Marek Kwitek (21.04.2022)
Z naszym gościem rozmawialiśmy o dopłatach do nawozów.
Rozmowa dnia. Dzień dobry Państwu. Przed mikrofonem Grażyna Szlęzak-Wójcik. Witam serdecznie z Sandomierskiego, studia Radia Kielce. A moim i Państwa gościem jest poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Kwitek, członek Sejmowej Komisji Rolnictwa. Dzień dobry. Witam serdecznie. Spotykamy się, ponieważ w ostatnich dniach zapadło dużo ważnych decyzji dla rolników i sadowników, między innymi o dopłatach do nawozów, o których informujemy od wtorkowego popołudnia. Już wiadomo, że do 25 kwietnia można składać wnioski w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotyczące tychże dopłat. Przypomnijmy, że wyniosą one około 1500 zł do tony nawozów.
Panie pośle, dlaczego rolnicy i sadownicy musieli tak długo czekać na tę decyzję Komisji Europejskiej, która niejako zatwierdziła pomysł, projekt polskiego rządu? Jedno słowo, od 25 kwietnia rozpoczyna się składanie wniosków. Termin upłynie 16 maja, czyli nie jest to długi termin, ale też jest potrzebny pośpiech w tej całej sytuacji, bo ta decyzja Komisji Europejskiej zapadła zbyt późno. Ja tylko przypomnę, że premier Mateusz Morawiecki już w lutym wystąpił z takim wnioskiem. Zresztą razem z wicepremierem i ministrem rolnictwa Henrykiem Kowalczykiem apelowali do Komisji Europejskiej o podejmowanie szybkiej decyzji, bo ta cena nawozów przecież zaczęła wzrastać już w ubiegłym roku.
No i dodajmy, że ta podwyżka sięgnęła nawet 300-400%. W Unii to nawet cena gazu, która wpłynęła przede wszystkim na tą podwyżkę sięgała między 600 a 900%, a ja przypomnę, że po spotkaniu z przedstawicielami zakładów azotów w Puławach przedstawiciele ci stwierdzili, że przy produkcji gazów cena produkcji nawozów, cena gazu to jest 80%, a więc to siłą rzeczy musiało wpłynąć na Podwyżkę nawozów. Sami rolnicy, sadownicy nie wiedzieli, co mają robić. Czy kupować na jesieni, czy czekać do wiosny. To była ta konsternacja. My uznaliśmy, że sytuacja wymaga interwencji państwa, dlatego zabezpieczone zostały środki w ramach tak zwanej tarczy antiputinowskiej, bo przecież sytuacja, konflikt na Ukrainie, wcześniej z Białorusią, ale przede wszystkim agresja Rosji na Ukrainę, wymyśliła tego typu działania i Komisja
Uważam, że dość późno podjęła decyzję, bo dopiero 23 marca weszła ta ustawa o pomocy wojennej, czyli to był zatwierdzony program w ramach tymczasowych ram kryzysowych, gdzie dotyczy, że państwo członkowskie może udzielić pomocy. Ale oczywiście ten jednolity rynek ma być w jakiś sposób nie za bosno zaingerowany, czyli jakieś mechanizmy korygujące raczej się używa takiego pojęcia. I Polska jako pierwsza wystąpiła z takim wnioskiem. I ostatecznie pani komisarz Margrethe Vastager, która jest odpowiedzialna w Komisji Europejskiej za politykę konkurencji, a więc nie Janusz,
Jakie są teraz ceny jabłek deserowych? 80 złotych 20, tak? A wiemy, co w sieciach jest często i 4 złote, tak? Tym sposobem przeszliśmy do kolejnego wątku, jakże istotnego, ponieważ nie milknie temat wycofania jabłek z rynku, czyli deserowe miałyby pójść na przetwórstwo. Jest ich po prostu za dużo i mają zbyt niską cenę, jeżeli chodzi o producentów. Na razie nie ma szczegółów. A kiedy można spodziewać się takich rozwiązań? Cały czas rząd i pan wicepremier Henryk Kowalczyk jest w kontakcie z Komisją Europejską. Uwzględniane są szczegóły tego rozporządzenia, bo niestety też musimy uzyskać zgodę komisji na ten mechanizm korygujący w rynek. My chcemy dopłacić do każdego kilograma
I tutaj rola również pana posła Jana Dudy Sądeckiego i naszego tutaj Prezesa, dyrektora z Jasienicy, pana Piotra Tujanowicza. Myśmy zapoczątkowali to pierwsze spotkanie, gdzie zapadła decyzja uprana premiera Henryka Kowalczyka, że jednak wchodzimy w ten program, występujemy do Komisji Europejskiej, potem odbyły się kolejne. W ostatnim spotkaniu, w którym brałem też udział, to brał dyrektor Skop Siwnicy, dyrektor Pierścienicka, więc też nasz ten sandomierski akcent w tym rozwiązaniu, bo ono nie jest docelowe. My chcemy pracować nad systemowym rozwiązaniem, żeby poradzić sobie z tym rynkiem jabłek, Wielkie zakłady będą musiały się liczyć z tym poważnym podmiotem i graczem na rynku, jaki będzie holding spożywczy.
Inne byłyby ceny teraz paliwa. Przecież dwa razy wprowadzaliśmy tarcze. Orlen obniżał te ceny. Także tu taką samą rolę chcemy, żeby odgrywał właśnie ten holding. Bardzo serdecznie dziękuję za tę rozmowę. Moimi państwa gościem był poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Kwitek, członek Sejmowej Komisji Rolnictwa. Bardzo dziękuję. Do usłyszenia. Grażyna Szlęzak-Wójsik.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.