Drugą armią dowodził Gottschalk idący w stronę Węgier przez Bawarię. a trzecią hrabia Emrich z Leisingen. W rzeczywistości lokalny władca wiodący na poły rozbójniczy żywot, który ogłosił, że cudowna moc wypaliła mu na ciele znak krzyża. W sumie było to dość szemrane towarzystwo, chociaż przyciągali mnóstwo ludzi wierzących, że chodzi rzeczywiście o szerzenie prawdziwej nauki Chrystusa. Tymczasem droga wszystkich tych armii przez księstwa niemieckie usiana była mordami i pogromami Żydów. Plądrowanie miast i wsi, palenie synagog było codziennością. Kiedy Volkmar dotarł w końcu maja do Pragi, tam też urządził rzeź Żydów.
Wszedł w granicę Węgier, w nitrze próbował zrobić to samo, ale Węgrzy uznali, że to banda rozbójnicza, a nie żadni tam krzyżowcy. Zaatakowali ich i rozbili. Dowodzący drugą armią Gottschalk po masakrach w Ratysbonie także dotarł na Węgry. Król Koloman kazał jego ludzi tolerować, dopóki zachowują się poprawnie. Jednak zaczęli grabić, rabować, zabijać węgierskich chłopów stawiających opór. Król Koloman ściągnął armię, otoczył ich pod Białogrodem Królewskim, rozbroił, a potem wyciął ich bez litości. Wojsko hrabiego bandziora Emricha było liczniejsze. Doszło do długotrwałych starć wokół jednego z węgierskich grodów, ale w końcu i jego udało się rozbić w drobny mak.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.