Radio MORS - Gość Radia MORS - 16.06.2022
Tym razem gościnią Macieja Krausa będzie Ula Białomyzy. Reprezentantka AZS Uniwersytet Gdański m.in. w lekkiej atletyce oraz ergometrze wioślarskim. Ula opowiedziała o swoich początkach ze sportem, o tym, w jakiej konkurencji siedmioboju czuje się najlepiej, które zawody wspomina z rozrzewnieniem oraz jak bardzo istotnym elementem jej życia jest aktywność fizyczna.
Witam serdecznie. Moją dzisiejszą gościnią jest Ula Białomyzy, lekkoatletka, reprezentantka AZS UG, wieloboistka. Cześć, witam. Cześć, hej. Na wstępie chciałbym pogratulować pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej podczas akademickich mistrzostw Polski w Poznaniu, ponieważ dołożyłaś niewątpliwie cegiełkę do tego wyniku. Dziękuję bardzo, aczkolwiek chciałam dołożyć dwie cegiełki, no niestety w tym roku mi się nie udało. Chciałbym zapytać o Twoje wrażenia z tego wydarzenia, ponieważ brałaś udział w rzucie dyskiem. Podczas tej konkurencji udało Ci się pobić rekord sezonu i bodajże w rzucie oszczepem, tylko tam chyba nie... Tak, dokładnie, właśnie ta druga cegiełka odnosiła się do rzutu oszczepem.
W którym niestety zaliczyłam trzy rzuty spalone, aczkolwiek konkurs zapowiadał się dla mnie niespodziewanie dobrze. Akademickie Mistrzostwa Polski w Poznaniu w tym roku były dla mnie wyjątkowe, bo to moje prawdopodobnie ostatnie Mistrzostwa Polski. Reprezentowałam UG w pięciu edycjach bodajże. I właśnie w każdych z nich startowałam w rzutach. No to były takie sentymentalne dla mnie i trochę smutne, no właśnie z tego względu, że czułam, że moja era się kończy poniekąd, ale atmosfera na ampach jak zwykle była super, bawiliśmy się świetnie, co przełożyło się oczywiście na nasze wyniki.
A jeśli chodzi o rzut dyskiem, jest to twój najlepszy wynik w historii, czy jest to tylko rekord tego sezonu? Jest to bliski rekordowi mojemu życiowemu wyniku, gdyż chyba mój rekord życiowy, który ustanowiłam w liceum, stanowi 31 metrów. No, a nie trenuję już od kilku lat. Do Akademickich Mistrzów z Polski chyba przygotowałam się też najkrócej w swojej całej karierze, więc naprawdę byłam bardzo zaskoczona, tym bardziej, że warunki były dość trudne, bo bardzo tego dnia wiało. A jeszcze możesz zdradzić, jak to wyglądało od kwestii organizacyjnej te mistrzostwa, ponieważ nasza uczelnia wystawiła bodaj 80 sportowców.
Bardzo ciężko połączyć siedem dyscyplin, nie obciążając przy tym organizmu. No niestety troszkę, troszkę złapałam tych kontuzji i nie osiągnęłam tego, co zamierzaliśmy z trenerem. No przychodząc na studia byłam już tak trochę fizycznie zmęczona, że chciałam odpocząć. Ale jednak ten sport właśnie siedział tak zawsze we mnie i znalazłam sekcję Uniwersytetu Gdańskiego. No i ponownie moja miłość się zrodziła i tak zaczęła się moja historia z ampami. A mogłabyś zdradzić, jak wyglądają Twoje przygotowania do Akademickich Mistrzostw Polski? Czy robisz to indywidualnie, czy razem z trenerem ustalacie jakiś plan treningowy i staracie się go wdrażać?
Ogólnie u mnie to jest bardzo złożona sytuacja, bo ja startowałam w trzech akademickich mistrzostwach polskich. Były to biegi przełajowe, ergometr wieśrowski i lekkoatletyka. Wszystkie te dziedziny sportowe trochę się wykluczają, gdzie w ergometrze trzeba mieć wytrzymałość i siłę, w biegach przełajowych właśnie tę wytrzymałość, a w lekkoatletyce to też siła i sprawność. I nie ukrywam, że jest to bardzo ciężkie do połączenia w cyklu treningowym. Ale z trenerami skupialiśmy się na tym, żeby właśnie stopniowo przygotowywać się do najbliższej imprezy. Czyli jeżeli to była lekotetyka, no to stawialiśmy na stadion i już na samą technikę.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o goście i jego osiągnięciach.
Opowieść o doświadczeniach z Akademickich Mistrzostw Polski, w tym o rzucie dyskiem i rzucie oszczepem.
Opis organizacji Akademickich Mistrzostw Polski przez uczelnię.
Opowieść o początkach wieloboju, w tym o treningach i doświadczeniach.
Opis przygotowań do Akademickich Mistrzostw Polski w różnych dyscyplinach.
Opowieść o doświadczeniach z ergometrem wioślarskim.
Opowieść o biegach przełajowych i doświadczeniach z biegiem w drużynie.
Opowieść o najlepszych doświadczeniach w lekkiej atletyce, w tym o mistrzostwach w Lublinie.
Refleksje na temat wpływu sportu na życie i przyszłe plany.
Opowieść o planach na przyszłość, w tym o przygotowaniach do półmaratonu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tym razem gościnią Macieja Krausa będzie Ula Białomyzy. Reprezentantka AZS Uniwersytet Gdański m.in. w lekkiej atletyce oraz ergometrze wioślarskim. Ula opowiedziała o swoich początkach ze sportem, o tym, w jakiej konkurencji siedmioboju czuje się najlepiej, które zawody wspomina z rozrzewnieniem oraz jak bardzo istotnym elementem jej życia jest aktywność fizyczna.