Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Masz Babo Płytę - 09.02.2023

21.02.2023 ·54 min 55 s

Audycja o wyjątkowej artystce, która przetarła szlaki tysiącom rapujących dziewczyn. W swojej karierze wydała tylko jeden album studyjny, ale to wystarczyło aby szybko został okrzyknięty jedną z najlepszych płyt rapowych wszechczasów… a potem zniknęła.

Cześć, witam wszystkich bardzo serdecznie w audycji Masz Babo Płytę przy mikrofonie Ada Day i w dzisiejszej audycji opowiem wam trochę o wyjątkowej artystce, która przetarła szlaki tysiącom rapujących dziewczyn. W swojej karierze wydała tylko jeden album studyjny, ale to wystarczyło, aby szybko został okrzyknięty jedną z najlepszych płyt rapowych wszechczasów, a jej nazwisko było wymieniane bez zająknięcia. Panie i panowie, Lauryn Hill.

Drill teams on Munn Street. Remember when Hawthorne and Chancellor had beef? Moving records was on Central Ave. I was there at dancin' school South Horn Javit ballin' pool Unaware of what we didn't have Writin' my friend's names on my jeans with a marker July 4th races outside parka Fireworks at Martin's Stadium The untouchable PSP All them crazy knickers me And coffee got away through Irvington Dzień dobry.

Gdy miała 12 lat, znalazła w piwnicy swojego rodzinnego domu karton z muzycznymi kasetami i nazwała to później jednym z najważniejszych momentów jej życia. Czego słuchała mała Lauren? Jak wspominała, dorastała wsłuchując się w muzykę Stevie'ego Wondera, Curtis'a Mayfielda, Arety Franklin czy Roberty Flack, której największy hit zaśpiewała 10 lat później, odmieniając trochę muzyczny świat. Odmieniając go wtedy po raz pierwszy, ale zdecydowanie nie ostatni. Ale zaczynając od początku. Lauren Hill urodziła się 26 maja 1975 roku. Dorastała w wielokulturowej dzielnicy South Orange w New Jersey, w której mieszały się kultury społeczności afroamerykańskiej, południowoamerykańskiej i żydowskiej.

Wielkie dzięki i do zobaczenia! Wygwizdana przez bezlitosną widownię Lauren nie uciekła ze sceny, tylko chwyciła mikrofon i spokojnie dokończyła występ. Tak zaczęła się kariera artystki, która wiatru w żagle nabrała dopiero w liceum, kiedy to jej drogi skrzyżowały się z Wyclef Jeanem i raperem Prassem, z którymi stworzyła później grupę The Fugees, ale o tej części historii już za chwilę.

Jest to przeurocza piosenka. Zawsze się trochę rozpływam, gdy jej słucham. Jest to też jeden z moich ulubionych love songów. Ale tak jak już wspominałam, jej kariera nabrała tempa, gdy w liceum Lauren zaczęła zakładać grupę muzyczną. Jej szkolny kolega Pras Michael zaproponował założenie zespołu wraz z Wyclefem Jeanem. Trio zaczęło występować jako The Fugees. Nazwa była skrótem od słowa Refugees, używanego w latach 90. jako obraźliwe określenie migrujących do Stanów hajtańczyków, takich jak Michael i Gene. Ich pierwszym albumem było Blunted on Reality, pojawił się w roku 1994.

Płytę nie uzyskała jednak większego rozgłosu i właśnie to chłodne przyjęcie pierwszego debiutanckiego albumu wywołało presję. Trio schowało się w piwnicy wujka Gina i w ciągu pięciu miesięcy nagrali kolejny album The Score. Discord okazało się wielkim sukcesem. Swoją premierę miał 13 lutego 1996 roku i okazał się jednym z największych przebojów nie tylko tego roku, ale też tak naprawdę jednym z najbardziej znaczących wydawnictw hip-hopowych wszechczasu. Bo to właśnie za ten album The Fugies w 1997 roku zdobyli dwie nagrody Grammy za najlepszy rapowy album, ale też za najlepsze wystąpienie R&B wokalistki i było to za piosenkę Killing Me Softly.

