Radio MORS - Nie na temat - 31.01.2021
Dzisiaj Nie na Temat w dowód wdzięczności będzie identyfikował dla was przedmioty. Jeśli do tej pory się nie uśmiechnąłeś/aś, to ta audycja nie jest dla Ciebie! Dzisiaj z Mateusz Malesa z łezką w oku powspominamy kręcenie nieziemskich trików pod dachem hangaru ❤️ Zapraszamy wszystkich geeków na muzyczną podróż po świecie gier video.
Wiedziałem, że do tego dojdzie, wiedziałem, że będziemy musieli ruszyć serię Fifa. Ja bym chciał od razu zaznaczyć, że moją przygodę z serii Fifa zakończyłem na części 06 i przerzuciłem się na Pro Wrestling Soccer. Do dzisiaj uważam, że jest lepsze. Oj nie. I na tym tą dyskusję chciałbym zakończyć. Tak, zakończmy, bo nie tarczy nam czasu audycji. Dokładnie, ale nie zmienia to faktu, że generalnie wszystkie serie sportowe od EA Sports, będę mówił o, że tak powiem, jeszcze poprzedniej dekadzie, czyli tam te dwa tysiące, dwa tysiące dziesięć, pod względem muzycznym były genialne, były świetne. Co tu można powiedzieć? To były gry, które po prostu zatrzymywały cię przy konsoli czy przy komputerze na niewyobrażoną ilość godzin.
Ale tak jak mówiłem wcześniej, każda FIFA miała przede wszystkim ten swój motyw przewodni, bo tutaj z 99 zaraz poleci Fatboy Slim, znany szeroko. Ale też myślałem o 98, gdzie mamy Blair z Song 2. Myślałem o 2000, gdzie mamy Robbie'ego Williamsa z It's Only Us, co jest śmieszne, bo od tego czasu, kiedy właśnie weszło 2000, EA Sports zaczęło się chwalić, że oni jakby zaczynają ruszać tą mechanikę motion capture. I nie wiem czy pamiętasz, bo też mamy w kolejce następną nutę z EA Sports z NBA 2001 i to jest Montel Jordan Unstoppable, świetny kawałek. Też od razu mogę ci powiedzieć, że to jeszcze zajeżdża takim kosmicznym meczem.
Z Bejżą. Dokładnie, to jest taki naprawdę fajny klimat. Ale co śmieszne, właśnie pamiętam, że w tych czasach 99, 2001, 2002, oni zaczęli właśnie się jarać tym motion capture i w tych wszystkich filmikach i przerywnikach były te takie motywy, że oni wsadzają piłkarzy czy graczy do takich tub i ich skanują, wiesz o co chodzi, nie? Takie science fiction, nie? I oni po tym biegają po tym boisku i to takie... To też był ten czas, kiedy była premiera Matrixa. Faktycznie, to się zbiegało w czasie podobnie. Tak, więc to wszystko się zbiegało, że tak powiem, w czasie i po prostu my, mając Polacy, no mniej niż 10, odpalając te gry, to było coś absolutnie niesamowitego. Ja nawet pamiętam, że Robbie Williams w swoim teledysku właśnie z tej Fify 2000 ma dokładnie taki pseudo science fiction teledysk, że go wsadzają do jakiejś tuby, jak wiesz, z Dragon Bula i on lata na jakichś statkach kosmicznych w wirtualnej przestrzeni.
To były piękne czasy po prostu. Niezła faza. Ja mam jeszcze teraz takie inne przemyślenie. Gdy mówiłeś, to myślałem sobie o tym, jak grałem w Fifę przez lata. Bo grałem, tak jak wspomniałem, od dziewięćdziesiątki, dziewiątki do w sumie niedawno, gdzieś tam jeszcze miałem okazję zagrać z kumplami. Tak naprawdę kiedyś po szkole wpadaliśmy po to, żeby tylko odpalić dwa pady i zagrać ze sobą jeden na jeden. Następnie potem to się przerodziło w jakieś takie turnieje, gdy byliśmy już trochę starsi, że spotykaliśmy się na piwko, pizza z kumplami i graliśmy sobie na PlayStation. Do puli dwie dyszki. Kto jak lubi. Różnie bywało. Podglądanie sobie na padach w tronstone, strzelasz karnego i tego typu zagrać. Zakaz zagrywania piłki takiej na czystą pozycję, czyli jak biegniesz z dwoma zawodnikami, żeby podać i strzelić.
Ta bramka się nie liczyła zawsze wtedy. Pamiętam, trzeba było oddać potem bramkę koledze. Potem zaczęło się grać samemu na necie i tak chyba zostało do tej pory. Wiele ludzi po prostu gra teraz sobie jakieś tam rozgrywki online czy futa. Więc to też ewoluuje w sposób w jaki ludzie grają w Fifę. Ja muszę ci powiedzieć, że generalnie redakcja Radia MORS wraca właśnie do korzeni, bo jesteśmy w trakcie turnieju Fifa. Mogę się pochwalić, że Juventus pod moją wodzą właśnie dotarł do ćwierćfinałów. O proszę. A wszelkie wyniki proszę słuchać wszystkich audycji sportowych Radia MORS, bo jest głośno. Proszę bardzo. No ciekawe jak Stardom sobie poradzi i czy nie będzie żadnych machlojek.
No dobrze, drodzy słuchacze, zbliżamy się do końca. Mam nadzieję, że wam się podobało, tak ładnie powiedziałem. I chcieliśmy się z Segin też zapytać, która część Diablo jest waszą ulubioną? Która rasa w StarCraft'cie jest najbardziej OP? Bo przed nami jeszcze będzie StarCraft. Która część Tonya Hawka? Czy też podzielacie sentyment do Fify 2001 czy 99? Podzielcie się waszymi spostrzeżeniami. Facebook Michał Ziemiański, będzie post, wszystko wiadomo. Zobaczymy, czy ktoś nas jeszcze słucha. Dokładnie i przede wszystkim odpowiedzcie na pytanie, jeżeli byście wylądowali na bezludnej wyspie, to jaką grę single player byście zebrali ze sobą? Nie musi być w niej opcji PvP. Ja bardzo dziękuję, Michał Zimiański, ze mną był Segi.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Witamy w programie i dziękujemy za oglądanie.
Porównanie Diablo 1 i 2, klimat i gra.
Sentymencja wobec Diablo 3 i brak klimatu.
Rozmowa o kupnie Blizzard przez Microsofta i jego skutki.
Rozmowa o grze Herosy 3 i jej popularności.
Rozmowa o grze Pokemony i jej popularności w latach 90-tych.
Rozmowa o grze Wiedźmin i jej popularności.
Rozmowa o grze Valheim i jej popularności na Steamie.
Podsumowanie i pytania do słuchaczy o ulubione gry single player.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj Nie na Temat w dowód wdzięczności będzie identyfikował dla was przedmioty. Jeśli do tej pory się nie uśmiechnąłeś/aś, to ta audycja nie jest dla Ciebie! Dzisiaj z Mateusz Malesa z łezką w oku powspominamy kręcenie nieziemskich trików pod dachem hangaru ❤️ Zapraszamy wszystkich geeków na muzyczną podróż po świecie gier video.