Mentionsy Mentionsy
Puls Trójki
Puls Trójki

Blokada cieśniny Ormuz i apel Trumpa. "Sytuacja bezprecedensowa"

17.03.2026 ·14 min 46 s

Prezydent USA Donald Trump zaapelował o dołączenie innych państw do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanej przez Iran cieśniny Ormuz. - Przejęcie kontroli nad cieśniną to jedno z najistotniejszych narzędzi Iranu - powiedziała w "Pulsie Trójki" Julia Sochacka (analityczka PISM ds. Bliskiego Wschodu). Maciej Bukowski (Fundacja Pułaskiego) wskazał, że Iran bardzo szybko umiędzynarodowił tę wojnę.

Donald Trump naciska swoich sojuszników w sprawie cieśniny Ormuz. Mimo apelu prezydenta Stanów Zjednoczonych, niektóre państwa stanowczo odmówiły, bądź też dyplomatycznie odmówiły. Czy wojna z Iranem wejdzie spod takiej kontroli i wciągnie kolejne kraje? A może nasz taki scenariusz będzie zakładał, że za dwa bądź cztery tygodnie ten konflikt ucichnie. O tym porozmawiam z moimi gośćmi. Julia Sochacka, program Bliski Wschód i Afryka, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Dzień dobry. Dzień dobry. Maciej Bukowski, dyrektor programu Energetyka i Odporność, Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego. Dzień dobry. Dzień dobry. To może najpierw zacznijmy od faktów i tego, co dzieje się w cieśninie Ormuz.

Bo Iran już kolejny dzień blokuje dojście, dopływ do cieśniny Ormuz. Mieliśmy też ataki Iranu, które się rozlały na inne państwa, zatoki. Wobec tego, czy to jest taka kontrolowana eskalacja ze strony Iranu i w jaki sposób możemy odczytywać to, co aktualnie się dzieje, nawet jeżeli chodzi o te ataki na państwa zatoki? Pani Julio, Julia Sochacka. Przejęcie kontroli nad tym wąskim gardłem, którym jest cieśnina Ormuz jest zdecydowanie jednym z najistotniejszych narzędzi, które w tym momencie Iran ma, żeby wywierać wpływ na Stany Zjednoczone, na Izrael. I jest to jedno z najistotniejszych narzędzi, które wykorzystuje w tej asymetrycznej walce przeciwko nim.

To, co się tam dzieje dokładnie, to jest taka blokada de facto, natomiast myślę, że można by to określić bardziej jako przejęcie całkowitej kontroli nad przepływami. I nad kontrolowaniem tego, jakie statki mogą tę cieśninę pokonywać, a jakie nie. Dlatego, że mamy informacje, one są mniej lub bardziej potwierdzone, że niektóre statki, na przykład pod banderami indyjskimi albo pod banderą pakistańską, też mamy jeden taki przypadek, Uzyskały pozwolenie na przekroczenie tej cieśniny. To nie zawsze jest ten tradycyjny szlak przez środek samej cieśniny. Wiemy, że niektóre statki, przynajmniej ten pakistański, mogły przepływać pomiędzy dwoma wyspami bliżej brzegu irańskiego.

A to zależy od relacji, jakie mają z Iranem? Najprawdopodobniej tak. Wygląda na to, że Iran pozwala tym statkom, których nie uznaje za nieprzyjazne na przekroczenie ciśniny. Nie wiemy dokładnie jaka jest skala, dlatego że możemy to określić tylko po Dyskusja o postępowaniu. Ciśniny przekroczyć. Napływają sygnały, że coraz więcej państw będzie chciało negocjować z Iranem możliwość przepływania przez ciśniny ze względu na poważne konsekwencje ekonomiczne, które jej zamknięcie ze sobą niesie.

