Il Ballo della Vita: wycieczka na Sardynię z Magdaleną Kurowską
W tym odcinku Il Ballo Della Vita, razem z Magdaleną Kurowską – byłą szefową redakcji kultury w Radiu Luz, przenosimy się na słoneczną Sardynię. W rozmowie z Klarą Zimną, Magda opowiada o tym, jak naprawdę wygląda codzienność na wyspie, gdzie mieszkańcy z dumą mówią: „Non siamo italiani – siamo sardi” oraz piją kawę z jeszcze większą dumą ze swojej ziemi. W rozmowie występuje wiele wątków o sardyńskim podejściu do życia, przywiązaniu do korzeni i tym, jak ta duma z pochodzenia zmieniła też perspektywę samej Magdy na rodzinną Kotlinę Kłodzką. Po drodze wpadają też historie o brylancikach, meduzowych przygodach i romantycznych włoskich epizodach prosto z Cagliari.
Bo moja konkulina, moja współlokatorka, z którą mieszkałam przez rok, też miała okazję nawet przyjechać do naszego pięknego polskiego kraju. I mimo, że mieszkałyśmy rok razem, to była zdziwiona, że Polska ma dostęp do Bałtyku. O! Ano mamy, mamy nawet to w naszym kraju, więc powinniśmy być naprawdę też za to wdzięczni i dumni z pochodzenia. A teraz jeszcze a propos twoich konkulini, to też pamiętam, może ty już tego nie pamiętasz, szczerze mówiąc ja tego nie pamiętałam, tylko o nich wspomniałaś, mi się przypomniało, że oni też mieli taką zachciankę, bo Włosi często mają takie swoje... Zachcianki i jak usłyszeli, że przyjedzie jakaś koleżanka Polka z Bari, to pierwsze co, kazali Magdzie napisać do swojej koleżanki, żeby Klara kupiła Focaccia.
Tak, bo w bari są najlepsze focacce, to była właśnie taka wielka prośba Mirko i on chyba rzucił do mnie pół żartem, ale ja po prostu jestem taką osobą, jak jest jakaś zachcianka, jakaś prośba, to ja ją wykonuję. To nie jest jakiś żart, no wiadomo, nie idźmy do jakiejś tam... ekstremalnych sytuacji skrajnych, ale jeżeli on miał ochotę na focaccie, no to ja to Klarze napisałam. I Klara, wyobraźcie sobie, która przychodzi do mnie do tego mieszkania, też taka zziajana, no bo to wiadomo jak to, bo drodze nawet krótkiej, ale jednak samolotem, ma taki swój mały plecaczek, który można zmieścić po prostu pod siedzeniem wypełniony po brzegi tą focacią, która jest wielkości tego plecaka, nawet chyba trochę większa, bo ona była taka wgnieciona do środka. No ale słuchajcie, musiał im smakować ten posiłek. Tak, a mnie najbardziej jeszcze w tej całej sytuacji mojego cierpienia zdziwiło to i zasmuciło, że ty mnie jeszcze ochrzaniłaś, że ty wzżartowałaś, żebym ja przywiozła tą focaccie i że oni też byli, takim głupio było, że ja przywiozłam tą focaccie, ale ja sobie to wzięłam do serca, no jechałam w gości, no dobra, to przywiozę wam focaccie i uwaga, uwaga, poszłam do najlepszej focaccerii w bari
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku Il Ballo Della Vita, razem z Magdaleną Kurowską – byłą szefową redakcji kultury w Radiu Luz, przenosimy się na słoneczną Sardynię. W rozmowie z Klarą Zimną, Magda opowiada o tym, jak naprawdę wygląda codzienność na wyspie, gdzie mieszkańcy z dumą mówią: „Non siamo italiani – siamo sardi” oraz piją kawę z jeszcze większą dumą ze swojej ziemi. W rozmowie występuje wiele wątków o sardyńskim podejściu do życia, przywiązaniu do korzeni i tym, jak ta duma z pochodzenia zmieniła też perspektywę samej Magdy na rodzinną Kotlinę Kłodzką. Po drodze wpadają też historie o brylancikach, meduzowych przygodach i romantycznych włoskich epizodach prosto z Cagliari.