Mariusz Gosek (15.06.2022)
Gościem Rozmowy Dnia był poseł Mariusz Gosek, świętokrzyski parlamentarzysta Solidarnej Polski. Rozmawialiśmy między innymi o wyborach władz regionalnych ugrupowania, a także pieniądzach dla Polski z KPO.
Rozmowa dnia. Przed mikrofonem Michał Kita, gościem Radia Kielce jest dziś poseł Mariusz Gosek z Solidarnej Polski, Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwość. Dzień dobry. Dzień dobry panie redaktorze, kłaniam się państwu. W miniony poniedziałek został pan wybrany przez delegatów na zjazd okręgowy Solidarnej Polski prezesem ugrupowania w regionie. Jakie wyzwania i jakie cele stoją przed Solidarną Polską? Takie jak i przed Zjednoczoną Prawicą, czyli zwycięstwa w kolejnych wyborach, a te zbliżają się nieubłaganie, wybory do parlamentu. W konsekwencji, jeżeli wejdą w życie te zapisy ustawy, na mocy której wydłużone będą kadencje samorządowe, Kolejne będą wybory do jednostek samorządu terytorialnego, a później niezwłocznie, rytmicznie i szybko wybory do Parlamentu Europejskiego jako Zjednoczona Prawica.
Skupiamy się teraz na przede wszystkim komunikowaniu tego dobrego programu dla Polski już zrealizowanego, bo widzisz ogromnie Wielkie dzięki i do zobaczenia. Mariusz Gosek, Solidarność Polski.
Wspomniał Pan Poseł o wyborach parlamentarnych. Czy zatem formuła Zjednoczonej Prawicy jeszcze się nie wyczerpała? Jest to miejsce dla wszystkich dotychczasowych koalicjantów? Jest miejsce dla wszystkich dotychczasowych koalicjantów, dlatego że jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, gdyby doszło do rozbicia Zjednoczonej Prawicy, To było, bo to bardzo złe dla i sondaży i całej Zjednoczonej Prawicy i dla Solidarnej Polski, dla Prawa i Sprawiedliwości, ale przede wszystkim dla polskich Polaków, a Pan Prezes Jarosław Kaczyński jako ten absolutny lider dobrej zmiany i niekwestionowany lider tą formułę jednak utrzymywał w kolejnych wyborach. My oczywiście też różnimy się, różnimy się na przykład z Panem Names mentioned.
Names mentioned. Names mentioned. Names mentioned. Names mentioned. Mariusz Gosek, Solidarność Polski Mariusz Gosek, Solidarność Polski.
Mariusz Gosek, Solidarność Polski. Zatem to możemy liczyć na tygodnie, czy raczej miesiące? Znaczy one już dawno powinny wpłynąć, bo nie było merytorycznych podstaw, traktatowych podstaw do tego, żeby te środki były blokowane. No tak naprawdę Unia Europejska wyszła poza traktaty. Urzędnicy Unii Europejskiej wyszli poza traktaty i zaczęli mówić o Mariusz Gosek, Solidarność Polski
Mariusz Gosek, Solidarność Polski. Wkraczać w nasze obszary ustrojowe, czy w tym zakresie, tak jak nadmieniłem, gestii tego obszaru ustrojowego w wymiarze sprawiedliwości, organizacji w wymiarze sprawiedliwości, to jest absolutna prerogatywa państwa narodowego, ale powiedzieliśmy okej. Unia Europejska, Komisja Europejska szantażuje nam, nie wypłacimy wam pieniędzy, jak nie zlikwidujecie Izby Dyscyplinarnej, ta wiodąca ustawa to była ustawa pana prezydenta, wprowadziliśmy Jako Solidarna Polska szereg poprawek przy bardzo dobrym porozumieniu zarówno z prawem i sprawiedliwością, jak i z reprezentującą Pana Prezydenta, Panią Minister Małgorzatą Paprocką.
