Więc ja osobiście jestem po tej stronie, że to dobrze, że widzowie The Post Drug Race widzą tę scenę ballroomową chociażby w tym mini aspekcie, bo dzięki temu mogą złapać bakcyla. Tak jak niektórzy mogą złapać bakcyla do stand-upu oglądając dzisiejszy odcinek, bo tak? Głównym wyzwaniem dzisiejszego odcinka jest stand-up, ale o nim jeszcze powiem za chwilkę, bo wspomnę o momentach wartych zapamiętania w mini-challenge'u. A tam Anitra, która pokazywała, jak się robi po prostu voguing. Nawet Aja stwierdziła na Twitterze, że kurczę, Anitra teraz zasługuje na zwycięstwo. Najmyślsza jest, która nie dość, że udawała nakładanie makijażu na Marsię, swoją drogą to, że Marsia ma za mało makijażu, to jest już running joke całego sezonu.
Dzięki za oglądanie! Wyzwanie wygrała Anitra i jedną z jej nagród było moc ułożenia królowych do występu, to jest ona decydowała o kolejności w jakiej królowe występowały w stand-upie. Jednakże, żeby nie było tak łatwo, królowe przed rozpoczęciem pracy nad swoimi setami musiały wyciągnąć napój gazowany z lodówki i każda wyciągała inny napój. Te królowe, które miały te same napoje, okazało się, że były w parze. W ten sposób razem wylądowały Anitra z Sashą Colby, Luxembourg London z Lucy Laduką, z którą się chwilę wcześniej kłóciła, oraz Mr. z Marsha Marsha Marsha.
Jako jedyna samotna Salina dostała pewną specjalną moc. Mogła albo występować sama, Albo podkraść inną królową. I Salina stwierdziła, że dobra, ona podkradnie, podkradnie mistress. I to było podwójnie shady, bo Anitra jako zwycięszczyni zdecydowała, że Marsha, która jest teraz samotna, otworzy całe show. Po nich wystąpi duo Lux i Lucy. Następnie najlepsze według nich, czyli Anitra i Sasha. I zakończą całe show Salina z mistress.
Rozpoczyna się stand-up i rozpoczyna go Marsha. Jej żarty wywołują trochę śmiechu, zwłaszcza, że żartuje cały czas w kółko o makijażu i o tym, że jest taką baby queen, czyli że dopiero zaczyna jako drag queen i wygląda bardzo młodo i że jej makijaż nie jest taki dragowy, tylko ma być bardziej dodatkiem, a nie główną rolą. Jednym z żartów było to, że dopiero w telewizji dowiedziała się, że całe jej miasteczko rodzinne ją okłamywało, zwłaszcza w sprawie makijażu. Oczywiście, jak ja teraz będę tłumaczyć żarty, to nie będą zabawne, ha ha ha, ale w przypadku Mansi te rzety były takie, no dobra, takie trzy czwarte, można jej dać, ale no jednak nadal w nich czegoś blokowało.
Oczywiście wszystko podarte. I jak sama Anitrę mówiła, kwiat lotosu był tą inspiracją, gdyż lotos może zakwitnąć tylko w wodzie, która jest brudna. Czyli właśnie taka oślizgła, zielona. I że nawet najcięższe doświadczenia mogą sprawić, że może wyrosnąć coś pięknego. Niestety, światła na scenie sprawiły, że ta zieleń wygląda bardziej na czerń, więc już ta analogia do kwiatu lotosu nie jest aż tak dobrze zachowana. Marsza, marsza, marsza. Jej strój to strój jakiejś Miss, dokładnie Miss New York City, która została napadnięta przez inne koleżanki za to, że wygrała. I widać, że właśnie suknia jest podarta, tusz jest tak rozmazany od płaczu, że bardziej chyba już być nie może.
Więc już ta uwaga o tym, że o Marsha, wyglądasz jak Lucy była tak nie na miejscu, że sorry, ale to mnie zbyt oburzyło. Zachwyciło za to przejście Sashy Colby. Bo nie wiem, czy pamiętacie stroj Britney Spears z VMAs, gdzie przeszła w jeansowej sukni razem z wtedy jej chłopakiem Justinem Timberlake'iem, ale to jest właśnie odpowiedź na taką suknię, gdyby ją założyła Christina Aguilera na początku kariery. To jest dosłownie połączenie Christyny z Dirty i właśnie Britney z VMA. Zwłaszcza, że Sasha zaczęła wybieg od tego, że jeszcze bardziej podarła tę suknię. Dla mnie 10 na 10. Mistress stwierdziła, że pójdzie w inspirację Marilyn Monroe oraz Madoną i doda do niej sporo teksańskiego dragu.
Bo czuję, że po prostu producenci nie chcieli ryzykować utraty Anitry albo Sashy i dlatego musieli je rozbić. I dlatego dali Sashę tylko jako low placement. No i z tego możecie się domyśleć, że najgorzej oceniane zostały Marsha, Marsha, Marsha oraz Anitra i to one właśnie będą lepsyncrować. Dzięki za oglądanie!
I też ciekawostka, prawie cała piosenka była lip-synkiem tym razem, gdzie normalnie wycinany jest tak około minuty półtorej, a teraz cała poleciała. Ja jestem w szoku. I w szoku byłem kiedy się okazało, że niestety, ale Marsha została wyeliminowana. I to tuż przed Rusicalem. O czym jest Rusical? Odsyłam do czar tego odcinka drugiego sezonu Queer as MORS. Na całe szczęście Marsha wyszła tak naprawdę z podniesioną głową. Dawno nie widziałem takiego sportowego wręcz zachowania przy opuszczaniu tego reality show, bo Marsha powiedziała, jej nie jest smutno, że odchodzi, że ona się cieszy z tego, że dała radę zaprezentować światu, Talent jaki posiada i naprawdę miała tyle okazji go zaprezentować i podołała temu wyzwaniu.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomek Bagiński witamy i wprowadza w temat odcinka, mówiąc o planach na dłuższe odcinki i relacjach z królowymi.
Kłótnia między Lux i Lucy o looku Beyoncé, a następnie przejście na Twitter, gdzie Lucy przyznaje, że Lux ma rację.
Mini-challenge wołgowania, w którym Aja krytykuje Anitrę za nogging, a Vivacious broni Anitry i krytykuje RuPaula.
Analiza stand-upu i wyzwania, w tym opowieści królowych, a także krytyka segmentu jury.
Lip-sync for your life, w którym Anitra i Sasha wykonują piosenkę, a Marsha zostaje wyeliminowana.
Podsumowanie wyników wyzwania i przyszłości sezonu, a także krytyka formatu programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Queer