Był to album unikatowy, bo właśnie same te nagrody wskazują, że łączył w sobie nie tylko rap, ale też R&B. Była to prawdziwa muzyczna mieszanka gatunków. Łączył w sobie głębokie, miejscami takie bardzo brudne hip-hopowe brzmienia. Z wpływami karaibskiej nostalgii muzycznej soulowy wokal Lauryn Hill balansował tam na granicy śpiewu i rapu, bardzo umiejętnie tak tworząc swój własny styl, bo też sama Lauryn powiedziała, że ona nie do końca, nie wzorowała się na damskich raperkach, Właśnie próbowała to swoje flow wypracować w taki sposób, aby było to coś podobnego, ale jednak unikatowego i to jej się zdecydowanie udało.

Możemy to usłyszeć właśnie na albumie The Score po raz pierwszy. Szczególne uznanie wśród krytyków zyskały covery starych przebojów, takich jak No Woman, No Cry Boba Marleya, czy właśnie Killing Me Softly with His Song. Na alubie pojawił się również utwór Ready or Not, z którym łączy się kilka romantycznych i mnie osobiście wzruszających historii. Inżynier dźwięku pracujący przy produkcji Ale jest też jeszcze jedna romantyczna historia, która mi aktualnie trochę złamała serducho, gdy ją usłyszałam.

Wersja utworu, która pojawiła się na albumie i którą za chwilę usłyszymy, została nagrana podczas problemów miłosnych Wyclef Gina i Lauryn Hill, dwóch członków The Fugees. Zakochali się w sobie podczas nagrywania tej płyty, ale z wielu powodów nie mogli być razem. Między innymi Wyclef był żonaty. Utwór, który za chwilę usłyszymy, został nagrany przez płaczącą w studiu Lauren Hill, która jest w nim tak rozbrajająco szczera, że tego sposobu, w jaki to zaśpiewało, nie dało się powtórzyć w żadnym innym studiu nagrań. Zapraszam.

Ale mimo ogromnego wkładu Hill w sukces The Fugees, to Wyclef został okrzyknięty muzycznym geniuszem i przez to sfrustrowana piosenkarka postanowiła skupić się na pracy na własne nazwisko. W tym samym czasie burzliwy romans Hill i Gina ostatecznie się zakończył, a razem z nim The Fugees. W roku 1997 członkowie zespołu zaczęli pracować nad projektami solo. Gene zaczął produkować muzykę dla takich artystów jak m.in. Destiny's Child oraz nagrał swój solowy debiut, a Lauryn zaczęła pracę nad swoim albumem The Miseducation of Lauryn Hill. Który został wydany 25 sierpnia 1998 roku.

I była to data, jest to data ważna dla świata muzycznego, bo był to album przełomowy, który stanowił muzyczny kamień milowy. Lauren Hill połączyła tam przeróżne gatunki muzyczne. Był to soul, R&B, reggae i co najważniejsze hip-hop. I to wszystko określiła znakomitymi tekstami, którymi inspirowali się też inni twórcy. Mało kto na scenie, w tamtym czasie, ale mam wrażenie, że dzisiaj jest podobnie, mógł pozwolić sobie na taką wszechstronność. Mało kto miał takie możliwości wokalne, a Lauryn Hill na dodatek dysponowała niezwykłą wrażliwością. I można tak naprawdę stwierdzić, że po muzyce wydawanej z The Fugees, Lauren trochę tak kontynuowała tak swoją misję, aby nauczyć słuchaczy rapu wrażliwości i słuchania też R&B.

Ale miała też jeszcze jedną bardzo ważną misję i było to zrobienie miejsca W świecie rapu dla kobiet, bo Lauren nagrywając ten album była 22-letnią kobietą, singielką, była w ciąży z pierwszym dzieckiem i była właśnie takim głosem pokolenia. Dla dziewczyn, które chciały rapować, które chciały się w tym męskim świecie rapu odnaleźć. Lauren na tym albumie porusza bardzo ważne tematy. Zrywa z taką rutyną radzenia sobie z mężczyznami, którzy nie mogą przestać ranić kobiet, które ich kochają.

Tak jak wspominałam, dookoła Lauryn Hill powstało wiele kontrowersji, które później też sprawiły, że jednak odeszła z tej branży, o czym też mówiłam, że zniknęła. Ale kiedy to się wszystko w ogóle zaczęło? Bo gorzki posmak można było odczuć już krótko po premierze Miseducation of Lauryn Hill. Wtedy pojawiły się głosy artystów, między innymi zespołu New Ark, ale też Roberta Glaspera, mówiące o tym, że Lauren ukradła ich aranżacje, ich kompozycje, nie podpisała ich jako twórców w albumu i też nie zostali oni wynagrodzeni za swoją pracę.

