Szanowni Państwo, pytają Państwo o etymologię i odmianę rzeczownika DRON. Dron to oczywiście urządzenie popularne wśród filmowców, dzieci, wśród żołnierzy niestety również. Wszyscy używają dronów, skąd więc ta nazwa w polszczyźnie? Bo oczywiście odczuwamy od razu, że nie jest to rodzimy wyraz, tylko zapożyczony. Oczywiście z języka angielskiego. Ta nazwa dron w oryginale zapisywana z E na końcu, to w tłumaczeniu truteń lub brzęczenie była ona użyta przez konstruktorów samolotów, którzy przerobili samoloty na samoloty zdalnie sterowane. To być może miało być odniesienie do takiej nazwy tych samolotów Queen Bee, czyli królowa pszczół.
I teraz właśnie ten dron, truteń, to brzęczenie, to właśnie miało wywoływać takie wrażenie. Stąd nazwa pochodzi, więc to, proszę Państwa, pewnego rodzaju truteń, który może się dostać wszędzie. Lub oznaczające brzęczenie, Państwo na pewno, jeżeli ktoś słyszał drona, właśnie drona, to mógł usłyszeć to brzęczenie. Jeżeli chodzi o odmianę, ona nie jest taka prosta, bowiem oczywiście w mianowniku dron z końcówką zerową, bez e na końcu jak w języku angielskim, ale już w dopełniaczu słowniki podają formę drona, ale spotyka się forma również dronu. Ona jest bardzo częsta, niepodawana, niezalecana, ale można powiedzieć konkurencyjna, konkurencyjna, z drona jak najbardziej. Komu, czemu się przyglądamy? Dronowi.
Kogo, co widzimy? I tu też wątpliwości. Dwie formy podają słowniki. Kogo, co widzimy? Drona. Tego drona lub ten dron. A więc biernik równy albo dopełniaczowi, albo mianownikowi. Charakterystyczny jest dziś kotlet. Kotleta Państwo wiedzą doskonale. Więc można widzieć dron lub drona. Nawet drona jest na pierwszym miejscu, bo to forma częstsza. Z kimś czymś z dronem, o dronie tu już problemów nie ma. W liczbie mnogiej są drony, kogo czego nie ma dronów, bez najmniejszego kłopotu. I proszę Państwa, ten bezzałogowy statek powietrzny, jak definiują go w słownikach, który jest zdalnie pilotowany lub wykonujący lot autonomicznie, bo drony nie muszą być sterowane oczywiście, Państwo doskonale wiedzą. Kiedyś jeszcze przysparzał innych problemów. Mianowicie, podczas pierwszych użyć tego rzeczownika w polszczyźnie, myślano, że może on mieć rodzaj żeński.
Ta drona. Pojawiały się takie formy. Ta drona wylądowała. Tak jak sonda angielska, bo to też było, proszę Państwa, po angielsku sonda, napisane sondejes. I dron, dron, E z E na końcu. Więc niektórzy myśleli, że jest na zasadzie analogii ta sonda i ta drona. Sonda była rzeczywiście w liczbie pojedynczej rodzaju żeńskiego, natomiast pozostał w liczbie pojedynczej dron, ten dron. I nadano tu, proszę Państwa, rodzaj męski, aczkolwiek pierwsze porady językowe wcale nie były takie jednoznaczne, bowiem wskazywano, że można, ewentualnie byłoby pokusić się o przywiązanie A rozprawę z językiem w Radiu Kielce można wysłuchać od poniedziałku do piątku około godziny 13.30.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.