Piotr Wawrzyk (22.08.2022)
Gościem Rozmowy Dnia był Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych i świętokrzyski poseł PiS. Rozmawialismy m.in. o tym czy powinniśmy wstrzymać wydawanie wiz dla Rosjan i czy wystarczy nam gazu na zimę.
Ale już te kraje, do których najczęściej wyjeżdżają obywatele Federacji Rosyjskiej, no nie są skore do tego rodzaju działań, na tym polega problem. Polska też ma pewien swego rodzaju problem, dlatego że opozycja polska, a konkretnie na przykład były Ministra Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, mówi, że to zły krok z tego powodu, że wtedy Putin będzie mógł nazywać nas rusofobami. Już nas nazywa rusofobami, ale jeżeli Putin czy jego bezczelna propaganda kogoś określa mianem rusofila, albo też robi to pan Sikorski, to dla mnie osobiście jest to komplement. Panie Ministrze, wspomniał Pan o tym, że solidarność w tej kwestii, solidarność państw europejskich, szczególnie państw Zachodu z naszym regionem jest raczej mało prawdopodobna.
Olaf Scholz zresztą, wracając do tematu wiz dla Rosjan, też jest temu przeciwny na sugestię, że może potrzebna jest solidarność w tej sprawie. Stwierdza, że to przecież wojna Putina, a nie wojna Rosjan. No chyba nie do końca ma jednak rację. To nie jest wojna Putina, bo Putin nie walczy na tej wojnie. Na tej wojnie walczą Rosjanie. Na tej wojnie walczą zwykli Rosjanie głównie i giną. Ale jeżeli ich rodziny nie rozumieją tego, jeżeli ich najbliżsi nie są w stanie zrozumieć tego, co się dzieje na Ukrainie, to myślę, że też powinni zacząć ponosić tego konsekwencje, bo gdyby Putin nie miał poparcia swojego społeczeństwa sięgającego niebotycznych rozmiarów dla demokratycznych polityków, To pewnie tej wojny by nie prowadził, bo on wbrew pozorom jest czuły na to, jak jego polityka jest oceniana przez samych Rosjan.
To jest właśnie ta polityka pani kanclerz Merkel, o której mówiłem, uzależniania Niemiec przez Rosję od dostaw surowców. Gdyby nie zgoda, Pani Kanclerz Niemiec na bezalternatywne, można powiedzieć, zaopatrzenie Niemiec w surowce energetyczne. Teraz Niemcy nie miałyby tego problemu. My doskonale rozumiemy tę politykę, którą prowadzi Władimir Putin od początku, kiedy objął władzę. Dlatego podejmowaliśmy działania od szeregu lat, żeby się uniezależnić od dostaw surowców energetycznych z Rosji. Udało się nam to, a Niemcy szły dokładnie odwrotną drogą. Jaki jest tego efekt? Z jednej strony mają problem z gazem, gdy Gazprom na zasadzie własnego widzimisię powie nie, nie dostaniecie tego gazu, a z drugiej strony muszą być no właśnie takie zachowawcze we wspieraniu Ukrainy i w obronie wartości europejskich, bo myślę, że to jest ten aspekt ekonomiczny, słusznie Pan dotknął tego problemu.
To pokazuje cała narracja, o której mówił polski rząd przede wszystkim Prawa i Sprawiedliwości, o tym, że Nord Stream 1, Nord Stream 2 to są projekty polityczne. Okazuje się być prawdą. Można powiedzieć, sam Gazprom i Władimir Putin potwierdzają, że Prawo i Sprawiedliwość miało rację. A nie mieli racji politycy CDU, nie mieli racji politycy SPD, czyli tych partii niemieckich, które wspierały te projekty. I nie mieli racji też polscy politycy, którzy mówili o tym, że to są projekty czysto gospodarcze, biznesowe, a nie polityczne. Panie Ministrze, a czy Polsce starczy gazu w zimie? Bo na razie nasze magazyny są wypełnione niemal w całości. Nawet więcej, ja nie znam uwarunkowań technicznych, jak to możliwe, ale według ekspertów możliwe jest wypełnienie magazynów o więcej niż 100%.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.