Radio MORS - Gość Radia MORS - 07 stycznia 2025
Młodorośli
I tam na spokojnie, w dobrych warunkach rozwijać się. My w spotach pomagaliśmy dzieciom odrabiać zajęcia, przeprowadzaliśmy zajęcia socjoterapeutyczne, ale też wspólnie z dziećmi sprzątaliśmy czy gotowaliśmy, czyli skupialiśmy się na tych wszystkich takich najważniejszych kompetencjach społecznych i po prostu takich umiejętnościach życia codziennego, które pomogłyby im w przyszłości funkcjonować. A skąd ten pomysł? Gdyńskie spoty to w ogóle jest, bo ich jest bardzo dużo. Ich jest w Gdyni około 16, jeżeli teraz się nie mylę. Więc to taki pomysł chyba, który zrodził się ze strony miasta, odpowiadając na potrzeby mieszkańców.
My mamy to szczęście właśnie, że trzy lata temu z orgą udało nam się wygrać konkurs na prowadzenie spotu młodorośli i jeszcze wtedy spotu IT. A w tym roku Fundacja Młodości wygrała konkurs na prowadzenie Spotu Młodości ponownie na 3,5 roku oraz Spotu Riviera, ale to już osobny konkurs. Gdybyś mógł powiedzieć, jakich wy obecnie wartości szukacie u osób, które będziecie zatrudniać? No bo jednak one będą współpracować z dziećmi, to jakieś nadrzędne wartości pewnie są. Ja myślę, że praca w spocie wymaga bardzo, bardzo, bardzo wielu umiejętności i przede wszystkim takiej gotowości na to, że trzeba zajmować się wieloma rzeczami.
Bo tak jak powiedziałem, ja na co dzień w ogóle pracuję w szkole i tam mam określoną rolę, rolę pedagoga czy nauczyciela. I to jest dosyć proste, bo lista obowiązków jest załóżmy zamknięta. W Spocie jest tak, że rzeczywiście tych zadań jest bardzo dużo i tak jak wcześniej powiedziałem, z tymi dziećmi się sprząta, gotuje, przeprowadza zajęcia socjoterapeutyczne, organizuje się im wycieczki, więc ten wachlarz umiejętności myślę, że jest bardzo, bardzo zróżnicowany. I ta lista się nie kończy, więc myślę, że zdecydowanie współpracowaliśmy i dalej wiem, że współpracuje Olga z takimi osobami gotowymi do niesienia pomocy, bardzo empatycznymi, ale też elastycznymi, bo myślę, że to nie jest schematyczna praca.
Te dni z grupami wyglądają bardzo różnie. I trzeba być po prostu gotowym na to, żeby wprowadzić jakieś zmiany. No i myślę, że to są głównie osoby młode, które mają, które dopiero co skończyły studia. No bo to też właśnie jest takie miejsce dla osób, znaczy wiadomo, że spoty istnieją w odpowiedzi na potrzeby dzieci. Ale mam takie wrażenie i myślę, że mogę to mówić jakby po swoim doświadczeniu, że spoty istnieją również po to, żeby przyjmować osoby młode, niedoświadczone, żeby to doświadczenie mogły w pracy z dziećmi zyskać. I no ja byłem takim nabytkiem Olgi, który właśnie 3-4 lata temu zaczął z nią współpracować.
