Waldemar Bartosz (10.12.2021)
W poniedziałek minie 40 lat od wprowadzenia stanu wojennego. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Jego celem była likwidacja protestów społecznych oraz wstrzymanie rozpoczętych w sierpniu 1980 roku procesów demokratycznych. Zagrażały one trwałości systemu komunistycznego oraz utrzymaniu przywództwa przez rządzącą PZPR. O tych wydarzeniach oraz o uroczystościach, jakie odbędą się w Kielcach i województwie świętokrzyskim rozmawialiśmy w Rozmowie Dnia z Waldemarem Bartoszem, przewodniczącym świętokrzyskiej „Solidarności”.
Byłby pan w stanie to zrobić? Ja jestem przekonany, że ocena z różnych punktów widzenia, ona już została zrobiona. Proszę sobie przypomnieć, iż Parlament Polski dwukrotnie ocenił z punktu widzenia politycznego i prawnego stan wojenny jako przestępstwo. Również sprawy sądowe, karne sprawy sądowe, sprawy jednoznaczne stwierdzały, że te czyny, które były popełnione przez ówczesną władzę w stanie wojennym, bardzo często przecież czyny, które zagrażały życiu, a również likwidowały przecież osoby ludzkie. Z tego punktu widzenia myślę, że nie ma już wątpliwości, że stan wolny był po pierwsze nielegalny, nawet z punktu widzenia ówczesnego prawa, a po drugie, że w wielu przypadkach był pogwałceniem prawa. Natomiast jeśli chodzi o taką szerszą ocenę społeczną, niestety jestem przekonany również, że nie zostało to do końca dokonane.
Jesteśmy między stylą a charybdą, między ścianą jedną a drugą, z pewnymi ograniczeniami, które niesie niestety koronawirus, ale z drugiej strony z chęcią i wręcz z powinnością, żeby pokazać tamten czas. W związku z tym nasze obchody są ograniczone, ale jednak mimo wszystko, jak ja porównuję również z innymi częściami Polski, dość bogate. Zaczynamy już od piątku. Również po to, aby mieć czas na przypomnienie w tej krótkiej świadomości, żeby 13 już być na to przygotowany. W piątek będzie otwarcie wystawy, dwóch wystaw tak naprawdę na rynku kieleckim, która będzie mówiła o tym, czym Solidarność, jak Solidarność budowaliśmy. I co się działo, kiedy Jaruzelski powiedział, że to jest nielegalne? Jak Polacy to przeżywali? I to będzie druga część wystawy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.