Radio MORS - Fala Krytyki - 15.06.2021
Pierwszy sezon Fali Krytyki dobiega końca. Na jego finiszu Mateusz i Kuba postanowili się wreszcie podsumować. Chłopaki przeżywają istne płakówa moments rozmawiając o najbardziej wpływowych albumach w ich życiu
No, ale ja się tak wkręciłem w to, że potem jak oni wydali ten album, to bardzo mnie on uderzył i to jest taki album jak masz płakówa moment w życiu. Bardzo cię uderzył. To zawsze do niego wracam. Tak, tak. Szczególnie, że to jest, właśnie chciałem mówić, to jest bardzo, bardzo potężny kawałek emocjonalnego materiału. Tak. Uważam, że nikt tak ogólnie w metalcorze, czy melodic hardcorze, czy ogólnym HC nie pisze tak dobrze tekstów jak Tom Weaver. Bo nie powiedzieliśmy w końcu chyba, co to za album? A. Czy powiedzieliśmy? Nie pamiętam. Love is not enough. Tak. To jest pierwszy album z dwóch, bo Casey zawiesiło działalność. Niestety. Bardzo szkoda. Pierwszy? Najlepszy. Tak, bo praktycznie od początku do końca jestem, ja jestem w miłości kompletnie. Albo bardziej w smutku, bo album w sumie opowiada o nieszczęśliwej miłości i takich struggle emocjonalnych z tym związanych.
No bo to jest ich label, nie? Albo na Rise Records wtedy byli. Oni byli w ogóle na Dreamboundzie kiedyś? Nie, na Dreamboundzie nie. To mi się pomyliło coś zupełnie. Dreambound nie te klimaty. Dreambound to bardziej właśnie Melo HC takie klimaty. Dreambound ogólnie nie jest lajbelem, nie? Dreambound jakby promował zespoły. To jest coś jak... Trzyszuski. Ale Trzyszuski potem stały się lajbelem chyba. Jak dawne Trzyszuski. A potem Kwiatkowski po prostu. Zdrajca nieżalu polskiego. Jak Waluś. Jak Waluś. Ale usłyszałem właśnie Rot. Pierwsze nuty już wajbuje sobie, nie? Potem wchodzi bas, a ja wtedy zacząłem grać na basie, to już w ogóle... Perkusja i wokal i gitary. I zostałem kompletnie zniszczony, nie? To byłem tak... Nawet nie wiedziałem, co się dzieje. Autentycznie pierwszy raz w życiu zaparło mi dech w piersiach, jak usłyszałem jakieś nuty.
Rot mnie kompletnie zniszczyło i leciało na replay, replay! No ja ci powiem, że pierwszy mój koncert w Noteflame, bo byłem na dwóch, fleksując się. Ja też na dwóch. To był właśnie jak promowali Note. To było perfidnie po wydaniu, to był 2015 rok. Grali głównie ten album i Singularity, no i ja byłem zakochany tym, jak oni to robią na żywo. Bo oni robią to bardzo podobnie jak w studiu. Tak, ale poza tym to też był taki jeden z moich pierwszych HC koncertów, więc ja nie powinienem się nim wypowiadać, bo bardzo idealizuję go. Tak, ja się domyślam, że... Poznałem wtedy Markusa i resztę zespołu, było bardzo fajnie, cozy. Ja na koncercie pierwszym swoim w życiu w ogóle, to było 3 lata temu dopiero, poznałem Markusa, byłego basistę Brendona i Nicka, czyli perkusistę.