Były to przejmujące wywiady radiowe, między innymi Roberta Glaspera, który mówił, że poznał Stevie Wondera, poznał innych artystów i ludzie potrafią się zachowywać dobrze, spoko, a Lauryn Hill tak się nie zachowuje, kradnie czyjąś pracę. Lauryn Hill po dwóch tygodniach odpowiedziała 17 stronami takiego eseju na zarzuty. Ogólnie wpłynął 50-stronicowy pozew do sądu, ale sprawa ucichła. Podobno zakończyła się pozasądową ugodą na około 5 milionów dolarów i tak naprawdę nie są znane szczegóły.

Piosenka na pianinie Lauryn Hill wycofała się z życia muzycznego, ale nie usunęła się całkowicie.

Wydała jeszcze jeden album koncertowy, na którym można było usłyszeć nowe aranżacje starych utworów, ale też zupełnie nowe utwory. Został on przyjęty dosyć chłodno, ale stał się inspiracją też dla wielu twórców, o czym za chwilę opowiem. Ale też Lauryn Hill w pierwszej dekadzie XXI wieku dosyć często koncertowała. Co prawda było dużo kontrowersji związanych z tym, że bardzo często spóźniała się na koncerty albo w ogóle jej odwoływała, ale rzekomo jakby istniała w tym świadomości muzycznej, była postrzegana trochę jako taka ekscentryczna, Też później już się bardziej wycofała, skupiła się na rodzinie i na studiowaniu Biblii, ale też powiedziała, że zupełnie przestała słuchać muzykę, więc ta jej historia była taka, że zupełnie się wycofała.

Teraz praktycznie nie mamy od niej żadnych nowości muzycznych, ani też nikt za bardzo nie wierzy, że jakiekolwiek się pojawią. Ale Lauryn Hill cały czas istnieje w świadomości artystów i w wielu piosenkach możemy odnaleźć jej inspiracje, jej sample i chciałabym teraz Wam to pokazać. I gotta find peace of mind I gotta find peace of mind

Tutaj między innymi w utworze Asa Parokiego z Frankie Motion, Purity, ale to nie jedyny twórca, który sięgnął po Lauryn Hill, bo zrobił też to Drake. I keep letting you back in How can I explain myself Louisiana. Murder on that beat. Something for y'all to cut up to, you know? Wielkim miłośnikiem Lauryn Hill był również Kanye West, który podczas swojej kariery kilkukrotnie odwoływał się do jej twórczości, między innymi na ostatnim albumie Donda.

I teraz też wysłuchamy fragmenty. Piosenka w tle. To był fragment All Falls Down z wczesnych albumów Kanye. Tutaj, co ciekawe, miała śpiewać Lauryn Hill, ale Kanye nie ogarnął na czas zgody i zastąpiła ją inna artystka. Była to Selena Johnson. A tutaj fragment z Dondy, czyli albumu poświęconego jego matce.

Yo, yo, yo, my men and my women, yo, yo, yo, To pokazuje, że Lauryn Hill jest obecna w muzyce, że dała światu mnóstwo nie tylko cudownej muzyki, ale też cudownych sampli, które co chwilę są odkrywane na nowo. I moim zdaniem jest to cudowne. Ja jestem, za każdym razem jak słyszę utwór i sampluję Lauryn Hill, to bardzo mnie to cieszy i od razu mogę go dodawać do ulubionych bez problemu.

Zawsze się rozpływam, gdy słyszę ten utwór i myślę, że gdybym kiedyś miała szansę usłyszeć go na żywo, to pewnie bym po prostu zniknęła z powierzchni ziemi. Ale jeśli chodzi o Lauryn Hill, to nie sposób nie wspomnieć o jej nagrodach Grammy. Ponieważ oprócz tych, które wygrała z zespołem The Fugees, w 1999 roku na rozdaniu nagród Grammy za album Miss Education of Lauryn Hill Zdobyła aż 5 statuetek i przez wiele lat to był rekord ilości statuetek zdobytych przez kobietę, bo dostała wtedy statuetkę za najlepszego debiutującego artystę, najlepszy album R&B, najlepszą piosenkę R&B i najlepsze żeńskie wokale oraz za album Roku.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.