To była moja pierwsza Praca i tamto doświadczenie po prostu mogłem zyskać i doświadczyć tego, czy praca z dziećmi jest dla mnie czy nie. W jakim wieku dzieci są u was w spotach? To są dzieci od 8 lat do 18 i założenie jest właśnie takie, że jak dzieci osiągają tą pełnoletność, no to pełnoletność, dorosłość, to ta współpraca oczywiście formalnie powinna się zakończyć, Ale mówimy tutaj o samej działalności spotu, a oczywiście jest tak, że fundacja działa tak, że tym dzieciom również pomaga po zakończeniu współpracy w spocie. I myślę, że wszyscy mamy taką ideę pracując właśnie w tej fundacji, że nikogo nie zostawiamy tak bez potrzeby, więc jeżeli ci nasi wychowankowie, którymi się opiekowaliśmy właśnie w spocie,
Czegoś potrzebują, to zawsze mogą się do nas odezwać i my po prostu postaramy się pomóc im. A to wsparcie, o którym wspomniałeś po ukończeniu tego osiemnastego roku życia, wejście w dorosłość, jak to wsparcie wygląda z waszej strony? Bardzo różnie. Wiem, że niektóre osoby na przykład przychodziły na wolontariat, to znaczy zostawały w spocie, ale trochę, no ta funkcja jednak, funkcja, którą pełnili była zupełnie inna. Niektóre osoby mogły liczyć na odnalezienie pracy w spocie i w ogóle fundacji, oczywiście po uzyskaniu odpowiedniego wykształcenia. I nawet mówię tutaj o takiej pomocy, kiedy po prostu potrzebują jakiegoś zwykłego poradnictwa, jakie studia wybrać.
Dokładnie. Więc żebyście chcieli usłyszeć, jakie wartości przede wszystkim, jakie cechy funkcjonują na co dzień w fundacji, to zostańcie na linii i za chwilę do was wracamy. Gość Radia MORS. Wracamy po przerwie. Ze mną cały czas Norbert Basiński. Pytanie, które mi się pojawiło. Dlaczego w ogóle rodzic miałby chcieć zostawiać swoje dziecko w waszym spocie? No bo może przecież zostawić je w świetlicy szkolnej. Gdzie jest różnica? Tak, no różnica myślę, że jest kolosalna.
Ja mam takie doświadczenie, no myślę, że całkiem niedawno sam kończyłem szkołę podstawową czy liceum. No i myślę sobie o tym, że no ja pamiętam jak te świetlice funkcjonowały i to raczej była po prostu sprawowana opieka nad dziećmi, które tam były i kropka. A w Spocie dzieje się bardzo dużo różnych innych aktywności. Tak jak wspomniałem, to jest socjoterapia. Mamy kuchnię, mamy dużo różnych pomieszczeń, w których możemy robić dużo różnych innych rzeczy. Tak naprawdę wszystkie pomysły są dobre, jeżeli są bezpieczne i zgodne z prawem. Więc myślę, że już odpowiadając na twoje pytanie, no ja wychodzę z założenia, że każdy rodzic potrzebuje wsparcia po prostu.
I wydaje mi się, że każdy rodzic może być po prostu zmęczony takim życiem codziennym. No i tutaj w odpowiedzi na to też wychodzą właśnie spoty, w których rodzice mogą otrzymać wsparcie. I nie mówię tu tylko wyłącznie o takiej opiece nad dziećmi, bo oczywiście to też ma miejsce. Ale spoty organizują i wydaje mi się, że to każdy spot, dodatkowo reintegrację rodzin. Czyli tworzymy takie warsztaty, na które zapraszamy rodziców wraz z dziećmi i my tworzymy dla nich taką przestrzeń, w których oni w bardzo fajnych i przyjaznych warunkach mogą spędzić razem czas. I nawet wykonywać jakieś prace plastyczne albo być uczestnikiem jakiegoś ciekawego wykładu.
Raz na pół roku jest organizowane dosyć duże zebranie pod taką nazwą zespół monitorujący. I to jest taka okazja do tego, żeby rodzic spotkał się z wychowawcą. Ale też z dyrekcją na przykład szkoły czy pedagogiem szkolnym. To w zależności od sytuacji rodziny. No ale to jest jakby raz na pół roku i to jest bardzo takie oficjalne. Poza tym właśnie placówka jest otwarta tak naprawdę od poniedziałku do piątku, więc rodzic może liczyć na to, że jeżeli potrzebuje tego kontaktu z wychowawcą, to go po prostu uzyska. Ja pracowałem w Spocie przez pierwszy rok działalności, więc było to trzy lata temu.
