Kontrowersje w Ferrari | Nostalgia TVN Turbo | Drift autobusem
Dziś wspominamy początki TVN Turbo, doceniamy uczciwość sprzedawcy Ferrari i zastanawiamy się, czy iPhone w Ferrari to dobry pomysł. Zapraszamy na kolejny odcinek podcastu motoryzacyjnego Prosto z Lawety!
A co panowie pod wpływem mówią? Dajcie mi pistolet i wiadro, ja sam sobie opuszczę. To jeszcze pytanie, co u nich wykazano, bo to też ma znaczenie i jakie tam ilości, ale no dobra. Tak czy siak, nie można takich rzeczy robić. Słuchaj... Mam jeszcze jednego newsa dla Ciebie, ale wiesz, że masz coś co pięknie łączysz w całości. No nie, nie, nie, nie, nie, nie, to było... Ja mam tylko tą ciekawostkę, bo było już kontrowersyjnie dzisiaj, to też ta sprawa kontrowersyjna. Ja o tym zatweetowałem, Ty widziałeś te zdjęcia, ale chciałem zwrócić Państwa uwagę na coś szczególnego. A, Ferrari, no tak. Bo z tego co pamiętam, to Ferrari się kiedyś wymądrzało, że oni samochodów elektrycznych nie będą produkowali.
Jak się okazuje, Włosi nie po raz pierwszy w swojej historii skłamali. Bo Ferrari przygotowuje się do premiery swojego pierwszego elektrycznego auta. Model nazywa się Luce, czyli po włosku światło i zostanie oficjalnie pokazany w maju tego roku. Natomiast Ferrari ujawniło fotografię czy wizualizację wnętrza tego pojazdu. Dlaczego to wnętrze jest wyjątkowe? Dlatego, bo wnętrza Ferrari w ciągu ostatnich lat był czymś, był obiektem dyskusji wśród miłośników marki. Nie jestem jednym z nich, znaczy jestem miłośnikiem, ale prawda, można być miłośnikiem? Miłośnikiem. Ja jestem miłośnikiem. Więc kimś takim, kto może i by chciał, ale raczej nie. Bo przez lata Ferrari szło w stronę tego, że samochody były analogowe, w tym znaczeniu, że to były fantastyczne silniki V8, V12, nawet V6 się pojawiały już, ale ciągle miały wyjątkowe brzmienie.
Tam było dużo karbonu, dużo tego, co wszyscy chcieli, a wnętrza ulegały coraz większej cyfryzacji, coraz więcej ekranów, coraz więcej takich rzeczy, które do Ferrari nie do końca moim zdaniem pasowały. A kiedy wreszcie się okazało, że na kierownicy Ferrari Gdzie wcześniej miałeś, wiesz, manettino i łopatki, nie? Nagle się pojawiły haptyczne przyciski w Romie i w tych innych, Portofino czy, chociaż Portofino akurat bym nie miał, to wszyscy stwierdzili, że jakby poszli się z daleko. I w najnowszym modelu chyba, który się nazywa, zawsze mylę tą nazwę, Amalfi, wrócili do fizycznych przycisków i tą kierownicę można retrofitować w ogóle, słuchaj, do Romy na przykład i do innych samochodów. Tak teraz, przy okazji premiery Elektryka, stwierdzili, że robią coś jeszcze innego. Poprosili o pomoc gościa, którego produkty my znamy.
Jonathan Ive to jest facet, który był stylistą Apple, był szefem, nie wiem czy ciągle jest, ale był szefem stylistów Apple przez lata. To jest ten, którego Jobs pokochał i który narysował wszystkie iPoda, iPada, iPhone'y, Mac'i. Ta cała stylistyka, to wzornictwo Apple w ostatnich dekadach to był Jonny Ive i jego zespół. Duże inspiracje Bauhausem itd., itd. I ów Johnny Ive z zespołem, z takim kolektywem artystów, czyli zgaduję, że innych też designerów, ale to też było jako Jonathan Ive, zaproponowali wnętrze elektrycznego Ferrari, które moim zdaniem, przynajmniej w części, Jest rewelacyjne, a wiem, że u wielu innych budzi bardzo duże kontrowersje, w tym też u ciebie, bo ty chyba nie jesteś fanem tego wnętrza.
Teraz jeszcze przyglądam się. Co widzicie, moi drodzy? Widzicie przede wszystkim dwa gigantyczne tablety. Ten na wprost i ten po prawej stronie. I zgadzam się, że tak, tabletoza to jest masakra. Natomiast To, co też widzicie przed sobą, ten taki prostokąt wyraźny, ten tablet i to wpuszczenie jego w deskę, to jest nawiązanie do starszych modeli Ferrari, do tego, jak kiedyś deski wyglądały na przykład trochę w te starości i w tym podobnych, trochę. Ten ekran po prawej stronie jest o tyle interesujący, że oba mają w ogóle takie wpustki i wypustki, czyli wiesz, część tego ekranu jest głębiej, to są w ogóle OLEDy Samsunga, tak mi się wydaje. Ten po prawej stronie ma na przykład fizyczne przyciski u góry po prawej stronie.
I ma taką obwódkę i zegarek. Te wskazówki wyglądają na prawdziwe, a nie na wyświetlane. I ma też, zobacz, fizyczne przełączniki, które wyglądają świetnie. I taką podpórkę pod rączkę, żeby je przełączać. Temperaturę, zobacz, regulujesz fizycznym przełącznikiem, a nie jakimś haptycznym zabrzeżeniem gównem. To w elektryku jest na propsie i puenta moja Maciek, dawno nie widziałem tak słodkiej kierownicy, która nie ma nic wspólnego z haptyką. To koło kierownicy to jest po prostu retro fantazja na temat tego, co widziałem w Alfie 8C i w starszych Ferrari. Uważam, że ta kierownica jest fantastyczna i gdyby nie to logo, No i może nie ten tablet po prawej stronie, to bym pomyślał, że to jest nowy McLaren F1 czy nowe auto Gordona Mareya.
Uważam, że to jest taki minimalizm włoski, który jest naprawdę piękny, mimo tego, że to Gérardin Ayew, który nie jest Włochem. Zastanawiam się, jak to będzie wyglądało w rzeczywistości. Często takie zdjęcia, a to jak to wygląda na takim, nazwijmy to, nawet normalnym zdjęciu, to jednak jest coś innego. Ja po pierwsze nie lubię tabletów w takiej formie jak tutaj, czyli po prostu tablet, w sensie nie jest to jakoś ładnie wkomponowane, tak jak jest w innych modelach Ferrari, że jest to troszkę niżej, że jest to takie niebijące Ci od razu po gałach po prostu. Nie wiem czemu tego nie dali tak samo na dole, a tych przycisków jakoś inaczej, nie wiem. A ta kierownica trochę mi przypomina takie jakieś, no nie chcę jakoś obrazoburczo zabrzmieć, ale jakieś takie tanie rozwiązanie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dziś wspominamy początki TVN Turbo, doceniamy uczciwość sprzedawcy Ferrari i zastanawiamy się, czy iPhone w Ferrari to dobry pomysł. Zapraszamy na kolejny odcinek podcastu motoryzacyjnego Prosto z Lawety!