"Jeśli wierzysz, to możesz zrobić niesamowite rzeczy" - Piotr Nadolny | Crunch Time
W kolejnym wydaniu audycji koszykarskiej Crunch Time Kajtek Krawczyk rozmawia z Piotrem Nadolnym - trenerem przygotowania motorycznego koszykarskiego Śląska Wrocław. W rozmowie koszykówka jest tylko pretekstem. Piotrek opowiada m.in. o swojej filozofii życia, różnych wymiarach sportowej pasji, czy tego jak zainteresował się basketem.
Pozdrawiamy. Pozdrawiamy serdecznie, że istnieje taki gościu. No i potem to już rozmowy. Dzień dobry. I poszło tak, że zacząłem współpracę ze Śląskiem Wrocław jako motoryk właśnie w pierwszoligowej drużynie na start i return to sport w drużynie ekstraklasowej w tym pierwszym sezonie. A kim dla Ciebie jest trener motoryczny? Bo bardzo często ludzie, tak mi się wydaje przynajmniej, mylą motoryka z fizjoterapeutą, a to nie jest to samo. Tak, to nie jest to samo. W sensie są też osoby, które łączą te dwie funkcje. Na przykład obecnie trener Narojczyk w Piernikach, który też te motoryk, kadry polskie śledzi o koszykówkę. I motoryk będzie właśnie zajmował się przede wszystkim ruchem, performansem. Nie do końca będzie dotykał zazwyczaj zawodników, co terapeuta zazwyczaj.
Terapia, regeneracja, praca na urazach. Motoryk jednak będzie starał się Piotr Nadolny, Kajetan, Śląsk W pewnym sensie niektórzy myślą, że to jest trener od siłowni albo trener od rozgrzewki. Może w niektórych miejscach tak jest, ale dla mnie to jest bardzo ważna funkcja i ma duży szerszy fakt odpowiedzialności, które można wykorzystać. Tylko właśnie kwestia teraz, czy dany motoryk będzie chciał to robić, czy nie, bo to jest zawsze kwestia dialogu i dyskusji z trenerem głównym, bo wszystkie decyzje przechodzą przez trenera głównego i on musi coś zaakceptować, bądź nie. Ale jednak koszykówka...
Ok, pojawiła się pauza na trzy miesiące, na cztery miesiące, dwa tygodnie, więc staram się jakby złapać kontakt do motoryków bądź fizjoterapeutów z danego klubu, porozmawiać na temat tego zawodnika, co się działo, jak była robiona rehabilitacja, czy były jakieś zabiegi, nie zabiegi, jak to wyglądało, jak powrót do zdrowia. Więc jakby jedno to jest analiza wideo i opowiadanie się o mocnych stronach i o słabych stronach, a druga to jest właśnie takie zadanie domowe, które polega właśnie na kontakcie z innymi sztabami medycznymi, ruchowymi z innych zespołów, żeby dowiedzieć się o historii urazów, kontuzji, pracy i tak dalej. Tutaj naprawdę ogromną ilość aspektów musisz ogarniać i też myślę takich umiejętności miękkich jako motoryk musisz mieć, żeby też właśnie ta komunikacja, chęć robienia tego researchu to respect dla ciebie.
Plus przede wszystkim to, jak organizacja funkcjonuje, jeśli chodzi o sztab medyczny, bo też myślę, że mogę powiedzieć, że na przestrzeni tych ostatnich czterech lat, jak jestem w Śląsku i we współpracy z Mulim i Damianem zrobiliśmy, czyli dwóch naszych fizjoterapeutów, Zrobiliśmy solidną robotę właśnie jeśli chodzi o usystematyzowanie pewnych protokołów, systemów działania i tego, żeby to działało po prostu jak najsprawniej, jak najbardziej komfortowo dla zawodnika jeśli chodzi o wszystko począwszy od wizyty do ortopedy do powrotu na boisko. No i jakby to mnie też interesuje, więc w Japonii też jakby dużo rozmawialiśmy o tym, jak oni funkcjonują i jak kooperują właśnie na poziomach lekarzy, ortopedzi, fizjoterapeuci i motorycy.
Więc to było to. Dużo czasu spędziłem właśnie z ich motorykiem i z zespołem fizjo. Głównie trening koszykarski to już tak nie do końca, że tak powiem, tak ważny dla mnie, bo to jednak już aspekt bardziej trenersko-koszykarski. Więc jakby to mnie przede wszystkim interesowało i wokół tego skupił się mój wyjazd tam. A oprócz tego, bo miałem okazję właśnie tam być, bo zostałem zaproszony też jako ruchowiec artysta do Tokio, żeby zrobić warsztaty ruchowe i sędziować w takim właśnie wydarzeniu tanecznym. Więc jakby połączone były dwie rzeczy na jednym wyjeździe. Czyli podróże kształcą, pokazują nowe horyzonty, nowe perspektywy się otwierają. A powiedz mi, czy dla Ciebie praca w Śląsku to jest przystanek do czegoś więcej, do czegoś dalej?
Rób, okej, rób, okej, rób. Ten srebrny sezon był dla mnie niesamowitą przygodą, bo to było tak, że na początku ja byłem motorykiem pierwszej ligi i w pewnym momencie odezwały się do mnie Jakub Karolak i Justin Bibbs, widząc jak pracuję, że hej, czy mógłbyś pomóc nam w procesie powrotu po kontuzji. I ja nie chciałem się wychylać, bo jakby to nie było, więc poszedłem jakby na spotkanie wieży, powiedziałem, że pojawiła się taka sytuacja, że ja mam pomysł na chłopaków i czuję, że mogę im pomóc, że będą jakby... W dobrych rękach. Tak, i że jakby będzie, będzie opieka i postaram się, żeby wrócili jakby w zdrowiu jak najszybciej do gry. No i Bips wrócił po tym zerwaniu Achidlesa.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W kolejnym wydaniu audycji koszykarskiej Crunch Time Kajtek Krawczyk rozmawia z Piotrem Nadolnym - trenerem przygotowania motorycznego koszykarskiego Śląska Wrocław. W rozmowie koszykówka jest tylko pretekstem. Piotrek opowiada m.in. o swojej filozofii życia, różnych wymiarach sportowej pasji, czy tego jak zainteresował się basketem.