I wreszcie ten projekt, tak bardzo oczekiwany przez Komisję Europejską, wejdzie w obieg prawny, czyli Komisja Europejska już znika ten podstawowy kamil milowy. Znaczy, natychmiast te środki powinny być przelane, bo bezprawnie, powtórzę, bezprawnie do tej pory były blokowane. Ale jak tak sobie zarządzili... A co z pozostałymi kamieniami milowymi? Czy Polska powinna je realizować, Pana zdaniem? Nie, nie. Dlatego, że na to nie zgadzaliśmy. Jeśli nie zgadzał się na to polski rząd, tych kamieni milowych, jak weźmiemy pod uwagę, miało być trzy, później pięć. 116, a teraz jak analizowałem, to jeszcze nawet wczoraj w nocy przyznam uczciwie wczytywałem się w te poszczególne zapisy, to jest ich ponad 300 tych kamieni milowych. Dla przykładu będą opodatkowane auta spalinowe, czyli benzyniaki i samochody z silnikami diesla.
No co to będzie w praktyce oznaczało? Jeżeli wyeliminujemy te samochody nakładając na nie ogromne podatki, a wiemy jak Unia działa, że to będzie bardzo dynamicznie postępowało, no to Mariusz Gosek, Solidarność Polski Jak Unia Europejska żąda, że regulamin polskiego sejmu ma być pisany przez urzędników Brukseli, no to panie redaktorze, kto ma taką władzę?
Tak było w przypadku też ustaw za rodziną nazwanych jako uchwały anty LGBT i tak dalej. Wezwanie, wręcz szantaż samorządu, żeby się wycofały. Mariusz Gosek, Solidarność Polski. Bo dlatego, że my jesteśmy konstruktywni w dyskusji, my jeżeli nie zgadzamy się z czymś, to polemizujemy, dyskutujemy, ale w ramach projektu Zjednoczonej Prawicy. Gdy istnieją jakieś zapisy, przepisy, które będą miały bardzo daleko idący skutek dla Polski, dla Polek i Polaków, to my jesteśmy zobowiązani o tym komunikować, żeby później Polacy tym nie zostali zaskoczeni.
Wcześniej też Pan Premier mówił, że mechanizmu praworządności nie ma, czyli tego mechanizmu powiązania wypłaty środków unijnych z mechanizmem praworządności, tego szantażu pieniądza za praworządność. Pan Premier został wprowadzony wtedy w błąd, przecież musimy wiedzieć, że to jest ogromna ilość też decyzji podejmowanych przez Premiera. Ale my analizowaliśmy te dokumenty, ja też sam osobiście byłem w Brukseli, zapoznawałem się z tym materiałem i to tam było. Więc ja nie chcę mówić, że Solidarna Polska miała rację, bo poszliśmy do przodu i nie mówimy, że teraz o, ktoś nie miał racji, to trzeba tu jakieś konsekwencje względem danego polityka wciągać. Nie, my właśnie jesteśmy tą formułą patriotów, konserwatywno-chrześcijańskich, też ze skrzydłem i liberalnym u nas znajdziemy. Mariusz Gosek, Solidarność Polski.
Mariusz Gosek, Solidarność Polski W 99,9% to do spółek Skarbu Państwa nie trafiał rosyjski węgiel. To były podmioty prywatne, które to sprawdzały. I to są znowuż wytycze Komisji Europejskiej. Gdybyśmy zablokowali wolność handlu, wolność przepływu towarów, to przecież byśmy byli niepraworządni. No wtedy na pewno by to powiedzieli. Naprawdę ta prorosyjska też ruletka, mówiąc też językiem trochę rosyjskim, która uprawiana jest przez Komisję Europejską i przez poszczególnych polityków, którzy chociażby nie wytłumaczyli się dlaczego po 2014 roku nie interweniowali, gdy Die Welt opisał niemiecki dziennik Die Welt, także to nie w Polsce tutaj media, opisał, że po 2014 roku 10 krajów członkowskich Unii Europejskiej nielegalnie sprzedawało broń Putinowi,
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.