Dominik Tarczyński (19.11.2021)
Gościem piątkowej Rozmowy Dnia był Dominik Tarczyński, świętokrzyski europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawialiśmy między innymi o kryzysie na granicy polsko-białoruskiej, a także o pomyśle Komisji Europejskiej o przekazaniu 700 mln euro na pomoc imigrantom znajdującym się po białoruskiej stronie granicy.
Rozmowa dnia. Przed mikrofonem Michał Kita, a gościem Radia Kielce jest dziś telefonicznie Dominik Tarczyński, Świętokrzyski Europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Dzień dobry. Dzień dobry, pozdrawiam z Brukseli. Panie pośle, Wielka Brytania oferuje wsparcie w zwalczaniu kryzysu migracyjnego. Do Polski ma już niebawem przyjechać około 150 żołnierzy wojsk inżynieryjnych. Czy to dobra forma pomocy i solidarności w tej trudnej sytuacji związanej z granicą? Oczywiście jest to bardzo ważny gest, ale trzeba podkreślić, że nie tylko Wielka Brytania, mamy także sygnały z innych państw Unii Europejskiej głównie, które są gotowe pomóc, jeżeli taka potrzeba będzie. To jest bardzo istotne, ponieważ w tej mgle dezinformacji, jaką Łukaszenka rozsiewa, mało jest prawdy, ale też mało jest tych elementów,
Dlatego też nie tylko o Unii Europejskiej, nie tylko o naszych sojusznikach europejskich trzeba wspominać, ale także o tym, jak reaguje na to świat. Czy zatem w ramach tych działań dyplomatycznych w zażegnaniu i rozwiązaniu kryzysu to, co zrobiła kanclerz Niemiec Angela Merkel rozmawiając z Aleksandrem Łukaszenką jest korzystne dla nas, z naszej perspektywy? No ja ubolewam, ubolewam nad tym, ponieważ był to zdecydowanie błąd. Trzeba też podkreślać, że
Prawo i Sprawiedliwość Media podają, że Łukaszenka zaproponował podczas tych rozmów niemieckiej kanclerz utworzenie korytarza humanitarnego dla dwóch tysięcy migrantów znajdujących się przy naszej granicy. Czy w ogóle takie rozwiązanie jest możliwe do spełnienia? Moglibyśmy się na niej zgodzić? Nie, absolutnie nie. Nie ma takiej możliwości, nie będzie naszej zgody od 2015 roku.
Nie chodzi o pomoc ludziom w potrzebie, tylko o realizację polityki Łukaszenki, więc nie bardzo rozumiem, w jaki sposób takie pieniądze miałyby pomóc, skoro Łukaszenka nie zgadza się na taką pomoc. Bo nie jest to realna pomoc, w żaden sposób nie pomagają. W mojej ocenie twarda postawa jest jedynym rozwiązaniem, żeby się przed tym atakiem uchronić. To już tak na zakończenie zapytam o korzyści, jakie Rosja może z tego konfliktu, który w tym momencie i trudnej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy istnieje, wynieść.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.