I to był najlepszy, jeden z najlepszych momentów mojego życia, period, jak zrobiłem sobie z nimi zdjęcie. To w ogóle jest taka specjalna cecha. Przynajmniej była, nie wiem jak jest teraz, tych koncertów zespołów HC, czy metalcore'owych, czy melodii hardcore, czy posthardcore'owych, czy deathcore'owych nawet. Są one organizowane tak niszowo, że ty tych artystów mogłeś normalnie poznać, pogadać, czy coś. To było tak dla mnie niesamowite, dla mnie piętnastolatka, który jeździł na te koncerty, to było niesamowite. Także dla mnie Note to jest zdecydowanie płyta, która po prostu kompletnie zmieniła moje postrzeganie na muzykę. Bo dzięki temu otworzyłem swoje horyzonty nie tylko na metalcore, ale też te zaciągi ambientowe, które się tam pojawiały. Absolutny majstersztyk. Dlatego myślę, że już więcej wolę o tej płycie nie mówić. Wolę, żeby jak najwięcej ludzi po prostu przesłuchało jej same.
Ja ci powiem szczerze, że ja mam dokładnie taką samą historię, jak ty miałeś z Bowiem, czyli ja zdawałem sobie sprawę, że on istnieje. Nawet już przesłuchałem sobie kilku jego kawałków. No takie, wiadomo, hicziorki typu tam Let's Dance, Heroes i tak dalej, to gdzieś tam zawsze się na mnie trafiało. To jest to, że szczerze, nigdy nie przepadałem za Bowiem, ale jak dałeś mi ten album, to się zakochałem kompletnie w nim. Kompletnie, po prostu cały ten album poleciał do polubionych. Tak, ten album jest niesamowity. To jest jeden w ogóle z moich ulubionych albumów ever. Nie tylko Bowiego, ever. To jest pierwszy winyl, jaki kupiłem. Nawet nie miałem gramofonu jeszcze, ale jak zobaczyłem go na półce w sklepie na przystanie, powiedziałem, nie ma opcji, ja go muszę mieć. Czyli chcesz powiedzieć, że najpierw słuchałeś Melo HC, znaczy Emo, potem Melo HC, a potem coś się stało i nagle ten?
No, ja mówiłem już o tym w przypadku Casey gdzieś tam w wieku 15-16 lat. Moje spojrzenie na muzykę się zaczęło znowu zmieniać i z tej zamkniętej grupki, właśnie tej takiej melo HC, HC wyszedłem trochę szerzej znowu. Już nic cięższego nie usłyszę. I gdzieś tam zacząłem się rozwijać, między innymi Bowie miał na to wpływ, ale nie tylko on, bo Kendrick Lamar i wielu innych artystów, ale gdzieś tak ten Bowie ze mną zawsze został i przez tyle lat na pewno otworzył mi oczy na muzykę z lat 70-tych, 80-tych, że to nie jest tylko Queen, ABBA Czy jakieś tam One Hit Wonder, które wszyscy znamy, tylko zagłębiłem się wtedy chyba w moją ulubioną stylistykę kiedykolwiek i nie tylko chodzi o muzykę, tylko cały jakby ewenement, którym to było, czy to jest New Wave, New Wave lat 70., 80.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gospodarze rozmawiają o zmianie dżinglu i planach na przyszłość.
Gospodarze podsumowują sezon i informują o jego zakończeniu, mówiąc o planach na przyszły sezon.
Gospodarze rozmawiają o planach na kolejny odcinek.
Gospodarze informują, że w tym odcinku nie będzie filmów i opowiadają o planowanym nostalgia tripie.
Gospodarze wybierają trzy albumy, które ukształtowały ich życie.
Jakub Remus opowiada o swoim ulubionym albumie Korn - Serenity of Suffering.
Mateusz Przybysz opowiada o swoim ulubionym albumie Mark Knopfler - Tracker.
Jakub Remus opowiada o swoim ulubionym albumie Casey - Love Is Not Enough.
Mateusz Przybysz opowiada o swoim ulubionym albumie Northlane - Note.
Rozmowa o wpływie muzyki David Bowiego, zwłaszcza albumu 'Low', na osobiste doświadczenia i kariery Jakuba Remusa i Mateusza Przybysza.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pierwszy sezon Fali Krytyki dobiega końca. Na jego finiszu Mateusz i Kuba postanowili się wreszcie podsumować. Chłopaki przeżywają istne płakówa moments rozmawiając o najbardziej wpływowych albumach w ich życiu