Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Chwila dla reportera - 08.06.2024

26.06.2024 ·49 min 40 s · 4 rozdziały

O rzuceniu wszystkiego i byciu szczęśliwym z niczego. Reportaż opowiadający o siostrach z zakonu karmelitanek bosych. O ich życiu w klauzurze, codziennych obowiązkach oraz o swojej własnej historii opowiada Siostra Christofora. Materiał przygotowany przez Jakuba Sopyło. Na gdańskich plażach zgromadzanych jest nawet 500 ton odpadów. Są to śmieci, które zanieczyszczają wodę i glebę, co jest niezwykle szkodliwe dla środowiska. Z tej przyczyny, 24 maja odbyło się sprzątanie plaży na Stogach. W akcji wzięli udział młodzi wolontariusze z Polski i zagranicy z organizacji Generation Europe. Po całym sprzątaniu rozpoczął się piknik, na którym uczestnicy mieli okazję się zintegrować. Materiał przygotował Iwo Pastuszka.

0:12 · Introdukcja i opowieść siostry Christofory 1

Bardzo różnorodny jest zakres tych naszych prac. W południe znów gromadzimy się na modlitwie Anioł Pański, a potem jest modlitwa południowa, też brawiarzowa, wspólna. Po nielitania do Matki Bożej, takie krótkie wezwania też do św. Karmelu i rachunek sumienia. To wszystko trwa około pół godziny i po tej modlitwie idziemy razem na obiad. Obiad spożywamy wspólnie w refektarzu i w tym czasie my milczymy, ale słuchamy jakiegoś czytania. Zawsze są to nasze konstytucje czy nasza reguła, a oprócz tego rozmaite teksty, jakieś teksty aktualne w życiu Kościoła na przykład, czy słuchamy jakichś konferencji, czy czytamy bieżące jakieś wieści z naszego zakonu na przykład.

12:27 · Modlitwa i życie w karmelu 4

Zwłaszcza w naszym życiu, bo niewyspana mniszka nie będzie się dobrze modlić. My jako wspólnota przyjmujemy takie kandydatki i rozeznajemy w pewnym takim procesie ich, my to nazywamy, zdatność. To nie jest egzamin na studia ani to nie jest rozmowa o przyjęcie do pracy. To jest takie zapoznanie się z tą osobą, poznanie jej i też podarowanie jej szansę, aby poznała nas. My też nasłuchujemy, co ta osoba mówi o swoim powołaniu, jak je przeżywa, czy to jest rzeczywiście Działanie łaski Bożej w niej i czy to Pan Bóg ją woła? Czy też to jest jakiś jej, powiedzmy, jej własny pomysł? Też może czasem być jakaś ucieczka.

Przyglądamy się też jej dojrzałości jako osoby. Czy jest wystarczająca, żeby podjąć nasz rodzaj życia? On nie jest łatwy też. Przez to, że my żyjemy w ścisłej klauzurze, jesteśmy w takim zamkniętym środowisku. Też jako wspólnota jesteśmy bardzo różnorodne wiekowo, jeśli chodzi o nasze doświadczenie, więc potrzeba pewnej takiej dojrzałości takiej osobowej, emocjonalnej, żeby potrafić się odnaleźć. Zazwyczaj taki najbliższy kontakt z taką kandydatką ma siostra mistrzyni i matka przyorysza. One rozmawiają, siostra mistrzyni też w taki konkretny sposób prowadzi tą kandydatkę przez kolejne etapy rozeznawania. Są też spotkania ze wspólnotą, kiedy widzimy, że rzeczywiście jest taka wystarczająca dojrzałość i takie znaki wskazujące na to, że to Pan Bóg pociąga taką osobę i nie ma żadnych przeciwwskazań takich nieprzekraczalnych.

A jak wiemy, zakorzenienie trwa długo i wzrastanie. Nasza święta Matka Teresa od Jezusa bardzo mocno nam kładła to na serce. Abyśmy były dla siebie przyjaciółkami, tak mówiła o tym. Tylko, że w jej rozumieniu to nie chodziło o to, że mamy zawiązywać takie relacje, że tą lubię, z tą jest dobrze rozmawiać i dobrze się z nią czuję, więc będziemy przyjaciółkami, a z innymi to nie. Ona nam przekazywała, że w naszym życiu, i to jest bardzo ważne, i tylko na takich zasadach nasze życie może się ostać, kiedy będziemy wszystkie dla siebie przyjaciółkami, tzn. będziemy traktować siebie z jednakową miłością, tzn. niezależnie od tego, czy dana siostra mi odpowiada, mojemu,

że Pan Bóg chce mieć mnie w karmelu. I to mnie też pociągało przez dłuższy czas, bo to powołanie dojrzewało też przez lata, ono się tak nie zrealizowało w ciągu paru dni, czy tygodni, czy miesięcy. Im bardziej poznawałam naszą duchowość, tym bardziej czułam takie Taką bliskość właśnie z doświadczeniem moich świętych, takie poczucie pokrewieństwa, miałem wrażenie, że to współbrzmi z czymś bardzo głębokim we mnie, z moim sercem. Pociągało mnie to, że nasze życie jest tak radykalnie oddane modlitwie i życiu w obecności Bożej, że tutaj właściwie to jest jedyny cel.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.