No nie mamy zazwyczaj do czynienia z przerysowaniem, czy z jakimś pejoratywnym określeniem, tak jak na przykład staruch, czy... no już nie chcę, bo te zgrubienia raczej brzmią niezbyt fortunnie. Ale kiedy państwo słyszą na przykład Zbychu, Krzychu, Stachu, To nie słyszymy tutaj żadnego takiego pejoratywnego wydźwięku czy nadmiernej wielkości. Po prostu mówimy do kogoś w sposób tak samo. Zbysiu, jak i Zbychu, chodź na chwilę, na przykład Stachu podejdź, no Stasiu podejdź. No jest to bardzo podobne. Zatem funkcja tradycyjnych zgrubień nie mieści się niejako w tym funkcjonalnym, słowotwórczym wydźwięku w wypadku imion. Bardziej mamy to do czynienia z takim pozytywnym wyrażaniem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.