Mentionsy Mentionsy
ROZMOWA DNIA
ROZMOWA DNIA

Piotr Wawrzyk (03.10.2022)

03.10.2022 ·10 min 14 s

Gościem Rozmowy Dnia był Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych. Rozmawialiśmy między innymi o bezpieczeństwie energetycznym Polski, a także konsekwencjach skandalicznego wpisu Radosława Sikorskiego o gazociągu Nord Stream.

Czy to było takie przyznanie się do winy po niewczasie? Czy pana zdaniem to wystarczający można powiedzieć wyraz skruchy? Czy niekoniecznie? Pamiętajmy o tym, że to nie jest kwestia tylko samego zdania pana Sikorskiego na ten temat, ale to jest wpisanie się przez niego w rosyjską narrację i co oczywiście zostało bardzo umiejętnie przez Rosjan wykorzystane. Pominę już media rosyjskie czy wypowiedzi pani Zacharowej, ale przede wszystkim przez przedstawiciela Rosji w Organizacji Narodów Zjednoczonych, tam gdzie Rosja w Radzie Bezpieczeństwa ma prawo weta. Więc używanie tego rodzaju sformułowań, nawet jeżeli później w jakiś sposób się ktoś wycofuje, no to myślę, że jest trochę nie do końca słuszne, dlatego że odpowiedzialny polityk i taki, który ma odpowiednio określone poglądy, a za takiego zawsze się przedstawiał Radosław Sikorski jako ten rozsądny, wyważony, spokojny, stateczny polityk, no to

Nie pasuje ten tweet do tego wizerunku, a skoro tak, no to wiemy w takim razie, jakie są jego rzeczywiste poglądy, a nie ten wizerunek tworzony na użytek wyborców. Skoro tak, to powinny być wyciągnięte, tak jak powiedziałem, konsekwencje jak najdalej idące przez kierownictwo Platformy Obywatelskiej. Radosław Sikorski to niestety nie jedyny polityk, który wykorzystywany jest przez rosyjską propagandę. Ostatnio także Grzegorz Braun, jeden z liderów Konfederacji, pojawił się w rosyjskich mediach, gdzie mówił m.in. o akcji stop ukrainizacji Polski. Dlaczego niestety, mimo wojny, która trwa już 7 miesięcy, polscy politycy dają się wpuścić w te propagandowe macki Rosji? Pana zdaniem. W przypadku pana Brauna to nie jest nic dziwnego.

On od dawna ma określone poglądy. Konfederacja jest tą partią, której najbliżej w polskim parlamencie do Moskwy, do poglądów prezentowanych przez Rosję w różnych sprawach. Ale to świadczy tylko i wyłącznie o jednym. Nie możemy dopuścić do tego, żeby tego rodzaju politycy odgrywali większą rolę w naszym życiu politycznym. Tak samo jak w przypadku zresztą Pana Sikorskiego, bo w tym porównanie tych dwóch polityków, zestawienie tych dwóch polityków w przypadku tego wpisu jest jak najbardziej uprawnione. Obydwaj uprawiają w Polsce rosyjską propagandę. Pan Sikorski przez ten wpis, a pan Bran przez całą swoją politykę w ostatnich latach. Panie Ministrze, to teraz nieco zmienimy temat.

Rosja przeprowadziła tzw. pseudo-referenda na okupowanych przez siebie terenach Ukrainy. Czy postawa świata może być tutaj i musi być jednoznaczna? Czy spodziewa się Pani jakichś krajów, które mogłyby uznać to, co Rosja tam przeprowadziła? No być może takie kraje jak Korea Północna, jak Kuba, Białoruś zdecydują się na tego rodzaju krok, ale nie wierzę, żeby jakikolwiek kraj cywilizowany się na to zdecydował. Białoruś w zasadzie jest państwem zależnym od Rosji. Dwa pozostałe kraje z demokracją mają niewiele wspólnego i z normami współczesnego świata. Ale tak jak powiedziałem, to jest całkowicie działanie bezprawne, całkowicie mające na celu wyłącznie jedno, podbudowanie własnego wizerunku w społeczeństwie kosztem łamania prawa międzynarodowego, kosztem innego kraju, który zresztą część tych terytoriów kontroluje, a nawet zdobywa coraz większą kontrolę nad tymi terytoriami.

