Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

Jan Komasa o filmie „Rocznica”

26.11.2025 ·18 min 42 s

Jan Komasa to reżyser, który zasłynął w 2011 dzięki "Sali Samobójców." Zaledwie trzy lata później wydał "Miasto 44" -film wojenny o piorunującym budżecie wynoszącym 24 mln złotych. W 2020 roku został nominowany do Oscara za Boże Ciało.W trakcie trwania pandemii Covid-19, nakręcił spin-off Sali Samobójców o nazwie "Sala Samobójców- Hejter", który poruszał tematykę chorób cywilizacyjnych, presji społecznej, nienawiści w internecie i ich wpływu na jednostkę. W tym roku zaskakuje swoim powrotem, bo "Rocznicę" wydaje z absolutnym rozmachem w ...Hollywood. Film jest dystopijnym thrillerem politycznym, który zyskuje napięcia dzięki gwiazdorskiej obsadzie w postaci Diane Lane, Phoebe Dynevor, Dylanowi O'Brienowi, czy Kyle-owi Chandlerowi.Podczas wywiadu z nami, Jan Komasa odpowiada na pytania dotyczące możliwego odbioru tejże produkcji w społeczeństwie amerykańskim, planów pozostania w Hollywood czy stosunku do AI.Rozmawiały Małgorzata Górska i Krystyna Szpunt.

I trochę chyba doszło do takich czasów, w których właśnie jedna, na przykład ten film, jedna walka po drugiej, tak? z Paula Thomasa Anderson. To jest taki film na dzisiaj, na 2025 bardziej, że oni są wściekli i w tym filmie wyraźnie się pokazuje, kto jest lewo, kto jest prawo i kto ze sobą walczy, kto jest dobry, kto jest zły. Ten film taki nie jest i tak po polsku trochę pozostawia dużo takiego niedopowiedzenia. Więc to niektórych amerykańskich recenzatów, ale też ludzi, po prostu widzów w Stanach wkurzyło, bo są nieprzyzwyczajeni do niedopowiedzeń, a szczególnie w tych czasach. Ten film zahaczy o taką tematykę dystopijną i w trakcie Q&A powiedziałeś, że planujesz nakręcić kolejną salę samobójców, która będzie właśnie zahaczać o tematykę AI.

i zrobienie z tego thrillera czegoś mrocznego. Toteż to przeszło do drugiej części, bo jednak rzeczywistość jest też, ona cały czas pędzi, więc jakby już w drugiej części znowu są nowe technologie, są choroby cywilizacyjne, tym razem bardziej nienawiść, polaryzacja. No i w trzeciej sobie myślę, tak skręca w stronę właśnie tego AI, tak kombinuje, co by mogło być właśnie w tej trzeciej, tak wszystko mi wskazuje na to jakby transhumanizm, to przechodzenie tego, dokąd jesteśmy ludźmi, a odkąd już nie. I czy AI to jest trochę rodzaj świadomości i czy my w tej świadomości takiej połączonej, ogólnej trochę dalej, nie wiem, zatracamy się, czy to budujemy sobie swój własny koniec tym AI, czy może właśnie to jest nowy początek, a jednocześnie połączyć to jednak z postacią graną przez Agatę Kulesza, która jednak straciła syna w pierwszej części i może chce z nim porozmawiać za pomocą AI.

Boję się świata, w którym zostaniemy sami po prostu z tymi naszymi geopolitycznymi problemami, bo zawsze Polska wtedy bardzo źle kończyła. A ja bym chciała jeszcze, wracając do tego pytania sprzed momentu, zapytać, jakie jest twoje podejście do wykorzystywania AI w trakcie kręcenia filmu ogólnie? Moje podejście do AI, ja jestem podekscytowany. AI, sobie rozmawiam, staram się być miły dla AI, pytam, czy jak przejmie władzę nad światem, to będzie pamiętać, że byłem dla niego miły, żeby jakby mnie... Naprawdę. Więc jakby patrzę na możliwości i po prostu mnie to ekscytuje. Zawsze mnie ekscytował internet i stąd była sala, ale też właśnie AI teraz. Natomiast jest to szalenie trudne, żeby wykorzystać AI, bo takim pierwszym odruchu wydaje się, że można wykorzystać to narzędzie.

I ona jest szalenie efektywna, można tam robić ujęcia w AI, można robić muzykę w AI, można milion rzeczy robić, ale duże firmy takie jak Uniwersa, w ogóle duże firmy, duże konglomeraty zatrudniające tabuny, po prostu multum prawników. zaczęło pozywać filmy i wszyscy zaczynają się bać korzystać z AI. Bo to są tak zwane slapy, czyli takie pozwy, które ludzie składają, żeby mieć efekt mrożący na ciebie. Efekt polega na tym, że jeżeli użyjesz na przykład muzyki wytworzonej w AI i masz do niej pełne prawa, jest twoja, ale w tej muzyce na przykład jest głos ludzki, czy jakiś tam są instrumenty i tak dalej,

to musisz pisać, kto jest wykonawcą. Wiadomo, że ty nie jesteś wykonawcą, jedynie wypromptowałaś to. Mówimy o muzyczce czy ujęciu. Miałem taki przypadek właśnie teraz przy Dobrym Chłopcu i się okazało, że jakby nie możemy mieć w filmie kawałka, co do którego nie wiemy, kto go śpiewa. Bo mogłoby się okazać, że na przykład jakaś gwiazda powie, że to na jej głosie AI zostało wytrenowane. I co więcej, firma, której AI użyliśmy nie będzie w stanie udowodnić, że nie. Więc to niemożność udowodnienia, że nie było to trenowane na głosie powiedzmy Taylor Swift. powoduje, że jakby nie jesteśmy w stanie korzystać z tego narzędzia, bo nasi producenci i dystrybutorzy całkiem słusznie chcą od nas dostać certyfikaty poświadczające, że jesteśmy pełnoprawnymi, mamy wszystkie prawa autorskie.

W momencie, kiedy AI nam coś wypluwa, to się nie bierze to zupełnie znikąd, to nie jest z powietrza, tylko ono było trenowane na czymś i nikt nie jest w stanie udowodnić na czym. Więc jesteśmy jeszcze w takim szarym, bym powiedział, w szarym polu pomiędzy, teraz AI jest cofnięte i jakby to blokuje używanie AI i my musieliśmy wszystkie jednak kawałki AI-owe wyrzucić z naszego filmu i wprowadzić w to jednak klasyczne stoki, muzykę, co do której są konkretnie wykonawcy i tak dalej i tak dalej, przynajmniej ktoś, kto bierze za to odpowiedzialność. Więc nie wiadomo, jak to się skończy, jak to zostanie prawnie rozwiązane. Jeszcze jesteśmy przed tym. Wydaje mi się, że jeszcze jest to terra incognita, więc taki początek internetu, bym powiedział. Ja bym chciała jeszcze wrócić na moment do filmu Lucznica i zapytać o ten element wykorzystania obrazu kochankowego.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.