Mentionsy Mentionsy
ROZMOWA DNIA
ROZMOWA DNIA

Waldemar Bartosz (11.01.2024)

11.01.2024 ·11 min 55 s

Gościem Rozmowy Dnia był Waldemar Bartosz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w regionie. Rozmawialiśmy między innymi o planach związku na start w wyborach samorządowych.

Przed mikrofonem Michał Kita, gościem Radia Kielce jest dziś Waldemar Bartosz, przewodniczący Świętokrzyskiej Solidarności. Dzień dobry. Dzień dobry, kłaniam się panu, witam państwa. Solidarność w regionie zamierza wziąć aktywny udział w nadchodzących wyborach samorządowych. Jakie są powody takiej decyzji? Nic nadzwyczajnego, Panie redaktorze i Szanowni Państwo. To nasze stanowisko, formalne stanowisko, ono tak naprawdę powtarza się prawie co cztery lata. I ono wynika z trzech przesłanek. Pierwsza przesłanka to jest przesłanka historyczna. Dla przypomnienia tych, którzy pamiętają, a dla informacji dla młodych ludzi, otóż historyczny Krajowy Zjazd Solidarności w 1981 roku, to był, jak to niektórzy mówią, wielki parlament po 1945 roku wolnych ludzi, przyjął program Solidarności pod tytułem Samorządna Rzeczpospolita.

Oczywiście, my nie chcemy rządzić, bo nie jesteśmy partią. My chcemy mieć wpływ. I w przygotowanym stanowisku mówią Państwo między innymi o tym, że wspierać będą dobrych, uczciwych i doświadczonych kandydatów. Czy preferencje będą mieć tutaj któreś konkretne komitaty i partie? Nie. Jak Państwo, jak Pan redaktor, a ci z Państwa, którzy czytali, to też pewnie widzą czy pamiętają. Myśmy, jak zawsze zresztą, nie napisaliśmy, że zawieramy z konkretną partią polityczną jakiekolwiek umowy. Nie. Nigdy tak nie było. Notabene Solidarność zawierała umowy to wyłącznie z kandydatem na prezydenta. Czym innym też są sympatie, które dominują w stosunku do takiej czy innej partii, ale to jest co innego. My mówimy o tym, aby w różnych środowiskach, bo też się różnie układają i preferencje i są różni ludzie i różne zadania, aby w środowiskach, generalnie w powiatach zastanowić się,

W jaki sposób możemy uczestniczyć, czyli mieć wpływ na samorząd? I jakby tu wymieniamy kilka możliwości. Po pierwsze, możemy wejść rzeczywiście w koalicje, lokalne koalicje, z którymś z komitetów wyborczych. Czy to będzie partyjny, czy niepartyjny, to tu nie mówimy. Takie, które odpowiada ludziom, to po pierwsze. Możemy wystawić własnych kandydatów, być może nawet na różne listy. Możemy stworzyć własny komitet wyborczy. Z tego co wiem, w takim NJ-owie, chyba już się przygotowuję, Taki komitet wyborczy, organizowany generalnie, znaczy organizowany, no taka jest decyzja, przez miejscową Solidarność. Albo możemy popierać indywidualnych ludzi na poszczególne funkcje. Tu nie narzucamy, my nie jesteśmy po to, mówię o regionie i władzach regionów, żeby tak, partia polityczna, nie mam nic do partii politycznych.

Po prostu jak jest demokracja, muszą być partie polityczne, ale my nie jesteśmy partią polityczną. W związku z tym my nie narzucamy, nie mówimy baczność i ma być tak. My mówimy, apelujemy, to jest bardzo ważne, bądźcie aktywni, skupiajcie się i decydujcie, w jaki sposób wprowadzać tam ludzi, nawet nie mówimy członków wyłącznie Solidarności, tych, którzy spełniają te trzy kryteria. Profesjonalnie, uczciwie, sprawdzani w działaniu, w różnym działaniu, niekoniecznie samorządowym, chociaż nie wykluczamy. I też dajemy pewien termin, również ze względu na wiedzę. Pan redaktor pewnie kiedyś mnie zapyta, jak to jest. No to muszę wiedzieć, jak to jest. I daliśmy termin do końca lutego, aby poszczególne powiaty, czyli to się u nas nazywa Rady Delegatur, nas po prostu poinformowały. A czy to też jest także ostateczny termin, kiedy przekonamy się, czy powstanie solidarnościowa lista do sejmiku województwa?

Ostatnie pytanie w tym temacie. Czy jeżeli chodzi o włodarzy miast, wójtów, burmistrzów, prezydentów, tutaj możemy liczyć i spodziewać się na kandydatów Solidarności, czy raczej tych kandydatów, których Solidarność wspierać będzie? Jedno i drugie. Z tego co ja wiem, są pewne przymiarki. To są ludzie, którzy przychodzą i mówią, słuchaj, ja bym chyba chciał kandydować. Czy mnie poprzecie? Ja mówię, no nie wiem, ja nie decyduję, zobaczymy. Zobaczymy, jeśli decydujesz się kandydować i jesteś działaczem Solidarności, no bo przecież, bo niektórzy mówią, dlaczego Solidarności? No jesteśmy obywatelami, mamy takie same prawa przeciw obywatelskie jak każdy inny. No to jeśli Rada Delegatury, czy w tym wypadku, jeśli to jest województwo, Zarząd Regionu podejmie te kondycję, to będziemy się wspierać. Ale z tego co wiem, to też prawdopodobnie, mówię decyzji jeszcze nie ma przecież, tylko prawdopodobnie, to będzie wspieranie osób, które wprost nie wyrastają Solidarności, dla których być może te nasze wartości, czyli te preferencje społeczne są ważne.

To będziemy wspierać, oczywiście będziemy z tymi kandydatami rozmawiać, bo to nie jest tak, że na siłę. Na tym polega interes, żeby dwoje chciało na raz. Panie Przewodniczący, to teraz już temat nieco zmieńmy. Jakie będą na 2024 rok najważniejsze wyzwanie stojące przed Solidarnością poza wyborami? No jest ich bardzo dużo, oczywiście te wybory, nie łudźmy się, one będą dominować. No bo przecież, właśnie nie łudźmy się, bo przecież wiele decyzji ważnych dla pracowników, czyli tych decyzji, które będą podejmowały spółki komunalne, które będą podejmowane w szkołach i tak dalej, i tak dalej, to będą zależały od wyniku wyborów, od tego jakie programy, z jakimi programami, czy też z jakimi nastawieniami Names mentioned, Names mentioned,

To jest ograniczenie handlu. Jest kilkanaście niedziel przecież pracujących, tak zwanych, a oprócz tego przecież wiele sklepów, szczególnie prywatnych, małych, pracuje. To nie jest tak, że jak zabraknie mi chleba, to nie mam gdzie kupić. Mam, spokojnie, to jest ograniczenie wyłącznie. Niestety czas naszej rozmowy dobiegł końca. Bardzo dziękuję. Waldemar Bartosz, Przewodniczący Świętokrzyskiej Solidarności, był dziś gościem Rozmowy Dnia w Radiu Kielce. Ja dziękuję bardzo i życzę Państwu wszystkiego najlepszego w nowym roku.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.