A z perspektywy czasu, które z rzeczy, których nauczyłeś się w Spocie dają ci obecnie możliwość takiego największego wykazania się w zawodzie? No, zdecydowanie elastyczność i ta empatia do dzieci. Ja bardzo często też myślę sobie o tym, że brakuje mi takiego, bo ukończyłem pedagogikę i brakuje mi takiego stricte spojrzenia psychologicznego na to, co się dzieje w głowach dzieci. Ale mam nadzieję, że poza tym dobrze sobie radzę tak czy siak. Natomiast no spot uczy właśnie tej elastyczności, tej gotowości na zmiany, co myślę, że w pracy z dziećmi jest bardzo po prostu potrzebne. No i tej takiej empatii w stosunku do dzieci, bo oczywiście nie jesteśmy rodziną dla tych dzieci i tutaj trzeba oczywiście postawić taką odpowiednią granicę.
Natomiast myślę, że wszyscy, którzy pracują właśnie z tymi dziećmi, No mają do nich bardzo dużo empatii, bo jakby to miejsce po prostu wymaga od ludzi tego, żeby empatyzowali się z tymi dziećmi i to jest fantastyczne i to jest to, co ja wniosłem ze spotu i myślę, że to jest właśnie Też taka strategia, którą podążam w pracy, w szkole. To znaczy, że to nie jest tak, że ja z tymi dziećmi tylko rozmawiam, tylko się z nimi spotykam, tylko my spędzamy razem czas trochę w podobny sposób, jak to robiłem w spocie. Czyli jeżeli mam na to przestrzeń, to po prostu zagram z dziećmi w Uno, posiedzę z nimi na kanapie, porozmawiamy, wypijemy herbatę. I to jest super, że ja właśnie w swojej pracy w tej szkole w Akademii Dobrej Edukacji w Gdańsku mam na to przestrzeń, bo ja pamiętam szkołę, w której ja się uczyłem i w szkole podstawowej i gimnazjum i liceum to były różne szkoły, ale pamiętam je
Doskonale i to były raczej miejsca, do których przychodziło się wyłącznie uczyć i ten kontakt z nauczycielami, z pedagogami, on był taki suchy i ja bardzo bym tego nie chciał wykonywać w swojej pracy, więc bardzo zależy mi na tym, żeby mieć również właśnie czas na to, żeby wypić herbatę z moimi uczniami. Jak rodzice mogą dowiedzieć się o Spocie, o tym, że w ogóle funkcjonujecie, że jest taka przestrzeń, gdzie mogą zostawić swoje dziecko i ono będzie się w fajny sposób rozwijać z dobrymi osobami u boku? Ja myślę, że tutaj takim chyba najlepszym środkiem komunikacji jest współpraca pomiędzy Spotem a szkołami dookoła. Wy współpracujecie ze szkołami? Tak, jak najbardziej.
No bo to szkoły są z reguły tym takim pierwszym kontaktem, który może zauważyć, że w rodzinie coś się dzieje, ale oczywiście nie tylko w rodzinie, bo to nie jest tak, że w Spocie pojawiają się osoby wyłącznie z jakimiś trudnościami, ale również osoby, które chciałyby się rozwinąć na jakiejś płaszczyźnie. Bo w ogóle Spot to jest skrót od Strefy Proaktywnego Odkrywania Talentów. Więc ja nie chciałbym właśnie, żebyśmy myśleli o Spocie jako takiej placówce, do której odsyła się trudną młodzież, bo to zupełnie nie jest tak. To jest właśnie miejsce dla każdego, kto chciałby się rozwinąć. Więc myślę, że tutaj no dużo nadzieja w pedagogach i w nauczycielach w szkole, no bo oni właśnie są tą jakby pierwszą instytucją, która widzi, co danemu dziecku jest potrzebne, więc mogą właśnie wtedy taki spot zarekomendować.
