Radio MORS - Pod Ciężarem Własnym - 12.10.2022
Można uznać, że jesteśmy w totalnej awangardzie, bo ledwo zdążyliśmy się przyzwyczaić do daty następnego Pol'and'Rock Festival, a my już mówimy o zespołach, które na nim być może wystąpią. Ktoś może też powiedzieć, że dwóch typów opóźniło się w rozwoju wrzucając materiał nieaktualny od dwóch miesięcy. Ale powiedzcie czy nie jest miło posłuchać o słońcu, piasku, odpoczynku i złotym płynie z puszki, gdy aktualnie bez bluzy to ani rusz? Macie dzisiaj okazję doświadczyć czaru minionego już festiwalu, dowiedzieć się o naszych zachwytach i zawodach związanych z tą imprezą. Na co chcieliśmy pójść, a nam się nie udało albo, które wykony odmieniły nasze życie. Nie zabraknie ten starannie wyselekcjonowanej, festynowej muzy. To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, który jeszcze nie ma swojej oficjalnej nazwy, ale być może w niedługim czasie się w nią zaopatrzy. A to dlatego, że istnieje wola i motywacja by został na dłużej! Razem z Kacprem Glonem Michalskim zapraszam was do odsłuchania naszej pogadanki w Radio UG MORS - Mega Otwarte Radio Studenckie. Przygotujcie się na ponad dwie godziny zabawy! Słuchajcie nas, piszcie, komentujcie, lajkujcie! Premierowe audycje w co drugą środę o 20.00 jak zawsze w Radio UG MORS - Mega Otwarte Radio Studenckie. Wszystkie informacje i zapowiedzi znajdziecie na https://www.facebook.com/CiezarWlasny/ oraz na insta https://www.instagram.com/ciezar_wlasny/
Ja nawet nie czuję już potrzeby, żeby chodzić na ich koncerty. Jakoś tak... Jakby w tym wypadku oni byli wciśnięci w bardzo dziwny slot. Tak. To było mega dziwne, kiedy masz ciężki metal od ginger. W sensie... Znaczy ciężki metal. Jakby masz ginger, potem masz... Tak, ale w ogóle wyobrazić sobie, że mamy coś co łupie, łupie, łupie i jest dosłownie 15 minut przerwy i dostaje się kwiat jabłoni. A potem znowu 15 minut przerwy i masz nowa Twins. To było tego samego dnia. Tak. Dobra. Chociaż w sumie inny zespół, który za chwilę zagramy, również mógłby polecieć tego samego dnia i byłoby ciężko, czyli GWOR.
GWOR. GWOR, też bardzo piękna nazwa. Ale to był rzeczywiście bardzo dziwny zabieg line upowy. Czy się wybronił? Nie wiem, nie było mnie na koncercie kwiatów na tym akurat. Lajna pierwszego dnia był taki, że ogólnie można było pójść pod dużą scenę i tam zostać i nie uciekać stamtąd i siedzieć tam cały czas. Ale z Woodstockiem trochę tak jest, że nawet jak nie masz pojęcia jakie zespoły grają, to z jakiegoś powodu ciągle tam siedzisz. Największy problem jest teraz z tym, kiedyś można było normalnie wejść pod scenę z piwkiem w ręku, z całym plecakiem, piwka najlepiej.
I musisz ją wtedy akceptować. Jeżeli nie akceptujesz, to wyjdź z tej strony internetowej albo właśnie z koncertu. To jest też coś, czego nie rozumiem. To jest rozmowa, którą prowadziliśmy w styczniu, gdzie rozmawialiśmy o tym, że ludzie idący na widowisko pewnego rodzaju, Idą, żeby... Albo powinni wiedzieć na co idą i wiedzieć czego, jakby co się może na tym wydarzyć. A jeżeli nie wiedzą i się tam pojawią, to nie powinni mieć żadnych pretensji o to, co się dzieje na scenie. No tak, ale jeżeli idziesz na widowisko pt. G-War, inaczej znany jako GWAR, to
Zespół powstał w 1985 roku. Doszło w międzyczasie do wymiany wokalistów. Doszło do śmierci gitarzysty, który zażyczył sobie, że ej, ja niedługo umrę, ale nie przerywajcie trasy, grajcie dalej. Bardzo miło z jego strony. Jedyne co się ostało... A nie, bo przeziębiony jestem, odwołuję całą trasę, co nie? Hashtag FredDarz. Jedne co to, no głównie zostało ta cała sieć w ogóle performance'u, który jest związany z ekipą Slave, Slave Pit, którzy jakby tworzą w ogóle to, jak ma wyglądać GWAR. W jakiś sposób już to działa 30 lat, 7 już.
To było tuż przed pandemią. Zastanawiam się, czy ten wirus, którego złapałem dwa lata później, w kwietniu, to nie jest mimo wszystko z tego powodu. On tam inkubował w środku. Tak, na pewno. Nie, dobra, nie zarzucajmy mu już. GWOR. Ciekawa, bardzo ciekawa propozycja. Bardzo duże zdziwienie, że pojawili się na Woodstocku. Duże w ogóle przedsięwzięcie, jeżeli chodzi o organizację całego tego performance'u, bo tam trzeba było podpiąć te wszystkie rury. Tak, to było coś, co było w sumie ciekawe Ci... To jest właśnie ekipa Slave Pit. Oni organizują to, jak to ma wyglądać i zajmują się tym, żeby cały ten background zespołu G-War był taki spójny na przestrzeni tych wszystkich lat.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Można uznać, że jesteśmy w totalnej awangardzie, bo ledwo zdążyliśmy się przyzwyczaić do daty następnego Pol'and'Rock Festival, a my już mówimy o zespołach, które na nim być może wystąpią. Ktoś może też powiedzieć, że dwóch typów opóźniło się w rozwoju wrzucając materiał nieaktualny od dwóch miesięcy. Ale powiedzcie czy nie jest miło posłuchać o słońcu, piasku, odpoczynku i złotym płynie z puszki, gdy aktualnie bez bluzy to ani rusz?
Macie dzisiaj okazję doświadczyć czaru minionego już festiwalu, dowiedzieć się o naszych zachwytach i zawodach związanych z tą imprezą. Na co chcieliśmy pójść, a nam się nie udało albo, które wykony odmieniły nasze życie. Nie zabraknie ten starannie wyselekcjonowanej, festynowej muzy.
To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, który jeszcze nie ma swojej oficjalnej nazwy, ale być może w niedługim czasie się w nią zaopatrzy. A to dlatego, że istnieje wola i motywacja by został na dłużej!
Razem z Kacprem Glonem Michalskim zapraszam was do odsłuchania naszej pogadanki w Radio UG MORS - Mega Otwarte Radio Studenckie. Przygotujcie się na ponad dwie godziny zabawy!
Słuchajcie nas, piszcie, komentujcie, lajkujcie!
Premierowe audycje w co drugą środę o 20.00 jak zawsze w Radio UG MORS - Mega Otwarte Radio Studenckie.
Wszystkie informacje i zapowiedzi znajdziecie na
https://www.facebook.com/CiezarWlasny/
oraz na insta
https://www.instagram.com/ciezar_wlasny/