Więc w ogóle to jest kolejna, można powiedzieć, fantasmagoria, kolejne szaleństwo Władimira Putina. Żadne z nich do tej pory Które robił nie doprowadziło do tych rezultatów, które zakładał. Oczywiście rosyjska propaganda przedstawia to inaczej, ale do tej pory, można powiedzieć, Władimir Putin idzie od klęski do klęski. Nie chciał rozszerzenia NATO, NATO się rozszerza. Nie chciał wojska sojuszu przy granicy z Rosją, a przez swoją awanturniczą politykę doprowadził do tego, że te wojska się między nimi w Polsce czy w krajach bałtyckich... I także dzięki Władimirowi Putinowi Ukraina jest w tej chwili tak blisko Sojuszu Północnoatlantyckiego, jak nigdy wcześniej nie była. Czy Pana zdaniem możliwa jest zatem taka przyspieszona ścieżka akcesji Ukrainy do Sojuszu? Czy jednak dopiero kiedy zakończą się działania zbrojne będziemy mogli o tym na poważnie porozmawiać?

Oczywiście zgadzamy się z tym, że miejsce Ukrainy jest w Sojuszu Północnoatlantyckim tak samo jak w Unii Europejskiej. Będziemy te starania Ukrainy wspierali, ale zwracam uwagę, że potrzebna jest tutaj Jednomyślność. Natomiast oczywiście będziemy przekonywali partnerów w sojuszu do tego, żeby jak najszybciej Ukraina stała się członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. A jak pan minister ocenia słowa i wypowiedź senatora amerykańskiego Marka Rubio, który ostrzega, że Rosja przyparta do muru poprzez kolejne niepowodzenia na froncie może zaatakować centra logistyczne, między innymi w Polsce? Czy to realne zagrożenie? Oczywiście nikt nie jest w stanie przewidzieć kolejnych ruchów tego szaleńczego, zbrodniczego dyktatora, który rządzi na Kremlu, ale nasze służby są przygotowane również na tego rodzaju scenariusz, starają się maksymalnie uniemożliwić jego realizację i myślę, że te działania będą skuteczne.

Putin także co jakiś czas straszy użyciem broni jądrowej. Czy i to jest tylko i wyłącznie pogróżkami, które nie spełnią się? Co do tego nie mam wątpliwości. Jemu chodzi tylko o jedno, żeby na tyle wystraszyć Zachód, żeby przestał dostarczać broń Ukrainie. Dzięki zachodniej między nimi polskiej broni Ukraina powoli odzyskuje swoje terytorium, powoli wyzwala te części, które wcześniej zajęła Rosja, a Rosji broń się kończy. Rosja wyciąga coraz bardziej antyczne uzbrojenie, bo nie ma nowego w związku z sankcjami Zachodu i dlatego Putin nie może wygrać tej wojny, dopóki będą sankcje. Chce zmusić nas do redukcji zaopatrzenia, przepraszam, żebyśmy przestali wspierać zbrojnię Ukrainy w sensie dostarczania jej broni.

Ale też żebyśmy znieśli sankcje i temu mają służyć wyłącznie tego rodzaju groźby. Kończą się także zdaje ludzie, którzy potrzebni są na froncie, ponieważ mobilizacja jaka została ogłoszona nie jest powszechnie odbierana dobrze w Rosji. Wiele osób zdecyduje się z kraju uciekać. Czy Polska takich dezerterów powinna wpuszczać? W moim przekonaniu nie powinniśmy wpuszczać i nie wpuszczamy z kilku względów. Po pierwsze To są osoby, które nic nie zrobiły dlatego, żeby tą wojnę powstrzymać, więc nie można powiedzieć, że są w jakiś sposób prześladowane. Oni uciekają przed tymi obowiązkami, które nałożył na nich Władimir Putin, ale zamiast uciekać, to niech lepiej przeciwko temu zaprotestują u siebie w kraju i doprowadzą do zatrzymania tego szaleńczego zbrodniarza na Kremlu.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.