Mentionsy Mentionsy
RAP20
RAP20

Czy po ZAMULAM szykują coś jeszcze? ARNE i JANEK. RAP20

15.10.2024 ·25 min 49 s · 10 rozdziałów

Jak wyglądało powstawanie utworu „ZAMULAM”? A także czy szykują kolejne zaskoczenia? Czy nagrywanie klipu z udziałem kilkunastu raperów to koszmar? ARNE i JANEK. odwiedzili RAP20, a Mati Fuczyło w Waszym imieniu zadał wszystkie pytania, które chcielibyście im zadać.RAP20 w pełnej wersji - na żywo w każdy poniedziałek o 23:00 w Radiu ESKA.

2:28 · Motywacja Arna i Janka do pisania 1

A jesień to jednak jest trochę inny klimat i myślę, że to jest... Tak, ale zbliżony jestem, aderacja. Zgadzam się. Okej, czyli zamuga przez cały rok, chociaż trochę w innym stylu. No właśnie, ale jeśli chodzi o rzeczy w waszym duecie, to to jest jednorazowy strzał, czy można myśleć o tym, że gdzieś tam jeszcze kiedyś was zobaczymy? Ja myślę jak najbardziej, że możemy się przeciąć. Mamy dobre flow. Ja też tak myślę. Jakbyśmy nie mieli, to byśmy tu nie siedzieli razem. Myślę, że na pewno coś wkrótce, prędzej czy później razem zrobimy. Jasne, ale nie było tragedii w takim razie w trakcie pracy nad tym kawałkiem. To nie tak, że to on powstawał w katuszach i mękach, tylko po prostu poszło to dość gładko. Nie no, stary, tragedia była, nie no. Tak szczerze, zrobiłem ten utwór, a że z Jankiem jednak przycięliśmy się na festiwalu w Katowicach, słapaliśmy dobre flow, zresztą wcześniej do niego pisałem, on do mnie pisał, po prostu zaprosiłem Janka na utwór i świetnie się zresztą popisał tam wokalnie i od razu mówię, że przebił moją zwrotę, ja też wychodzę z tego założenia, że... Czerwienieją.

11:58 · Historia i zmiany w kariérze 2

Są też takie kawałki, których się słucha tak bardzo dużo, bo jest się ich giga fanami, a potem nagle się zaczyna... Można przepompować ten balonik czasem. Dokładnie. Macie takie numery, które sobie przepompowaliście tak by the way, że słuchaliście i... Często. Jakiś tytuł macie w głowie? Bo to tak teraz rzucam totalnie odwrotnie. Trudno się rzuca je z głowy. Ja wiem. Nie powiem. Nie powiem, bo będzie beef. Nie, nie powiem, bo nie pamiętam. Ale wielokrotnie się łapałem na tym, że coś katuję po prostu przez tydzień, dwa, trzy i potem trochę zapominam o tym numerze, bo już mam wrażenie, że wycisnąłem z niego to, co miałem i potem ciężko mi jest do nich wrócić. A potem z kolei wracam do nich po dwóch latach i mówię, wow, ależ to był cudowny numer. No właśnie, a propos cudownych numerów, to tak samo wielkim hitem było Zaufaj mi z gipsem, które nagrałeś ty.

Powiedz mi, czy ty wracasz do takich rzeczy, bo to też już chwilkę ma. Czy ty nadal się podpisujesz pod tymi wersami, pod tym numerem? Tak, tak. Pod wersami na pewno podpisuję się chyba wszystkimi, jakie w życiu popełniłem. I tak mam pewną dozę satysfakcji i lubię wracać do swoich numerów. W sensie lubię się czasem posłuchać. Ale takie podejście stricte do waszej muzyki się zmieniło przez te ostatnie lata? Albo w ogóle jak siebie porównacie z tych lat, kiedy zupełnie zaczynaliście i pisaliście swoje pierwsze wersje, nagrywaliście pierwsze zwrotki, to w ogóle myśleliście o czymś innym, kiedy siadaliście do mikrofonu albo stawaliście do niego? O kurde. Ja szczerze? Chyba w tamtym okresie strasznym gówniarzem byłem i nie myślałem za bardzo o niczym, tylko żeby nagrywać.