Natomiast nie ulega wątpliwości, że dla większości statków, dla znaczącej większości statków, w szczególności dla tych, które pływają pod banderami państw uznawanych za przyjazne Stanom Zjednoczonym, nie mogą przepływać, jest to duże zagrożenie, gdyby zdecydowały się przekroczyć cieśninę. Pani Julio, powiedziała Pani o tych konsekwencjach, jeżeli chodzi o cieśninę Ormuz, bo cieśnina Ormuz jest bardzo kluczowa, ale czy to jest jedyna alternatywa, jeżeli chodzi o przepływ, o tutaj transport ropy? Pan Maciej Bukowski. To zależy dla kogo. Ale to, co można powiedzieć bez czynienia wątpliwości, to jest to, że ta w zasadzie niewielka geograficznie rzeczywistość, jaką wytwarza ta cieśnina, jest jednocześnie bramą dla eksportu węglowodorów dla wielu krajów, które bardzo od tych węglowodorów zależą.

Bo to oni najpewniej, różne sposoby, już nie będę wchodził w szczegóły, będą starali się tę lukę wykorzystać. Czyli tam, gdzie jest luka, to oni z tego skorzystają. A co ma to wszystko Rosja? Czy Rosja również zyskuje na blokadzie cieśniny Ormuz? Krótkofalowo można by zaryzykować taką tezę, że tak. W takim sensie, że w końcu barełka wybiła na pułap cenowy, który w jakimś tam sensie Daje krótkofalowe zatrzygotówki, jednocześnie prawdopodobnie nie wywracając u góry nogami tego makroekonomicznego trendu, który trwa już od wielu miesięcy, który degraduje rosyjskie finanse. I też już są takie poszlaki dość jasno wskazujące, że najprawdopodobniej Irańczycy nie byliby w stanie z taką precyzją mapować celów, które uderzają, gdyby nie pozyskiwali informacji wiodowczych od Rosjan.

Ale w dłuższej perspektywie, no to jest duże pytanie, ponieważ jednak jest to swego rodzaju takie trochę równanie na zbyt wiele niewiadomych. Niewątpliwie Amerykanie i Izraelczycy wykorzystali pewną teraz, powiedzmy, geopolityczną sytuację, żeby podjąć to ryzyko wydarzenia Iran, ale czy w kształcie tej sytuacji, takiej jak ona się przynajmniej tutaj uwidacznia, to trzeba by na pewno... Czas i środki są ich po stronie, to się okaże. A pamiętajmy, że Iran korzysta właśnie także z rosyjskich środków. Tak, to prawda. To jeszcze wracając do Iranu i do państw arabskich, jak one reagują na sytuację, która się dzieje? Po pierwsze, jeżeli chodzi o blokadę cieśniny Ormuz, a po drugie, jeżeli chodzi chociażby na ataki dronowe, które też Iran wystosował, tam też osoby cywilne zmarły.

Ciekawy ten jest wątek, ale jeszcze inna kwestia, która nam się pojawiła. Donald Trump, który, no właśnie, czy on wzywa posiłki? Czy on wzywa pomoc państw, które mogłyby też wkroczyć w sprawie cieśniny Ormuz? I on wystosował takie oczekiwania szczególnie wobec siedmiu państw. To jest Francja, Niemcy, Wielka Brytania. Korea Południowa, Australia, Japonia i Chiny. Większość z nich jednak dyplomatycznie lub mniej dyplomatycznie jednak odmówiły. Czy Donald Trump ma rację, że sojusznicy powinni wejść militarnie? Jak odczytywać też jego sygnał? To jest wzywanie posiłków, panie Macieju?

Ale niemniej przesłanki były podobne. A nie było planu przygotowania co potem. Tutaj nawet prawdopodobnie nie ma przygotowania na planu, a co jeśli stawią opór, a już stawili ten opór. I teraz kraje takie jak np. Francja, czy Wielka Brytania, czy Niemcy, które mają, patrząc na użyteczność cieśniny Ormus dla nich, niewątpliwie interes z tym, żeby w tym regionie był swojego rodzaju spokój. I mówię pokój, ale spokój. Tak jak to względnie miało miejsce przez ostatnie dekady, mniej lub bardziej. Po to, aby te efekty kaskadowe konfliktów, które tam na przykład teraz mają miejsce, nie rozlewały się dalej i nie uderzały w nich pośrednio. Założyłbym się, że to jest jakby pierwszy powód, dla którego zależymy na tym spokoju, aniżeli na samej robiej gazie, którego oczywiście pozyskują w pewnych ilościach one też.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.