Nene Heroine - maski, żywioły i album 4
Są zespoły, których muzyka w pełni wybrzmiewa dopiero w trakcie występu na żywo. Takim składem niewątpliwie jest Nene Heroine. Ich ostatni, znakomity album 4, był próbą przeniesienia atmosfery dramatycznych koncertów grupy na płytę studyjną. O tym, jak udało się to osiągnąć oraz o wyjątkowej sferze wizualnej projektu opowiadał Michałowi Lachowi saksofonista grupy, Peter Stanley Chester.
Zazwyczaj traktowaliśmy to jako naturalne Naturalny proces, że wynikało to po prostu z czegoś, tak jak właśnie znajomość ze Szczylem, czy długa znajomość z Kasią, to były dla nas takie pierwsze myśli, że to właśnie z nimi chcemy nagrać piosenki. No ja czekam, nie ukrywam na piosenki, bo absolutnie nie pod tym względem, że rzeczy instrumentalne są złe, bo ten album jest kapitalny. Natomiast one mają w sobie dalej kompleksowość waszego grania instrumentalnego i ten poziom energii znakomiczy, że wszystkim gości dobieracie. Tak, no bo to właśnie jest chyba poza muzyczny aspekt też bardzo mocny właśnie w przypadku Kasi i Szczelana. Kasia była dla nas takim naturalnym wyborem, pomysłem. Sprawdziła się w ogóle fenomenalnie. Jak gdyby właśnie, tak jak mówisz, nie zatracamy swojego brzmienia, swojej energii jako nene, a dodajemy do tego kolejny element w postaci właśnie wokalu i świetnych tekstów od Kasi.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Są zespoły, których muzyka w pełni wybrzmiewa dopiero w trakcie występu na żywo. Takim składem niewątpliwie jest Nene Heroine. Ich ostatni, znakomity album 4, był próbą przeniesienia atmosfery dramatycznych koncertów grupy na płytę studyjną. O tym, jak udało się to osiągnąć oraz o wyjątkowej sferze wizualnej projektu opowiadał Michałowi Lachowi saksofonista grupy, Peter Stanley Chester.