Radio MORS - Fala Krytyki - 17.05.2023
Fala Krytyki
To był utwór Gwen Everest od zespołu Pan Chico i to, co powiedziałem wcześniej, zrobię teraz do tego follow-up, że chodziło o japońską nazwę gry, która przypomina pinballa, która się nazywa Pacinko. I chłopaki sobie, haha, zamienili jedną literę i mamy Pan Chico. I o tym zespole będziemy dzisiaj mówić, a w sumie to bardziej o jego nowym albumie. W sumie jak zwykle, raczej się skupiamy na albumach. Ja w szoku. Tak, będzie to album Failed at Mavs, nie zdałem z majzy. No to totalnie, literalnie ja. Tak, ale najpierw może ja cię tu Jakubie, może cię zaskoczę, bo Postanowiłem zgłębić historię tego zespołu, jako że kojarzyłem go nieco i tak kurczę coś tutaj ten wpadło mi coś pod oczy, przeczytałem i tak uznałem, że całkiem ciekawe, więc...
No i od tego czasu zaczęli wydawać jakieś unreleasy, które już zrobili wtedy, ale no nie wyszły. No i ten album, który dzisiaj będziemy omawiać, czyli Nie zdałem z majzy, to jest ich pierwszy tak naprawdę twór od 23 lat. Ale to jest niesamowita historia, w sensie, skumaj temat, robisz coś dla beki, tam dajesz ziomalom demówki, nie? I ktoś to odkopuje i mówi, kurde, ale to jest kozackie. I stwierdzi taki hipek jeden z drugim, na reddita, na furczana wrzucimy i nagle... Tyle lat później. I wracają. No po 20 latach wrócili i teraz normalnie. Trasy koncertowe i tak dalej. To jest niesamowite. To jest znak od losu, że tak po prostu musiało być. To niesamowite to jest. No i tak jak powiedziałeś, teraz utwory Pan Chico mają na spotku po kilkanaście milionów wyświetleń.
Więc wow, to jest tak niesamowita historia. Z tego mówię, że to jest jak fanfic jakiegoś spotceńca, nie? Bez kitu. Że robił tam do szafy, o kiedyś mnie odnajdą, nie? Potwierdzam, potwierdzam, tak to działało właśnie. Nie, ale naprawdę powiem ci, że to jest niesamowita historia. W sensie, kupiło mnie to już, a jeszcze nawet nie zaczęliśmy gadać o tej płycie. Tak, to myślę, że to piękne przejście prowadzącego. Przejdźmy do płyty. Jakubie, jak ci się w ogóle Fail at Maths podoba? To jest zespół, o którym słyszałem pierwszy raz w tym momencie. Bez bicia się przyznaję, nigdy wcześniej. Pan Chico, zawsze myślę, żeby powiedzieć Pacinko, a to jest Pan Chico. Nie słyszałem nigdy wcześniej, ale totalnie nie zmienia to faktu, że kupił mnie swoim oryginalnym stilo.
Szczególnie, że po okładce tego się nie spodziewałem. No ja miałem tą przyjemność przesłuchać Death Metal jeszcze na YouTubie. Tak totalnie przypadkiem, bo no są takie rzeczy, czy tam jakieś remiksy, czy coś takiego, czy jakieś mixtapy, które nie poszły na przykład na streamingi, no to one po YouTubie latają, tak? No to ja mam taką playlistę z tymi i mi się tam włącza. I zapamiętałem absolutnie nie po nazwie zespołu, tylko po nazwie albumu i po tej okładce z anime, że jest ten death metal z tymi znakami między. I z tego zapamiętałem i dopiero po jakimś czasie teraz do mnie dotarło, że to jest to samo, że jak teraz Szukaliśmy sobie albumu na ten, to o, Pan Chico, nie?
Ja nie traktuję, ja myślę, że oni nie traktują tego jeszcze zbyt poważnie. Przyszli do studia, powiedzieli, ej, odpalmy, siema, będzie git. No to tak, co ci, nie będę tego cytował, ale wysłałem Kubie przed audycją właśnie, Post pan Cziko na Instagramie w momencie, kiedy było ogłoszone, że album wychodzi, to napisał coś w stylu, że zrobiliśmy go tak z tradycją sprzed 20 lat, czyli usiedliśmy na kanapie ze snakami, odpaliśmy gierki... I drum loopy. Tak. Drum loopy, bipy i bupy. Tak. I to słychać właśnie, że w ogóle nazwa Pan Chico, czyli właśnie nawiązanie do gierki, tutaj pasuje, bo to jest coś takiego, co bym sobie puścił, jakbym miał 13-14 lat.
W sensie to się powtarza... Właśnie to się nie powtarza, to się pojawia raz w nucie, już nigdy więcej. Oni też mają tutaj coś takiego, że są takie... To nie są rzeczy, które bym nazwał lupem, tylko właśnie są takie pierdółki, takie drobinki. Lupem, bipem i bupem. O właśnie, no. Blip, blap, blup. Niech tak będzie. I robi niejednokrotnie to samo, częstując nas takim przysmakiem dla ucha. Ojej, ojej. Sorry, odpalił się we mnie poeta wewnętrzny. Dobrze, właśnie zauważyłem. No, już się, już palę gumę. Dobra, to myślę, że my też możemy palić gumę. Znaczy, hold up, nie uciekajcie jeszcze od swoich odbiorników radiowych. My tu jeszcze wracamy. Tylko właśnie, Jakub, powiedz tak podsumowując to, co jakbyś ocenił właśnie, nie zdałem z majzy od pan Chico.
Tak. No dobra. Który gra w gierki i coś tam, nie wiem, anime. To prawie jak ja, tylko że ja nie jestem emo, ale jestem gruby. To wystarczy. Dobra, no to w takim razie na zakończenie, na zwieńczenie tej cudnej opinii, recenzji i tak dalej, przesłuchajmy jeszcze jednego utworu od Pancziko właśnie z tego albumu. A potem wracamy z kolejnym tematem. No Mati w sumie dobrze powiedział, nie powiem, że nie. Więc przed nami utwór od Pan Chico o nazwie Until I Know.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o programie i goście. Przedstawienie zespołu Fala Krytyki i przedstawienie tematu odcinka.
Opis historii zespołu Fala Krytyki, od powstania do znanej publiczności.
Analiza albumu 'Failed at Maths' z zespołu Fala Krytyki, oceny i perspektywy.
Rozmowa o inspiracjach i inspiracjach do tworzenia muzyki zespołu Fala Krytyki.
Przekazanie do kolejnego tematu, zakończenie odcinka i zaproszenie do dalszych rozmów.
Przesłuchanie piosenki 'Until I Know' z albumu 'Failed at Maths'.
Komentarz do piosenki 'No Sleep Till Brooklyn' z filmu Guardians of the Galaxy Vol. 3.
Kontynuacja analizy filmu Guardians of the Galaxy Vol. 3, ocena postaci, wizualnych i dźwiękowych aspektów, przyszłości MCU i zakończenie podsumowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Fala Krytyki