Każdy wychowawca jest właśnie psychologiem bądź pedagogiem. Natomiast jakby poza wychowawcami czy wychowawczyniami w Spocie jest psycholog i pedagog. Na mniejszą ilość etatu, więc pojawia się w kilka dni w tygodniu. Nie jest to cały etat, ale takie osoby też u nas po prostu są. Więc na takie wsparcie z ich strony dziecko może liczyć, ale również wsparcie logopedy. A właśnie taka codzienna praca z wychowawcą skupia się na tym, co już powiedzieliśmy, czyli jakby na takim codziennym spędzaniu czasu, ale też na socjoterapii. I ta socjoterapia jest takim nieodłącznym elementem każdego spotu.
Więc to jest również fantastyczny sposób na rekrutowanie nowych osób. Też myślę, że jest bardzo dobra wizytówka, bo myślę, że to jest jeden z tych najfajniejszych efektów pracy, jeżeli dziecko wychodzi od nas i mówi było fajnie. No myślę, że to jest taka najcenniejsza informacja zwrotna, właśnie to, że dziecko jest zadowolone, a druga kwestia to to, że faktycznie w perspektywie czasu widać ten rozwój tego dziecka, że ono się otwiera, nie jest już takie zamknięte, że zaczyna rozumieć swoje emocje. A wy jako fundacja, jakie macie cele na najbliższe lata? Jak byście chcieli, żeby to wyglądało za jakiś czas? Myślę, że tutaj prowadzenie spotu to jest właśnie projekt długofalowy, bo konkursy wygrywa się bądź przegrywa.
Jeżeli się wygrywa, to spoty prowadzi się z reguły przez trzy lata. Myślę, że my przez te pierwsze trzy lata zdążyliśmy rozwinąć skrzydła. ...wyremontować wszystkie pomieszczenia. Ten spot jest, myślę, że największy ze wszystkich trójmiejskich. Więc te dotacje, które dostajemy, one są oczywiście wystarczające, ale niewystarczające na to, jaki poziom byśmy chcieli z pewnością uzyskać. No bo oczywiście zależy nam na tym, żeby te pomieszczenia były Komfortowe, przyjazne, estetyczne i takie odpowiadające na potrzeby młodzieży, no bo młodzież chce być po prostu w ładnych i schludnych miejscach i wcale im się nie dziwię.
Założyłem, on działa i przynosi te efekty, więc myślę, że w przyszłości również powtórzę tego typu działania, no bo one po prostu mają sens. Riviera powstał spot, w którym, no właśnie, z jakiej pomocy nastolatkowie, dzieci, kto będzie mógł z tego skorzystać, jaka to będzie pomoc, jaki macie taki wstępny plan na to, jakbyś mógł mi rąbka tajemnicy uchylić? Myślę, że w ogóle taką nowością jest to, że SPOT powstaje w centrum handlowym i myślę, że po tym centrum trzeba się przejść, żeby zrozumieć, dlaczego ważna jest bezpieczna przestrzeń dla młodzieży. Właśnie w tak dużym miejscu, no bo centrum handlowe, w ogóle centra handlowe, bo to oczywiście chodzi o nie tylko Riviera, ale w ogóle centra handlowe, to są takie miejsca, w których jest bardzo, bardzo, bardzo dużo młodzieży.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Norbert Basiński opisuje pracę w Fundacji Młodorośli i projekt Witaminacja 3.0, w tym druga publikacja o rodzinie.
Norbert Basiński wyjaśnia, jak Fundacja Młodorośli koordynuje długofalowe projekty i opisuje publikację Młodorośli opowiadają o rodzinie.
Norbert Basiński opisuje, jak dzieciaki są przyjmowani do spotów i jak rodzice mogą korzystać z wsparcia w fundacji.
Norbert Basiński opisuje sposób kontaktu rodziców z wychowawcami w Fundacji Młodorośli.
Norbert Basiński opisuje różne rodzaje zajęć i wydarzeń w fundacji, takie jak socjoterapia i warsztaty pisarskie.
Norbert Basiński opisuje proces tworzenia publikacji i jej znaczenie dla dzieci.
Norbert Basiński opisuje przygotowania do premiery publikacji i reakcje uczestników projektu.
Gosia Piwańska rozmawia z Norbertem Basińskim z Fundacji Młodorośli o promocji projektu na ich stronach internetowych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Młodorośli