy w stanie tego oddzielić. No i jest tutaj, myślę, że jest bardzo wiele przykładów takich artystów, którzy zapisali się jakoś w historii, czy sztuki, czy w malarstwie, czy w muzyce jako właśnie jakieś takie ikony, które były pewnymi wyznacznikami,

Jakimiś takimi właśnie ideałami moralności, a prywatnie bardzo często się okazywało, że właśnie jest zupełnie inaczej. Gdzieś prywatnie odbywała się przemoc domowa na przykład, czy przemoc w związku, czy jakieś takie właśnie skrajne poglądy. Bo to też wynika z faktu, że Artyści muszą kreować swój wizerunek inaczej, zupełnie inaczej niż robią to na co dzień. Chodzi mi o to, że w dobie social mediów, gdzie, no nie wiem, jakichś paparazzi czy coś, no to jest w ogóle też ciężka sprawa. I myślę, że takie rzeczy nie muszą, w sensie, bo mam taką myśl, że takie rzeczy złe mogą wynikać z tego, że ktoś sobie nie radzi z tym, że jakby jest rozpoznawalny i tak dalej.

Ale to w sumie głupia myśl, bo to jakby może być o wiele więcej czynników. Ja myślę, że w ogóle bardzo dużo problemów w takiej dyskusji odejmie nam najpierw przyjęcie takiego stanowiska, że trzeba przestać myśleć, że każdy, kto robi sztukę dobrą w naszym mniemaniu, czy nam się taka podoba, czy ją kochamy całym sercem i ją uwielbiamy, nie zawsze ta osoba, jakby to nie wiąże się bezpośrednio z tym, że ta osoba jest dobra sama w sobie. To prawda, aczkolwiek my tworzymy sobie jakieś ideały w głowie na temat tej osoby, bo znamy ją tylko przez pryzmat, jaką sztukę tworzy. Dokładnie tak. I ja myślę, że też w ogóle to jest taki już trochę filozoficzny problem.

Czy jest sens w ogóle kogoś bezgranicznym takim szacunkiem darzyć i takim zaślepieniem w ogóle na błędy tych osób? No na pewno nie, ale... No nie ma takiego sensu. Nie ma takiego sensu. Nie ma takiego sensu. Ja myślę, że bardziej się skłaniam ku temu, żeby oceniać kogoś na podstawie tego, co robi, a nie tego, co mówi, bo no są też przykłady takich artystów, którzy po prostu, no tak jak ostatnio chyba najgłośniejszy skandal, no to nie wiem Kanye West, który po prostu wypisuje różne bardzo kontrowersyjne rzeczy na Twitterze, czy gdzieś po prostu się w mediach wypowiada w taki, a nie inny sposób. Ale tak samo na przykład Ralf Kamiński, który parę lat temu w wywiadzie powiedział, że pani kasjerka nie może zachorować na depresję, a teraz przełamuje tabu na temat depresji i zastanawia mnie to budowanie wizerunku i też w dzisiejszych czasach, czy ludzie to jeszcze pamiętają, czy już może raczej o tym zapomnieliśmy.

Ja myślę, że dlatego oceniałabym przez pryzmat tego, kto co robi, a nie co kto myśli, bo nasze poglądy też się zmieniają przez całe nasze życie. Nie warto na pewno być zaślepionym na to, co się... Nie można cały czas być takim, że a, no nieważne, co się stało kiedyś, ważne, co jest teraz, bo to też w pewien sposób jakoś zapada i jest w jakiś sposób krzywdzące i warto, żeby takie osoby, które Są uznawane za jakiś autorytet albo przynajmniej ktoś tutaj zaczyna je tak traktować, to warto, żeby się też do tego ustosunkowały i trochę to naprostowały. Ale no generalnie myślę, że poglądy się zmieniają, opinie się zmieniają, więc nie warto wyciągać jakichś brudów sprzed na przykład 20 lat, bo ktoś tam raz popierał, nie wiem, jakiegoś

Polityka nie z tej partii, co my lubimy, nie? Tak, chyba. No ale też co, jeśli to są czyny takie bardzo już niemoralne, to co wtedy? No ale to teraz mówimy o czynach. Ale albo jakieś wspieranie takich niemoralnych poglądów. Dobrym przykładem jest pan, którego piosenka niedługo poleci tutaj u nas na audycji, czyli Ariel Pink, który był bardzo szanowany w ogóle w środowisku muzycznym. Do czasu aż nie napisał na Facebooku, że popiera Donalda Trumpa. No ale w sensie ma prawo do swojej opinii, nie musimy się z nią zgadzać, ale czy to, że napisał, że popiera Donalda Trumpa, chociaż jest on politykiem kontrowersyjnym, czy go skreśla jako artysta? No, tak samo jak jest zawsze ktoś tam i są over party.

I w ogóle cancel culture to też jest dobry temat. Tak. Ale może zróbmy sobie krótką przerwę. I'm a boss'em, I cross the street, I lie and wait until sundown. I saw it happen, I saw you murder, I washed the knife as it went down.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.