Z JĘZYKIEM Szanowni słuchacze, dziś program na bieżąco ze zdarzeń językowych, którego świadkiem byłem kilkanaście dni temu. Byli też świadkowie z całej Polski oglądający programy telewizyjne, śledzący internet. Dowiedzieli się, że kobieta, która nie posiada dzieci, to jest bezkidka. Bezkidka, jak to zapisać? Jak to wymówić? To wywołało burzę. Jedni wręcz nie potrafili zrozumieć tego wyrazu, bo mówili bezkidka, czyli mieszkańca bezkidów, bo tam zaczęli zapisywać to przez S, bezkidka. A ten wariant, który pojawił się w internecie, był zapisany przez Z, bezkidka.
Niektórzy myśleli, że chodzi o kobietę, która nie opowiada, powiedzielibyśmy potocznie farmazonów, czyli bezkitu. Mówimy często tak, bezkitu, nie opowiadaj, nie kituj, czyli nie opowiadaj bzdur, nie opowiadaj kłamstw. Czyli myśleli, że to jest bezkid. Przez T, bezkidka niektórzy. A tu się okazało, że proszę Państwa, ten wariant zapisujemy przez Z i D, czyli bezkidka. Oczywiście skojarzenie już takie na pierwszy rzut ucha, powiedzielibyśmy, z złożeniem składającym się, proszę Państwa, z przyimka bez, potem kid, to po angielsku oczywiście dziecko, I K formant tworzący nazwę żeńską. Bezkidka to znaczy wedle tych, którzy po raz pierwszy użyli tego rzeczownika, osoba, czyli konkretnie nawet bezdzietna kobieta.
Jak tłumaczono podczas tej burzy ten właśnie neologizm językowy? Czy niektórzy mówili potworek językowy? Tłumaczono to tym, że bezkidka ma być łagodniejszym określeniem kobiety bezdzietnej. Bo zdaniem niektórych kobieta bezdzietna to jest określenie niefortunne, chociaż przecież nie ma to w polszczyźnie konotacji negatywnych. Kobieta bezdzietna jest to zupełnie neutralne określenie, w słownikach nie ma żadnego kwalifikatora i tutaj w tym wypadku myślę, że wiele osób wybiegło do przodu, przypisując niejako w tej dyskusji, którą toczymy, mieć dzieci, nie mieć dzieci, niektórzy nawet Nie mają dzieci, tylko chcą zastępować je zwierzętami. Mówi się na przykład, że ktoś ma dziecko, że to jest pies.
Psiecko na przykład. No nieładnie brzmi. To takie potoczne, żartobliwe określenie, ale niektórzy twierdzą, że powinnością Polaków jest posiadanie większej liczby dzieci. Inni mówią, że chcą unikać różnego rodzaju problemów, kłopotów, więc tych dzieci nie mają. Państwo znają te argumenty. No i właśnie jednym z tych argumentów miało być zaprzeczenie temu negatywnemu wizerunkowi kobiety, która nie ma dzieci i ona chce się nazywać bezkidką. Rzeczywiście niefortunne bardzo określenie, wiele głosów przeciwnych, pojawiły się memy, które w jakiś tam sposób negatywnie oceniały ten neologizm. Trudno powiedzieć, co będzie z nim dalej, bowiem gdy szukałem tego neologizmu dwa, trzy tygodnie temu, to okazało się, że nie było to wcale takie proste.
Dzisiaj już o wiele łatwiej znaleźć kolokacje, połączenia, strony, linki, Które nam bezkidkę wyławiają, coraz częściej się nią posługują niektórzy użytkownicy polszczyzny, ale oczywiście, mówiąc coraz częściej, to jest przyrost bardzo niewielki w stosunku do w ogóle wyrazów, które na przykład określają kobietę bezdzietną, czyli to wyrażenie się pojawia. Pewien żart, który został utworzony, stał się punktem odniesienia w dyskusji o posiadaniu lub nieposiadaniu dzieci. Oczywiście różne żarty pojawiły się z bezkidami, również przez iz, bezkidy, co to za góry, bezkidy, a więc to są Dyskusja trwa, natomiast proszę Państwa oczywiście ten wyraz nie jest jednoznacznie, ortograficznie i semantycznie poprawnie kojarzony i to może być też istotna przeszkoda w jego posługiwaniu się, bo niektórzy kojarzą
Ten wyraz, tak jak powiedziałem na początku, z górami, niektórzy z mieszkanką gór. No i teraz, jak go zapisać? Czy przez Z, przez S trwają różnego rodzaju żartobliwe spory? No ale donoszę o tym Państwu, ponieważ być może Państwo również spotkali się z bezkidką. To żartobliwie o kobiecie, która jeszcze raz nie chce i nie planuje mieć dzieci, żebyśmy również Wszyscy wiedzieli, że taki wyraz nawet jako żart funkcjonuje, bowiem pojawienie się tego wyrazu w przestrzeni publicznej może budzić pewne wątpliwości, dyskusje. Ja raczej nie wróżę mu przyszłości w polszczyźnie, aczkolwiek z różnych względów ten wyraz również nie podoba mi się. Ale wiemy, że nie zawsze to co się nam podoba zwycięża później w zwyczaju użytkowników polszczyzny, więc obserwujemy i sami również wytwarzamy sobie jakąś opinię na temat tego neologizmu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.