Radio MORS - Reportaż w Radiu MORS - 6 lipca 2025
„Sonar” - Czy pasjonatę da się poznać po iskierce w głosie? Przemek Dremo, właściciel Sonar Record Store, udowadnia, że tak! W reportażu zabiera nas w muzyczną podróż po swoim życiu, zdradzając kulisy powstania trójmiejskiego niezależnego sklepu płytowego...a od niedawna jeszcze wytwórni! Wypłyńcie z nami za sonarowymi dźwiękami.
Czyli małych artystów, tam jest naprawdę mega mnóstwo dobrej muzyki. Label jest jakby taką kontynuacją tej mojej misji, nie? Czyli najpierw zajmowałem się promocją i sprzedażą tych niezależnych wydawnictw, a teraz jeszcze stwierdziłem, że będę to wspierał w inny sposób, a mianowicie taki, że będę to też wydawał. No mega się tym jaram, słuchaj. Ja sobie w ogóle nie wyobrażałem, że, nie wiem, jakby ktoś mi, nie wiem, dziesięć czy nawet pięć lat temu powiedział, że sobie stary założysz label i będziesz wydawał muzeum, to mówię tak, tak, weź to. No i to się wydarzyło. Jestem w szoku. Naprawdę jestem w szoku. No więc mega. To jest niezła przygoda. Powstał na razie pierwszy album. CINNAMON GUM. CINNAMON GUM. CINNAMON SHOW w wersji limitowanej.
Ja się totalnie nie będę ograniczał do muzyki, w sensie do gatunków muzycznych. To nie jest tak, nie chcę się jakby zamknąć w jakimś konkretnym gatunku, tylko po prostu chcę wydawać muzę, która po prostu mi się podoba. Także będą takie subkatalogi w labelu, czyli będzie muzyka elektroniczna, będzie jazz, będzie soul, będzie funk. Znaczy wszystko to, co mi się spodoba, to będzie. Właśnie, bo jeszcze z moim dobrym przyjacielem Tomkiem Sadeckim, znany Heroin. On kiedyś tutaj pracował ze mną i razem tutaj działaliśmy, ale Tomkowi się już tak kariera zaczęła rozwijać, że stwierdził, że po prostu stawia wszystko na jedno i żyje teraz z muzyki. Brawo Tomek. Chyba w zeszłym roku jakoś to było, wpadł też do mnie w odwiedziny i tak sobie rozmawialiśmy, że był na jakimś takim targach niezależnych wydawców. Tylko, że tak wyszło to, jak wyszło. Czyli było spoko, aczkolwiek tak nie do końca się tam podobało.
No i zaczęliśmy rozmawiać na temat tego, jak by to mogło wyglądać. Powstał pomysł zorganizowania takich targów niezależnych wydawców. Tylko, że stwierdziliśmy, że zrobimy to trochę inaczej, czyli zrobimy to tak niehermetycznie, tylko chcemy zrobić z tego trochę imprezę i jarmark taki. Znaczy w dobrym sensie oczywiście znaczenie tego słowa. W zeszłym roku to się odbyło już po raz pierwszy. Nazywaliśmy to offline, robimy to na stoczni. W zeszłym roku zrobiliśmy to w czerwcu. To była dwudniowa impreza, przyjechało dużo właśnie naszych tutaj polskich labeli niezależnych. Zrobiliśmy sporo koncertów, setów DJ-skich. To się wszystko właśnie odbyło w tej nowej części stoczni Inside. Fajnie to wyszło. Jak na pierwszy raz. No i stwierdziliśmy, że w tym roku będziemy to znowu robić, więc 13 września, jeszcze nieoficjalnie, ponieważ nie ogłosiliśmy tego, ale to już mogę Wam powiedzieć.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Sonar” - Czy pasjonatę da się poznać po iskierce w głosie? Przemek Dremo, właściciel Sonar Record Store, udowadnia, że tak!
W reportażu zabiera nas w muzyczną podróż po swoim życiu, zdradzając kulisy powstania trójmiejskiego niezależnego sklepu płytowego...a od niedawna jeszcze wytwórni! Wypłyńcie z nami za sonarowymi dźwiękami.