17:48 · Cenzura i kreatywność 2

Myślę, że są niekonieczne, były niekonieczne. Mogłem zastąpić je wieloma innymi słowami, ale też nie miałem wtedy chyba za bardzo tak aż mocno rozbudowanego języka. I widzę u siebie progres i staram się jednak zmieniać trochę tą treść, bo też oprócz, wiadomo, dorosłych ludzi trafia to jednak do dzieci i to jest całkowicie normalne, że też mam młodszych fanów i nie chcę, żebym, powiedzmy, przekleństwo niezłe, w dobrym kontekście użyć to spoko, tylko nie chcę bezsensownie jakby demoralizować tym i myślę, że używanie przekleństw po to, żeby zapchać tekst jest niekonieczne. Można użyć w fajnym kontekście, ale po co? I jest super częstą praktyką też. Jasne, jasne, jasne. Ale na przykład Jonatan mówił mi o tym, że on właściwie, kiedy nagrywa z kimś, to zawsze jest u niego taka zasada, że tam przekleństwa się w ogóle nie pojawiają, że tego się nauczył, że po prostu wszystkie słowa, które można zastąpić, to zawsze je zastępujemy.

Ale a propos, bo mówiliście też o byciu słuchaczem, o zmianie też w tym, jak wy odbieracie muzykę. To szukam inspiracji. Ważych, co sprawia, że wy brzmicie tak, jak brzmicie dziś? Co było tym, co was stworzyło? Co było pierwszym kawałkiem, po którym stwierdziliście, ok, wchodzę w to, ja będę to dzisiaj robił, od teraz? Moja pierwsza była Arka Noego. Następnie było to Ich Troje. Następnie 1-8-ML. Jak zapomnieć. Nie wiem, czy mieli jakikolwiek inny singiel. Mieli, mój drogi, całą płytę bardzo fajną. Przynajmniej wtedy tak mi się wydawało. Pozdrawiamy Płock. Tak jest. No a potem zacząłem odkrywać rzeczy bardziej słuchalne, że tak powiem. Zacząłem od PF-ki, Kalibra, no bo to też lokalnie u mnie ze Śląska, z Katowic.

19:58 · Inspiracje i okresy kształtowania się 1

Bardzo szybko System of a Down, Nirvana. No takie klasyczne rzeczy, dużo dżemu na przykład też, ale to też pewnie jakaś naleciałość Śląska mocno. Więc to gdzieś tam mnie chyba najbardziej kształtowało, tak mi się wydaje. Okej, no mówimy o kształtowaniu, to w takim razie, co ciebie kształtowało? Zaraz przejdziemy do tego, co teraz was kształtuje. Jak miałem 8 lat, to brat na starym telefonie pokazał mi East West Rockers. Coś tam, tak bardzo chcę dotknąć cię i tak dalej. Pozdrawiam z rachunki z niego. Przecięliśmy się. Zajebisty typ. I tak, zacząłem słuchać dużo reggae. Zacząłem potem słuchać przecięcia się rapu z reggae, bo też były takie właśnie kolaboracje.

21:23 · Arka Noego i kolaboracje 2

Muzyka, którą słucham tak naprawdę jest od tego, że jak mam jakiś mood, to po prostu puszczam dany kawałek. Jeżeli jestem wesoły, to jakiś wesoły, smutny, to smutny, ale niezależnie od gatunku po prostu wszystkiego słucham po kolei, bo też nie chcę się zamykać stricte na rap, bo moim zdaniem, jeżeli ma się szukać, czerpać z czegokolwiek inspirację, to trzeba poszerzyć horyzonty, a nie siedzieć konkretnie w jednym gatunku na jednej drodze. Janek, bo ty tak powiedziałeś o tej Arce Noego i ja się zastanawiam, czy ta Arka Noego... Ciężko byłem wkręcony. Zastanawiam się, czy do dzisiaj ona jest na głośnikach. Po trzeciej w nocy chyba głównie. Taki duży, taki mały. Nie, już nie, ale jako anegdotkę podam, że pamiętam jak na Woodstocku, nie wiem, 2014-2015 jakoś tak, Arka Noego otwierała któryś dzień o godzinie tam, nie wiem, 14 czy 15.

I to jak widzisz, też nie pamiętam, ileś tam tysięcy ludzi, którzy śpiewają tego, taki duży, taki mały i te inne szlagiery, no to mam ciary jak o tym myślę, naprawdę. To był niesamowity koncert, bo wszyscy dorośli ludzie po prostu bawili się do tego, co pamiętają jako dziecko i było to naprawdę niesamowite, ale nie, nie wracam do... Ale może to w takim razie znak, że trzeba zrobić jakiś featuring, o ile w ogóle Arka Noego jeszcze działa. Chyba działa. Wydaje mi się, że to jest... Chyba działają. Ej, totalnie bym to zrobił. No słuchajcie, właśnie wam wrzuciłem ten pomysł, tak że... Nice. Arka Noego. No to zapraszamy cię też do tego numeru i wrócimy. To będzie pis na zimę. To będzie też ten nasz wspólny... Jezu, czyli to będzie kolęda. Zróbmy kolędę. Słuchajcie, no to wygląda jak plan, który jest przekalkulowany już idealnie.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.